Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kobieta postrzeliła 4-letnią córkę i mężczyznę. Dziecko walczy o życie

W ciężkim stanie przebywa w lubelskim szpitalu 4-letnia dziewczynka z powiatu ryckiego, która wczoraj została postrzelona przez matkę. Śledztwo wszczęła prokuratura.

Do zdarzenia doszło w środę w godzinach popołudniowych w miejscowości Brzeziny w powiecie ryckim. Do szpitala w Rykach przyjechała kobieta, która przywiozła postrzelone z broni dziecko.

Jak się okazało, obrażenia jakich doznała 4-latka były poważne, lekarze zadecydowali o natychmiastowym przetransportowaniu dziecka do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Dokonano tego śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

O wszystkim powiadomiona została policja. W miejscu zamieszkania kobiety znajdował się jeszcze mężczyzna z raną postrzałową. W tym przypadku jego obrażenia były mniejsze, karetką przewieziono go do szpitala.

Jak wyjaśniała nam Katarzyna Matusiak w Prokuratury Okręgowej w Lublinie wszczęte zostało śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Ze wstępnych ustaleń wynika, że matka 4-letniej dziewczynki miała czyścić broń, którą była strzelba gładkolufowa. W pewnym momencie doszło do niekontrolowanego wystrzału tej broni, w wyniku czego postrzelona została dziewczynka oraz 27-letni mężczyzna. W wyniku rany postrzałowej podudzia, stwierdzono u niego 8 większych odłamków, która utkwiły w ciele, w tym cześć w kości piszczelowej, która uległa przez to pęknięciom. U dziewczynki stwierdzono zaś 14 ran postrzałowych od śrutu, z czego jeden śrut utkwił w okolicach serca. Lekarze określili stan zdrowia dziecka jako zagrażający życiu.

Jak ustaliliśmy, kobieta miała pozwolenie na broń i na amunicję, policjanci zabezpieczyli w jej mieszkaniu trzy jednostki broni oraz posiadaną amunicję. Wszystko było przechowywane w szafie zabezpieczonej odpowiednim zamkiem. Kobieta była trzeźwa, ojca dziewczynki nie było w domu w momencie zdarzenia, wykonywał prace polowe. W sprawie trwa cały czas śledztwo.

(fot. lublin112.pl – ilustracyjne)

51 komentarzy

  1. i już
    Odpowiedz

    QWERTY faktycznie wiedzę pokazał : )) Należy się cieszyć, że skoro chłop w polu orał a pani w towarzystwie młodszego chwaliła się bronią to dobrze, że sobie np. policzków nie przestrzeliła 😉 …

  2. Olo
    Odpowiedz

    Napewno nie był to przypadek.

  3. olo
    Odpowiedz

    Zabierajmy dzieci na polowania będzie więcej trupów i postrzelonych – teraz postrzelony pis który przepchnął taką możliwość niech sam się ukarze pukając sobie w łeb

  4. Jacenty
    Odpowiedz

    Predzej drzwi bo o srucie pepanc zeby sciane przestrzelil to nie slyszalem.Nawet breneka w zwyklym suporeksie stanie w polowie a co mowic srut.

  5. BIMBER
    Odpowiedz

    redakcjo z aktualizujcie informacje na ten temat bo zaraz na forum się pozagryzają w radio mówili np. że czyściła broń w pomieszczeniu gospodarczym i pocisk przestrzelił drzwi lub ścianę a dziecko było na dworze Ona nawet go nie widziała a postrzelony facet to jej mąż pozdrawiam

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Informacje zawarte w tekście pochodzą od rzecznika prokuratury oraz z policji, nie odpowiadamy za błędne treści, które przekazują inne media.

  6. Kuba.
    Odpowiedz

    Pewnie pozwolenie myśliwskie.
    Normalnych strzelców od zawsze szkoli się, że mają nie kierować lufy w stronę nikogo, kogo nie mają zamiaru zabić.
    Nigdy!

    Myśliwi od zawsze mają trochę „luźniejsze” podejście do tematu.
    Co sezon odstrzelą kogoś z nagonki, z własnego grona, albo przygodnego rowerzystę.

    1. Piotr
      Odpowiedz

      Niestety nie,miała pozwolenie sportowe.Nie wierzę w przypadki,szczególnie że pozwolenie jak pisze miała od dwóch lat.

    2. Joe Głodomór
      Odpowiedz

      Rogi jelenia, czy przyprawione rogi kolegi – trofeum to zawsze trofeum.

  7. ula
    Odpowiedz

    Kłamie , nikt przy zdrowych zmysłach nie czyści załadowanej broni haha .Tam musiało się coś innego wydarzyć ,może babka wzięła winę na siebie

  8. Gajowy Ma rucha
    Odpowiedz

    QWERTY czytaj ze zrozumieniem,14 ran od śrutu a nie 14 razy strzeliła.Widziałeś kiedyś nabój do strzelby?

    1. .
      Odpowiedz

      W końcu ktoś normalny

    2. qwerty to nieuk
      Odpowiedz

      Ta widział w CSie ??

  9. Franio
    Odpowiedz

    Czy to zdarzenie (ten wypadek) podchodzi pod selekcję naturalną?

    1. Hd
      Odpowiedz

      Nie. Rodzice zamiast bawić się bronią powinny pilnować dziecka czy nie jest na linii ognia.

  10. qwerty
    Odpowiedz

    u dziecka 14 ran ze śrutówki, a u faceta rana postrzałowa z uszkodzeniem kości udowej (wiatrówka tego nie zrobi).
    więc zdrowa psychicznie kobieta, z pozwoleniem na broń i badaniami, nagle strzela 14 razy do własnego dziecka, zmienia broń i strzela w nogę jakiegoś obcego gościa?
    obecność tego mężczyzny w mieszkaniu jest kluczowa, ja bym matki jeszcze nie osądzał…

    1. coś tam wiem o broni
      Odpowiedz

      Należy się zapoznać jak działa pocisk śrutowy który po wystrzale wybucha na nawet 100 mniejszych pocisków z mniejszą penetracją. Czegoś grubego nie przebije, a z ciała zrobi sito zostawiając na nim kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt małych ran po śrucie. Tylko dlatego dostając w okolice serca dziewczynka jeszcze żyje, jeśli byłby to pocisk z pistoletu, albo co gorsza karabinka szturmowego lub karabina dziecko by umarło kilka sekund po otrzymaniu takiego strzału.

    2. K
      Odpowiedz

      Sprawdź sobie jaka amunicja idzie do strzelby gładkolufowej i będziesz wiedział

    3. VSOP
      Odpowiedz

      Wiesz wogóle co to jest strzelba gładkolufowa? Z jakiej amunicji można z niej strzelać? Co Ty będziesz o czternastu oddanych strzałach?

    4. Maupa
      Odpowiedz

      Tak to jest jak całą wiedzę na temat broni ma się z tv…. Jakby dostała 14 strzałów ze strzelby i nie ważne czy to śrut czy breneka to by została z niej mielonka.

    5. abc
      Odpowiedz

      Przecież w jednym naboju jest wiele kulek śrutu. Wystarczy jeden strzał.

      1. qwerty
        Odpowiedz

        jednym strzałem 14 ran? mniej niż nieprawdopodobne.
        a kość udową (jedną z najtwardszych w całym ciele, otoczoną całą masą mięśni) też śrutem poharatała?

        1. Koziołek lubelski
          Odpowiedz

          Eno…to jest śrut do zabijania zwierząt o wadze kilkuset kilogramów, z odległości min. kilkudziesięciu metrów. Ołowiane kulki wrzucone w mini pocisk wywalany z małej armatki, jaką jest strzelba. To nie wiatrówka, ani kapiszonowiec.

          Swoją drogą kobieta jakaś zdrowo poorana: stanu wojny nie ma, a ta trzyma naładowaną broń i jeszcze nie rozładowuje do czyszczenia.

          Współczuję dziecku. Zwierzę wykrwawia się w okropnych męczarniach, a ilość śrutu jest właśnie do tego, żeby drasnąć i pocharatać.
          Jak ktoś chce przekonywać o słuszności polowań, do tego z dziećmi, niech idzie do tych rodziców i powie, że nic się nie stało – wypadki zdarzają się.

          Oby dziecko przeżyło.
          Powodzenia bąbelku. Przyda Ci się cud.

        2. apor
          Odpowiedz

          Człowieku, weź ty najpierw zobacz jak wygląda taki nabój, potem sil się na myślenie.

    6. Remek
      Odpowiedz

      dedektyw kur… z powołania

      1. qwerty
        Odpowiedz

        nie detektyw – po prostu czytam, myślę, wyciągam wnioski. dla porównania Ty: widzisz, warczysz, szczekasz, odchodzisz

        1. Amatorski strzelec
          Odpowiedz

          Zdajesz sobie sprawę, że strzeliła raz? Strzeliła ze strzelby, bo tylko broń gładkolufowa jest bronią wymagającą pozwolenia, która jest przystosowana do strzelania amunicją śrutową.

          1. el

            to co napisałeś to jest bardzo nieprawda akurat 😉 – ale nick adekwatny do wypowiedzi chociaż

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy