W pierwszych dniach stycznia cały region obiegła informacja o lokalu, który otworzył Grzegorz Iżycki, szerzej znany jako Super Zbieracz. Tematem, oprócz lokalnych tytułów prasowych, zajęły się również ogólnopolskie serwisy informacyjne, jak też redakcje radiowe i telewizyjne. Grzegorz każdemu kojarzy się ze zbieraniem puszek i butelek po piwie, z których sprzedaży od wielu lat się utrzymuje. Pod koniec grudnia zdecydował się na nowy biznes – gastronomiczny.
Początki lokalu
Kebab przy ul. Jasnej, założył na początku października ubiegłego roku Tomasz Futyma. Był to czwarty lokal sieci – Prawdziwy Kebab u Prawdziwego Polaka. Współpraca prowadzona była na zasadzie franczyzy, czyli właścicielem lokalu był pan Tomasz, jednak za zgodą właściciela marki, czyli Jerzego Andrzejewskiego, korzystał z logotypu i receptur. Te zaś były nie byle jakie. W odróżnieniu od większości tego typu lokali, bazowano tylko i wyłącznie na świeżym, niemrożonym mięsie. Filety z kurczaka i wieprzowa łopatka, do tego własne sosy sprawiały, że dania te miały liczne grono zwolenników.
Miało być inaczej
W weekendy lokal był oblężony przez klientów, gorzej jednak było w dni powszednie. Właściciel starał się przyciągnąć klientów organizując rożne eventy, m.in. konkurs jedzenia papryczek chili, który okazał się ogromnym sukcesem. Nie przełożyło się to jednak na dopływ klientów. Jak nam wyjaśniał, zysk jaki osiągał, nie był adekwatny do włożonej pracy, dlatego też postanowił znaleźć kupca na lokal.
Decyzja o jego sprzedaży
Wpływ na to miał fakt, że lokalem musiał zajmować się praktycznie non stop, nie mając już czasu dla najbliższych. Do tego perspektywa ponoszenia jeszcze większych opłat, gdyż na pół roku miał znacznie obniżony czynsz, sprawiła, że decyzja o rozstaniu z tym biznesem była taka a nie inna. Poinformował o tym Jerzego Andrzejewskiego.
Trafił się kupiec
W międzyczasie z siecią kebabów współpracę nawiązał Grzegorz Iżycki, czyli Super Zbieracz. W weekendy miał on wspomagać dostawy zamawianych przez klientów dań oraz sprzedaż. Dla wielu osób, połączenie to okazało się nie do przyjęcia. Mianowicie Super Zbieracz kojarzony jest raczej ze zbieraniem puszek i butelek, a jego kontakt ze świeżą żywnością kojarzony był niezbyt przychylnie. Wielu klientów nie kryło z tego powodu obaw. Dla pana Tomasza jednak Grzegorz Iżycki okazał się dużym plusem. Gdy Jerzy Andrzejewski wspomniał o tym, że lokal przy ul. Jasnej jest do sprzedaży, Super Zbieracz zainteresował się jego nabyciem, co też niebawem zostało sfinalizowane.
Niedotrzymanie warunków umowy
W momencie uruchomienia przez Super Zbieracza lokalu, zaczął się konflikt z Jerzym Andrzejewskim. Ze względu na uzasadnione ryzyko obniżenia jakości oferowanych dań, jak też na niezgodne z ustaleniami działania, właściciel marki postanowił rozwiązać współpracę z Grzegorzem Iżyckim. Głównym powodem były kwestie związane z działalnością Super Zbieracza, który otwierając lokal, miał zaprzestać zbierania puszek i butelek. Chodziło oczywiście o kwestie czystości.
Jak nam wyjaśniano, kolejną sprawą miała być higiena Grzegorza. W związku z tym miał o nią zadbać i przede wszystkim pilnować biznesu, oraz nie dotykać się do produkcji kebabów. Tymczasem już po pierwszym dniu pracownicy pożegnali się z nim, a on sam stanął za ladą, w ubraniu, w którym jeździł skuterem zbierając surowce wtórne. Do tego jak zapewniał Andrzejewski, nie mając do tego badań sanitarno – epidemiologicznych.
Od razu klienci zaczęli sygnalizować właścicielowi marki, to co się dzieje w lokalu z jego szyldem. Wtedy też opublikował informację, że lokal przy ul.Jasnej 7 w Lublinie nie ma prawa korzystać z szyldów i znaków firmowych Prawdziwy Kebab u Prawdziwego Polaka. Wszelka współpraca została więc rozwiązana
Super Kebab
W związku z tym Grzegorz Iżycki postanowił założyć własną markę: Super Kebab. Jednocześnie zapewniał wszystkich, o dużym zainteresowaniu klientów jego lokalem, w postaci sprzedaży siedmiu kebabów przez cały dzień. Przy czym poprzedni właściciel sprzedawał ich 30-40 dziennie i to w dni powszednie. W weekendy ilość ta wzrastała wielokrotnie. Po wielu publikacjach w internecie, prasie w radio i w telewizji zyskał duże grono sympatyków, jednak podobną ilość przeciwników. Wiele osób chwaliło go za kreatywność, przedsiębiorczość oraz podejście do tematu, część osób jednak krytykowało. Chodziło tu przede wszystkim o względy sanitarne oraz o to, że najpierw zbierał puszki i butelki, a po chwili stawał za barem. Do tego oferował dwa w jednym, czyli dowóz jedzenia oraz odbiór surowców wtórnych. Wytykano mu również brak badań sanitarnych, przy czym Grzegorz zapewniał że je ma, jednak obietnicy okazania książeczki sanitarno-epidemiologicznej nie dotrzymał.
Pojawiają się zarzuty
Zgłosił się do nas jeden z byłych pracowników lokalu. Anonimowo zgodził się opowiedzieć, jak jest z czystością w lokalu. Mianowicie warunki sanitarne miały być urągające. W lokalu panował bałagan, mięso nie było przechowywane w warunkach chłodniczych.
– Przez kilka dni stało na podłodze w wiadrach, gdy zaś zaczęło wydzielać nieprzyjemny zapach, zostało zamrożone w celu ponownego wykorzystania. Wiadomo, ocet i przyprawy zrobią swoje – tłumaczył.
Podobne słowa padały na temat czystości właściciela, który stojąc za ladą i przygotowując kebaba otrzymał telefon na temat butelek do odebrania. Po chwili pojechał po „kryształy mocy”. Następnie znów wrócił do przygotowywania żywności. Do tego dania miał przewozić w kufrze, którym na co dzień wozi puszki.
– Zatrudnił nas na czarno, płacąc po 6-8 złotych na godzinę. O umowę nie mogliśmy się doprosić. Każdy widząc co się dzieje, jak też dowiadując się, ile w rzeczywistości otrzyma za swoją pracę, następnego dnia już nie wracał – dodaje były pracownik.
Zarzutów jest więcej
Gdy zaczęliśmy bliżej interesować się sprawą, coraz więcej osób zaczęło opowiadać na temat znajomości, czy też współpracy z Super Zbieraczem.
– Wszyscy go chwalą, w internecie ma same pozytywne komentarze. Nie wydaje wam się to dziwne? Jest tak, gdyż Grzesio bardzo mocno dba o swój wizerunek. Cały czas kontroluje swój profil na Facebooku, i jeżeli tylko ktokolwiek ośmieli się napisać na jego temat coś nieprzychylnego, natychmiast jest to usuwane, a autor banowany. Trwa to już od dłuższego czasu – opowiada osoba z bliskiego otoczenia Super Zbieracza.
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą spraw przestępstw, jakich dopuścił się Grzegorz. Mianowicie nie tak dawno miał zostać skazany za znęcanie się nad swoją matką, otrzymując za to wyrok w zawieszeniu. Do tego kobiety, które przewinęły się przez lokal, głośno mówiły o jego niepohamowanych skłonnościach do obmacywania. Grzegorz miał je łapać za miejsca intymne, nie reagując na protesty. W lokalu doszło też do poważnego incydentu. Policja została powiadomiona, że były pracownik został zaatakowany nożem przez właściciela. Na miejscu interweniowały dwa radiowozy policji. Jednak w momencie przyjazdu funkcjonariuszy sytuacja była opanowana, jak też nie było świadków zajścia, w wyniku czego nie wyciągnięto w tej sprawie konsekwencji.
Postanowił milczeć
Grzegorz Iżycki wysuwane przez jego byłych pracowników zarzuty postanowił przemilczeć. Jeżeli chodzi o sprawy wywiadów dotyczących chwalenia Super Zbieracza i jego lokalu, dostępny był od ręki. W sytuacji odwrotnej, przez kilka tygodni nie znalazł czasu, aby odpowiedzieć na pytania dotyczące czystości w lokalu, oskarżeń kobiet o nieobyczajne zachowanie, czy też spraw kryminalnych, jakie na nim ciążą.
Nadszedł koniec
W ubiegłym tygodniu do lokalu przy ul. Jasnej wkroczyli pracownicy lubelskiego sanepidu. To co w czwartek zastali w środku, mocno odbiegało od tego, jak powinno wyglądać miejsce, w którym przygotowywane i podawane jest jedzenie.
– Lokal posiadał warunkowe zatwierdzenie. W tym czasie poddany został kontroli sprawdzającej, jeżeli chodzi o dopracowanie dokumentacji oraz stan sanitarny obiektu. Stwierdzono brak warunków do utrzymania higieny przez personel i brak higieny powierzchni, które są wykorzystywane do przygotowywania żywności. Do tego stwierdzono naruszenie łańcucha chłodniczego, brak dokumentacji lekarskiej osoby, która wykonywała prace w styczności z żywnością i brak dokumentacji – wyjaśniała nam mgr Justyna Moskal, kierownik działu żywności i żywienia lubelskiego sanepidu.
Co dalej
Wszystko to dało podstawę do natychmiastowego zamknięcia lokalu. Jeżeli Super Zbieracz będzie chciał wrócić do przygotowywania i sprzedaży kebabów, ma obowiązek doprowadzenia obiektu do stanu zgodnego z wymaganiami sanitarno-epidemiologicznymi, co gwarantuje, że żaden z klientów nie będzie się musiał obawiać się dolegliwości zdrowotnych. Oczywiście wcześniej wszystko będą musieli sprawdzić i zatwierdzić pracownicy sanepidu.
(fot. lublin112)
2018-02-12 19:00:00

78 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widać ze komuś przeszkadzał Grzesio taka jest prawda tak konkurencja wykańcza siebie nawzajem to teraz ten kebab od Prawdziwego Polaka jest number one w Lublinie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Biznes całkiem nietrafiony Panie Tomku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
SuperdziadS po lubelsku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin112 maczał palce w opluciu tego człowieka – radaktorzyna i moderator też żre pewnie kebaby u konkurencji za darmochę ? ale się sukinsyn napocił żeby tak osmarować chłopaka że z nożem latał czy macał dziewczyny – szczyt sqr***ństwa z twojej strony marna kreaturo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze o zwyrolu napisali. Grzegorza super zbieracza powinni zamknąć w więzieniu za te wybryki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ciebie gdzie?Juz nawet nie chce mi sie pisac…Ps. Nie macie polskiego jedzenia tylko jakis arabski stff? To nie miejcie pretensji…Prawdziwty arabski nawet nie dorasta do pięt temu od zbieracza…Czystoscią…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam produkt ten sam bo gotowce kupował u turka.Tylko pieczenie i podawanie jego .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Do tego perspektywa ponoszenia jeszcze większych opłat, gdyż na pół roku miał znacznie obniżony czynsz” Sam zacznij czytać pełne zdania a nie wyrywkowo i nie pouczaj. Co tu jest ciężkiego do zrozumienia? Pół roku miał niższy czynsz a po pół roku miał mu wzrosnąć więc ponosiłby większe koszty i taka była przed nim perspektywa, serio takie trudne zdanie? Czy tak po prostu uwielbiasz się podbudowywać wytykając wszystko innym, że zapędziłeś się i wytykasz nawet tam gdzie wychodzi Twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie pisze że miał być wyższy nie ma takiej informacji inteligencie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co wypisujecie pod tytułem decyzja o sprzedaży ,koszty wzrosły gdyż miał obniżony czynsz co to za głupota? Czytać!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przez pol roku mial obnizony czynsz , a po uplywie pol roku wrocil do kwoty pierwotnej, czyli taka polroczna promocja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mi proponował prace . w godzinach jakich chce ale mam mu wysłać nagie zdjecie. Masakra.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co? Wysłałaś? 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oooo…to dopiero wzbudziła zainteresowanie. Normalnie wieksze niź kebab..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
metoo…hahahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a nie mowilem :):):) co sanepid na to ze wozi jedzenie w kufrze w ktorym pare minut wczesniej wozil butelki i puszki… lubicie go bo sie usmiecha ale to zwykly facecik kombinator wie jak zagrac i tyle 🙂 Ci co tam jedli polecieli na jego slawe w necie hehe normalnie beee i wyszlo to co mowil prof Radzio jakies 2 ms temu 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się z tymi słowami. Głupi studenci go wypromowali. Smutno było patrzeć jak pijani studenci się z nim obściskiwali gdy tylko się pojawiał ze swoją latarką i workiem. Od poziomu inteligencji zależy to jakiego ma się idola, a mając na uwadze dla ilu studentów jest on idolem… cóż, jest to po prostu przykre.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech brudas wraca do nurkowania w śmietnikach za puszkami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ty z nimi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam (niestety) jego miejsce i naturalne środowisko w którym czuje się NAJLEPIEJ – po prostu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kaźdy powinien mieć swoją szanse. Nawet jak jest zbieraczem puszek. No ale zasady muszą być. Od przestrzegania higieny nikt jeszcze nie umarł, a od jej braku juź prędzej.Panie Grzegorzu mimo wszystko źyczę powodzenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W brudzie ludzie żyją po kilkanaście lat….
A woda ilu już zabrała?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie. ..popieram ten komentarz !!!