Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kierowca BMW, który na Felinie rozbił 11 samochodów, usłyszał zarzuty. Odmówił składania wyjaśnień

Policjanci zatrzymali kierowcę BMW, który w ubiegłym tygodniu na Felinie staranował 11 zaparkowanych samochodów. Następnie porzucił auto, zostawił kolegę z którym podróżował i uciekł pieszo. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec Lublina.

Policjanci zatrzymali kierowcę BMW, który w miniony czwartek na os. Felin w Lublinie rozbił 11 zaparkowanych samochodów. Jak już informowaliśmy, około godziny 21:30 jadący Drogą Męczenników Majdanka mężczyzna dostrzegł wyjeżdżające z ul. Lotniczej BMW. Jego kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył znajdujący się na wysepce, obok przejścia dla pieszych, słupek z pylonem.

Następnie zaczął poruszać się pod prąd w kierunku Felina. Świadek widząc, że kierowca BMW nie jest w stanie utrzymać prostego toru jazdy, zaczął podejrzewać, że może on być nietrzeźwy. Pojechał więc za nim i postanowił powiadomić o wszystkim policję. W tym czasie kierowca BMW wjechał na osiedle Felin. Na ul. Jagiellończyka znów stracił panowanie nad pojazdem po czym staranował 11 zaparkowanych samochodów. Uszkodził dwa volkswageny, audi, dwa BMW, forda, suzuki, nissana, citroena oraz dwa ople.

Widząc, że nie ma już możliwości kontynuowania jazdy, porzucił pojazd i uciekł pieszo. W samochodzie zostawił kolegę, który z nim podróżował. Badanie alkomatem wykazało, że pasażer miał dwa promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna wyjaśniał, że zanim ruszyli w drogę spożywali razem alkohol. Potem usnął, więc nie pamięta, co się dokładnie stało. Obudziło go dopiero silne uderzenie.

Pracujący nad sprawą policjanci ustalili dane kierującego. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna wczoraj usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów, odmówił jednak składania wyjaśnień. Grozi mu teraz wysoka grzywna oraz utrata prawa jazdy.

(fot. lublin112)

25 komentarzy

  1. Wieśniak
    Odpowiedz

    Ciekawe VOLF na jaką wichurę ty jeździłeś do dziadków na wakacje? PR, yznaj się to nie wstyd.

  2. stefan
    Odpowiedz

    A co miał wyjasniać ? Przecież tu wszystko jest jasne

  3. VOLF
    Odpowiedz

    To niemożliwe żeby taki zapijaczony fajfuśniak był mieszkańcem Lublina.
    Chyba, że od miesiąca, albo na stancji. Teraz przez kilka, a może przez kilkanaście lat będzie mieszkał w ogrodzonym osiedlu i na szczęście nie w Lublinie !

  4. gnojowóz LKR
    Odpowiedz

    Kolejny inteligentny inaczej w burakowozie.Na długo zapamięta tę przejażdżkę,jak przyjdzie spłacać/oddać ubezpieczycielom za powstałe szkody.

  5. Gmat
    Odpowiedz

    No to długo Bimera nie zobaczymy w tych komentarzach.

    1. B.
      Odpowiedz

      Bimmera już dawno nie widać. Okazało się że jego 535d nie przeszło przeglądu, a do tego wykręciło panewkę. Nie opłacało się remontować. Widziano go ostatnio w Clio 1.5d z 2006 roku. Chwalił się że daje radę wykręcić ok 4.5/100 ropy w mieście.

  6. Arek
    Odpowiedz

    Żeby pamiętać trza mieć mózg , a tu brak , ja mu wierzę.

  7. Taka Prawda
    Odpowiedz

    Nic dziwnego, że odmówił wyjaśnień. Przecież kierowcy bmw nie mają czym myśleć więc i wyjaśnień nie potrafi poskładać!

    1. kolo
      Odpowiedz

      Ale pijus ma szczescie. Na jezdzie po alkoholu go nie zlapali, wiec bedzie musial tylko zaplacic za naprawę aut i luz.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy