Przejdź do treści
piątek, 16 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kebab Super Zbieracza zamknięty przez sanepid. W tle oskarżenia o znęcanie się, atak z nożem i nieobyczajne zachowanie

Prowadzony przez Super Zbieracza lokal z kebabem od kilku dni jest zamknięty. Powodem jest kontrola sanepidu, którego pracownicy wykryli szereg nieprawidłowości. Dla bezpieczeństwa zdrowotnego klientów, wydana została decyzja o natychmiastowym jego zamknięciu. W ostatnim czasie wyszło na jaw wiele spraw, o które oskarżany jest właściciel lokalu.

W pierwszych dniach stycznia cały region obiegła informacja o lokalu, który otworzył Grzegorz Iżycki, szerzej znany jako Super Zbieracz. Tematem, oprócz lokalnych tytułów prasowych, zajęły się również ogólnopolskie serwisy informacyjne, jak też redakcje radiowe i telewizyjne. Grzegorz każdemu kojarzy się ze zbieraniem puszek i butelek po piwie, z których sprzedaży od wielu lat się utrzymuje. Pod koniec grudnia zdecydował się na nowy biznes – gastronomiczny.

Początki lokalu

Kebab przy ul. Jasnej, założył na początku października ubiegłego roku Tomasz Futyma. Był to czwarty lokal sieci – Prawdziwy Kebab u Prawdziwego Polaka. Współpraca prowadzona była na zasadzie franczyzy, czyli właścicielem lokalu był pan Tomasz, jednak za zgodą właściciela marki, czyli Jerzego Andrzejewskiego, korzystał z logotypu i receptur. Te zaś były nie byle jakie. W odróżnieniu od większości tego typu lokali, bazowano tylko i wyłącznie na świeżym, niemrożonym mięsie. Filety z kurczaka i wieprzowa łopatka, do tego własne sosy sprawiały, że dania te miały liczne grono zwolenników.

Miało być inaczej

W weekendy lokal był oblężony przez klientów, gorzej jednak było w dni powszednie. Właściciel starał się przyciągnąć klientów organizując rożne eventy, m.in. konkurs jedzenia papryczek chili, który okazał się ogromnym sukcesem. Nie przełożyło się to jednak na dopływ klientów. Jak nam wyjaśniał, zysk jaki osiągał, nie był adekwatny do włożonej pracy, dlatego też postanowił znaleźć kupca na lokal.

Decyzja o jego sprzedaży

Wpływ na to miał fakt, że lokalem musiał zajmować się praktycznie non stop, nie mając już czasu dla najbliższych. Do tego perspektywa ponoszenia jeszcze większych opłat, gdyż na pół roku miał znacznie obniżony czynsz, sprawiła, że decyzja o rozstaniu z tym biznesem była taka a nie inna. Poinformował o tym Jerzego Andrzejewskiego.

Trafił się kupiec

W międzyczasie z siecią kebabów współpracę nawiązał Grzegorz Iżycki, czyli Super Zbieracz. W weekendy miał on wspomagać dostawy zamawianych przez klientów dań oraz sprzedaż. Dla wielu osób, połączenie to okazało się nie do przyjęcia. Mianowicie Super Zbieracz kojarzony jest raczej ze zbieraniem puszek i butelek, a jego kontakt ze świeżą żywnością kojarzony był niezbyt przychylnie. Wielu klientów nie kryło z tego powodu obaw. Dla pana Tomasza jednak Grzegorz Iżycki okazał się dużym plusem. Gdy Jerzy Andrzejewski wspomniał o tym, że lokal przy ul. Jasnej jest do sprzedaży, Super Zbieracz zainteresował się jego nabyciem, co też niebawem zostało sfinalizowane.

Niedotrzymanie warunków umowy

W momencie uruchomienia przez Super Zbieracza lokalu, zaczął się konflikt z Jerzym Andrzejewskim. Ze względu na uzasadnione ryzyko obniżenia jakości oferowanych dań, jak też na niezgodne z ustaleniami działania, właściciel marki postanowił rozwiązać współpracę z Grzegorzem Iżyckim. Głównym powodem były kwestie związane z działalnością Super Zbieracza, który otwierając lokal, miał zaprzestać zbierania puszek i butelek. Chodziło oczywiście o kwestie czystości.

Jak nam wyjaśniano, kolejną sprawą miała być higiena Grzegorza. W związku z tym miał o nią zadbać i przede wszystkim pilnować biznesu, oraz nie dotykać się do produkcji kebabów. Tymczasem już po pierwszym dniu pracownicy pożegnali się z nim, a on sam stanął za ladą, w ubraniu, w którym jeździł skuterem zbierając surowce wtórne. Do tego jak zapewniał Andrzejewski, nie mając do tego badań sanitarno – epidemiologicznych.

Od razu klienci zaczęli sygnalizować właścicielowi marki, to co się dzieje w lokalu z jego szyldem. Wtedy też opublikował informację, że lokal przy ul.Jasnej 7 w Lublinie nie ma prawa korzystać z szyldów i znaków firmowych Prawdziwy Kebab u Prawdziwego Polaka. Wszelka współpraca została więc rozwiązana

Super Kebab

W związku z tym Grzegorz Iżycki postanowił założyć własną markę: Super Kebab. Jednocześnie zapewniał wszystkich, o dużym zainteresowaniu klientów jego lokalem, w postaci sprzedaży siedmiu kebabów przez cały dzień. Przy czym poprzedni właściciel sprzedawał ich 30-40 dziennie i to w dni powszednie. W weekendy ilość ta wzrastała wielokrotnie. Po wielu publikacjach w internecie, prasie w radio i w telewizji zyskał duże grono sympatyków, jednak podobną ilość przeciwników. Wiele osób chwaliło go za kreatywność, przedsiębiorczość oraz podejście do tematu, część osób jednak krytykowało. Chodziło tu przede wszystkim o względy sanitarne oraz o to, że najpierw zbierał puszki i butelki, a po chwili stawał za barem. Do tego oferował dwa w jednym, czyli dowóz jedzenia oraz odbiór surowców wtórnych. Wytykano mu również brak badań sanitarnych, przy czym Grzegorz zapewniał że je ma, jednak obietnicy okazania książeczki sanitarno-epidemiologicznej nie dotrzymał.

Pojawiają się zarzuty

Zgłosił się do nas jeden z byłych pracowników lokalu. Anonimowo zgodził się opowiedzieć, jak jest z czystością w lokalu. Mianowicie warunki sanitarne miały być urągające. W lokalu panował bałagan, mięso nie było przechowywane w warunkach chłodniczych.

– Przez kilka dni stało na podłodze w wiadrach, gdy zaś zaczęło wydzielać nieprzyjemny zapach, zostało zamrożone w celu ponownego wykorzystania. Wiadomo, ocet i przyprawy zrobią swoje – tłumaczył.

Podobne słowa padały na temat czystości właściciela, który stojąc za ladą i przygotowując kebaba otrzymał telefon na temat butelek do odebrania. Po chwili pojechał po „kryształy mocy”. Następnie znów wrócił do przygotowywania żywności. Do tego dania miał przewozić w kufrze, którym na co dzień wozi puszki.

– Zatrudnił nas na czarno, płacąc po 6-8 złotych na godzinę. O umowę nie mogliśmy się doprosić. Każdy widząc co się dzieje, jak też dowiadując się, ile w rzeczywistości otrzyma za swoją pracę, następnego dnia już nie wracał – dodaje były pracownik.

Zarzutów jest więcej

Gdy zaczęliśmy bliżej interesować się sprawą, coraz więcej osób zaczęło opowiadać na temat znajomości, czy też współpracy z Super Zbieraczem.

– Wszyscy go chwalą, w internecie ma same pozytywne komentarze. Nie wydaje wam się to dziwne? Jest tak, gdyż Grzesio bardzo mocno dba o swój wizerunek. Cały czas kontroluje swój profil na Facebooku, i jeżeli tylko ktokolwiek ośmieli się napisać na jego temat coś nieprzychylnego, natychmiast jest to usuwane, a autor banowany. Trwa to już od dłuższego czasu – opowiada osoba z bliskiego otoczenia Super Zbieracza.

Najpoważniejsze zarzuty dotyczą spraw przestępstw, jakich dopuścił się Grzegorz. Mianowicie nie tak dawno miał zostać skazany za znęcanie się nad swoją matką, otrzymując za to wyrok w zawieszeniu. Do tego kobiety, które przewinęły się przez lokal, głośno mówiły o jego niepohamowanych skłonnościach do obmacywania. Grzegorz miał je łapać za miejsca intymne, nie reagując na protesty. W lokalu doszło też do poważnego incydentu. Policja została powiadomiona, że były pracownik został zaatakowany nożem przez właściciela. Na miejscu interweniowały dwa radiowozy policji. Jednak w momencie przyjazdu funkcjonariuszy sytuacja była opanowana, jak też nie było świadków zajścia, w wyniku czego nie wyciągnięto w tej sprawie konsekwencji.

 

27999303_1033092430163598_1721391177_o

 

Postanowił milczeć

Grzegorz Iżycki wysuwane przez jego byłych pracowników zarzuty postanowił przemilczeć. Jeżeli chodzi o sprawy wywiadów dotyczących chwalenia Super Zbieracza i jego lokalu, dostępny był od ręki. W sytuacji odwrotnej, przez kilka tygodni nie znalazł czasu, aby odpowiedzieć na pytania dotyczące czystości w lokalu, oskarżeń kobiet o nieobyczajne zachowanie, czy też spraw kryminalnych, jakie na nim ciążą.

Nadszedł koniec

W ubiegłym tygodniu do lokalu przy ul. Jasnej wkroczyli pracownicy lubelskiego sanepidu. To co w czwartek zastali w środku, mocno odbiegało od tego, jak powinno wyglądać miejsce, w którym przygotowywane i podawane jest jedzenie.

– Lokal posiadał warunkowe zatwierdzenie. W tym czasie poddany został kontroli sprawdzającej, jeżeli chodzi o dopracowanie dokumentacji oraz stan sanitarny obiektu. Stwierdzono brak warunków do utrzymania higieny przez personel i brak higieny powierzchni, które są wykorzystywane do przygotowywania żywności. Do tego stwierdzono naruszenie łańcucha chłodniczego, brak dokumentacji lekarskiej osoby, która wykonywała prace w styczności z żywnością i brak dokumentacji – wyjaśniała nam mgr Justyna Moskal, kierownik działu żywności i żywienia lubelskiego sanepidu.

Co dalej

Wszystko to dało podstawę do natychmiastowego zamknięcia lokalu. Jeżeli Super Zbieracz będzie chciał wrócić do przygotowywania i sprzedaży kebabów, ma obowiązek doprowadzenia obiektu do stanu zgodnego z wymaganiami sanitarno-epidemiologicznymi, co gwarantuje, że żaden z klientów nie będzie się musiał obawiać się dolegliwości zdrowotnych. Oczywiście wcześniej wszystko będą musieli sprawdzić i zatwierdzić pracownicy sanepidu.

(fot. lublin112)
2018-02-12 19:00:00

78 komentarzy

  1. Ale jaja
    Odpowiedz

    Prawdziwy Polak, Super Zbieracz…:)))) co to za świry ???!!! Buhahahahhaa … aż dziw że znalazlo sie 7 takich co tam poszli na kebaba :)))))

  2. Tadzio
    Odpowiedz

    Ciekawe że w tym lokalu był już lokal gastronomiczny i jakoś sanepid go nie zamkną, mimo że obecnie poza brakiem badań zastrzegł, np. brak ciepłej wody. Nie komentuje czystości lokalu bo nie byłem, ale postępowanie sanepidu mi się nie za bardzo podoba – widać są równiejsi. A wolałbym aby wszystkie lokale były tak skrupulatnie badane jak ten.

    1. curt
      Odpowiedz

      tego samego zdania jestem.jakos wczesniej sie udawało a teraz nagle nie. konkurencja nie spi

  3. MD
    Odpowiedz

    Ludzie, przecież na pierwszy rzut oka widać, że ten gość ma coś z głową i umysł 15 latka. Ktoś, kto go widział to wie, że z czystością to on nie ma nic wspólnego. Zbierał puszki – ok nikomu to nie szkodzi, ale robić żarcie dla ludzi w brudnych i śmierdzących ciuchach i łapami, którymi wygrzebuje puszki z kosza to chyba jest niepoważne. Kto w ogóle do niego chodził jadać i kto tam aplikował do pracy????? To też chyba trzeba na głowę upaść żeby tam jeść i Grzesia mieć za szefa. Widzę, że studenci osiagneli poziom podłogi lansujac się z tym człowiekiem i pożywiając się w tej spelunie. Sanepid i tak długo czekał z zamknięciem tego arcy super lokalu i nie sadzę, żeby szybko pozwolił mu go otworzyć a jeśli nawet to kwestią czasu będzie jego ponowne zamkniecie. Osobiście nic nie mam do zbieracza, niech zbiera jeśli mu to sprawia radość ale na litość Boską niech nie karmi ludzi 🙂

  4. paprykowy naleśnik
    Odpowiedz

    Nieuczciwy i stronniczy artykuł … Ten pracownik sam Was poszukał i dotarł do Was, tak ? Jakieś imię ma czy jest źródłem tajnym, a reporter śledczy chroni swoich informatorów … Hmm ?

  5. Andrzej Głowica
    Odpowiedz

    Mi proponował pracę w godzinach jakich chcę, ale mam mu wysłać zdjęcie mojego pindola. Masakra.

    1. curt
      Odpowiedz

      ty to serio głowica ale od czołgu…tępa

  6. ?
    Odpowiedz

    Ile komentarzy szok jak nas ten „brudi „sprowokował a właściwie artykuł o nim

  7. curt
    Odpowiedz

    habiby …..POMAGAMY POLAKOM

  8. Michał
    Odpowiedz

    To była kwestia czasu aż sanepid zrobi wjazd i zamknie ten super-gastro-puszkoland. Byłem tam raz zjadłem coś co podobno nazywało się kebab. Z czego on to robił ? Ze zmielonych szczurów ? Podejrzewam że w składzie baraniny była cała tablica mendelejewa. To co potem działo się z moimi bebechami można śmiało określić jako hiroszima.

  9. gruby
    Odpowiedz

    Jak koleś po przeczytaniu tego czegoś coś teraz zrobi sobie albo komuś to czy anonimowy autor tych sponsorowanych wypocin poniesie konsekwencje??

    1. chudy
      Odpowiedz

      Ahh grubciu. Zbieracz nie umie przyjąć krytyki i usuwa wszelkie negatywne komentarze z portali społecznościowych, natomiast tego artykułu nie może zdjąć. W końcu można przeczytać o nim coś, co każdy człowiek powinien zauważyć jeżeli miał z nim styczność. A jeżeli nie umie przyjąć krytyki na temat swojej osoby, to ma problemy emocjonalne. Gdy zrobi coś sobie – to jest zwykła selekcja naturalna. Gdy zrobi coś komuś, to pójdzie siedzieć. W obu przypadkach skończy się pajacowanie na skuterze.

  10. heherbata
    Odpowiedz

    Ej za ile mogę kupić artykuł na Lublin112 szkalujący moją uczelnię? Dwa kebaby od prawdziwego polaka starczą? Szkoda że nie ma imienia i nazwiska pod artykułem, ale widać że artykuł sponsorowany.

    1. zdenek
      Odpowiedz

      jak chcesz to pogadam z kolegą on jest dziennikarzem byłym z dziennika … i dowiem się ile bierze za takie smrody wypociny jak ten powyższy tekst na Pana Grzesia – ale myślę że mało to nie kosztuje – jak to się mówi za piniondze ksiundz sie modli ale to powyższe to niezłe świństwo – żeby takiego szmaciarza krew zalała za takie szkalowanie

    2. Student
      Odpowiedz

      Komentarze też opłacone? Jest artykuł również w Kurierze Lubelskim, też opłaciła go konkurencja? To raczej Twój idol usuwa wszystkie nieprzychylne sobie komentarze na FB. BTW. Czytałeś jego walentynkowy wpis na fanpage? Moim zdaniem to tylko uprawdopodabnia jego natarczywość w stosunku do kobiet.
      Nikomu źle nie życzę, ale osobiście w życiu nie zjadłbym nic w lokalu prowadzonym przez człowieka, który gastronomię łączy ze zbieraniem butelek, ma problemy z higieną osobistą i gada od rzeczy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Kraj

Były terytorials zatrzymany przez policję. WOT: nie jest już żołnierzem

Wojska Obrony Terytorialnej zabrały głos w sprawie zatrzymania byłego żołnierza przez policję. Jak przekazała formacja, mężczyzna został zwolniony ze służby 14 sierpnia 2026 roku. Powodem były zachowania zakwalifikowane jako naruszenie dyscypliny wojskowej, związane z jego działalnością medialną.

3 komentarzy
Kraj

PKP Intercity zmienia organizację połączeń. Numerowane linie i regularne odjazdy od 13 grudnia

Stałe trasy i powtarzalne godziny odjazdów Podstawą nowego układu będą linie, z których każda otrzyma określony numer, przebieg trasy i częstotliwość kursowania pociągów. Tam, gdzie trasy kilku linii będą się pokrywać, pasażerowie zyskają częstsze połączenia. Symbolem Ex oznaczono linie ekspresowe obsługiwane przez pociągi EIP i EIC, zatrzymujące się przede wszystkim w największych miastach. Wszystkie te trasy wyróżniono na mapie kolorem czerwonym. Na linii Ex03 z Krakowa przez Warszawę do Trójmiasta składy będą kursować co godzinę. Odjazdy co dwie godziny przewidziano na liniach Ex01 z Warszawy przez Poznań do Berlina oraz Ex02 z Warszawy przez Opole do Wrocławia. Co cztery godziny będą kursować pociągi na trasach Ex11 z Warszawy przez Poznań do Szczecina oraz Ex04 z Katowic przez Warszawę do Trójmiasta. Oznaczenia P i Px. Częstotliwość będzie zwiększana stopniowo Literą P wyróżniono linie obsługiwane przez pociągi IC i TLK ze standardową siatką zatrzymań. Symbol Px oznacza natomiast połączenia IC z ograniczoną liczbą postojów, umożliwiające szybszy przejazd między wybranymi miastami. Poszczególne linie tych grup przedstawiono różnymi kolorami. W obu przypadkach docelowo przewidziano kursy co cztery godziny, z wyjątkami wskazanymi w objaśnieniach mapy. Na trasach, na których zakładana częstotliwość nie została jeszcze osiągnięta, liczba połączeń będzie stopniowo zwiększana w kolejnych rozkładach jazdy. Wspólny przebieg kilku linii pozwoli zagęścić ofertę na wybranych odcinkach. Przykładem jest trasa między Warszawą a Trójmiastem. Połączenie linii Ex03, Ex04, P12 i P92 pozwoli zapewnić odjazdy co 30 minut przez około trzy czwarte dnia. Łatwiejszy dojazd i lepiej skoordynowane przesiadki Nowy układ zaplanowano z uwzględnieniem najpopularniejszych kierunków podróży. Ma zapewniać bezpośrednie połączenia między największymi miastami, a dzięki postojom na trasie umożliwiać również dojazd do średnich i mniejszych miejscowości. Podróże wymagające zmiany pociągu mają ułatwić skoordynowane rozkłady jazdy na najważniejszych stacjach. Dotyczy to m.in. Warszawy, Poznania, Wrocławia, Katowic, Krakowa, Rzeszowa, Trójmiasta, Olsztyna, Szczecina, Iławy, Bydgoszczy i Torunia. W przypadku połączeń z Ukrainą istotną rolę będą odgrywać Chełm i Przemyśl. Przesiadki będą możliwe o powtarzalnych porach w ciągu dnia. Częstsze kursy mają także ograniczyć czas oczekiwania na kolejny pociąg w razie zakłóceń. Dodatkowym rozwiązaniem w takich sytuacjach będzie możliwość korzystania z połączeń innych przewoźników na podstawie porozumień o honorowaniu biletów. Zmiany przygotowywane przez trzy lata Nowa organizacja połączeń nie oznacza całkowitej zmiany dotychczasowego rozkładu jazdy. Obejmuje również rozwiązania wprowadzane już w poprzednich latach. — To efekt trzech lat systematycznej pracy. Zależało nam, aby każda kolejna zmiana rozkładu jazdy przybliżała nas do stworzenia spójnej sieci połączeń. Chcieliśmy, aby poszczególne trasy wzajemnie się uzupełniały i tworzyły jeden, dobrze zorganizowany system. Dlatego połączenia uruchamiane w ostatnich latach były już planowane z myślą o rozwiązaniu, które dziś prezentujemy w całości — mówi Janusz Malinowski, prezes zarządu PKP Intercity. Jak czytać nową mapę połączeń? Po raz pierwszy sieć połączeń dalekobieżnych PKP Intercity przedstawiono w formie schematu podobnego do map metra i komunikacji miejskiej. Pasażerowie będą mogli szybko sprawdzić przebieg linii oraz miejsca umożliwiające przesiadkę. Na schemacie zastosowano trzy rodzaje oznaczeń. Linie o standardowej grubości przedstawiają trasy regularnych połączeń. Cienkie linie wskazują odcinki obsługiwane przez pojedyncze kursy w ciągu doby, pozwalające dotrzeć do dodatkowych miejscowości. Linie przerywane oznaczają natomiast odcinki, na których pociągi kursują tylko w wybranych okresach, np. sezonowo. Mapa pokazuje podstawowy układ powtarzalnych połączeń. Nie uwzględnia więc pociągów kursujących poza tym systemem. Dla większej czytelności umieszczono na niej nazwy miast i miejscowości, bez wyszczególniania poszczególnych stacji kolejowych. Prace na torach mogą powodować odstępstwa od schematu Regularność kursowania może być czasowo ograniczana przez prace modernizacyjne oraz konieczność dostosowania rozkładu do warunków na odcinkach jednotorowych. Na takich trasach pociągi jadące w przeciwnych kierunkach korzystają z tego samego toru. W tych sytuacjach godziny odjazdów mogą odbiegać od przyjętego schematu, a część połączeń może być kierowana na trasy objazdowe. Czasowe zmiany nie będą nanoszone na mapę podstawowego układu połączeń. Aktualne rozkłady jazdy oraz informacje o objazdach i ewentualnych utrudnieniach będą nadal publikowane z odpowiednim wyprzedzeniem i dostępne w wyszukiwarkach połączeń.

2 komentarzy

Lubelski biznes

Lubelski biznes

Trzy medale dla Perły. Lubelskie piwa znów docenione przez ekspertów

Lubelska Perła znów ma powody do świętowania. Piwa z Browaru Perła - Browary Lubelskie zdobyły trzy medale w konkursie Good Beer International 2026. Wśród nagrodzonych znalazły się zarówno tegoroczna nowość, jak i piwa dobrze znane miłośnikom lubelskiego browaru.

25 komentarzy

Polityka

Polityka

Gawkowski chce szybkiego blokowania nielegalnych treści. Krytykuje prezydenckie weto

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wezwał do zdecydowanej walki z nawoływaniem do przemocy w internecie. Zapowiedział przyjęcie przez Sejm przepisów dotyczących usług cyfrowych, które — według niego — mają umożliwić szybsze blokowanie nielegalnych treści. Skrytykował również prezydenckie weto wobec poprzedniej ustawy.

17 komentarzy
Polityka

102,4 mld zł na ochronę ludności. Rząd przyjął program na lata 2027–2031

Budowle ochronne, systemy ostrzegania, bezpieczna łączność i sprzęt ratowniczy — to najważniejsze inwestycje przewidziane w nowym Programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Rada Ministrów przyjęła również program rozwoju kolei metropolitalnej w Trójmieście, który ma poprawić dojazd z południowych dzielnic Gdańska do centrum.

6 komentarzy

Społeczeństwo

Społeczeństwo

Sąd orzekł przepadek samochodu. RPO wskazuje na niewyjaśnioną kwestię własności

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego w sprawie przepadku auta należącego — według ustaleń ujawnionych po wyroku — do ojca skazanego. Zdaniem RPO sąd przed wydaniem orzeczenia nie sprawdził dostatecznie, kto był właścicielem pojazdu, mimo sprzecznych deklaracji oskarżonego.

10 komentarzy
Społeczeństwo

ZUS wykrył nieprawidłowości w 88 proc. kontroli w Lubelskiem

Prawie 1,2 tys. kontroli i ponad tysiąc spraw z nieprawidłowościami — to wyniki działań ZUS w województwie lubelskim od stycznia do sierpnia 2026 roku. Łączny skutek finansowy wykrytych błędów wyniósł 11,1 mln zł. Zakład coraz skuteczniej wskazuje płatników, u których ryzyko naruszenia przepisów jest największe.

6 komentarzy
Społeczeństwo

Składki ZUS opłacisz w telefonie. Nowa funkcja w mZUS dla Płatnika

Przedsiębiorcy mogą już opłacać składki bezpośrednio w aplikacji mZUS dla Płatnika. Nowa funkcja umożliwia przekazanie należności z kont w obsługiwanych bankach, a koszt pojedynczego przelewu wynosi 55 groszy. ZUS zapowiada także kolejne możliwości płatności.

3 komentarzy
Społeczeństwo

Ponad 42 proc. pracujących Polaków opiekuje się bliskimi. GUS pokazuje codzienność rodzin

Praca zawodowa, wychowanie dzieci i pomoc krewnym wymagającym wsparcia — tak wygląda codzienność znacznej części Polaków. W 2025 roku obowiązki opiekuńcze sprawowało 35,9 proc. osób w wieku 18–74 lata. Badanie Głównego Urzędu Statystycznego pokazuje również, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni dostosowywały życie zawodowe do potrzeb rodziny.

2 komentarzy
Społeczeństwo

Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskach

Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.

19 komentarzy

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Atak hakerski na FELG. Firma zakończyła analizę i powiadamia placówki medyczne

FELG Software poinformowała o zakończeniu analizy zdarzenia bezpieczeństwa i zidentyfikowaniu placówek, których ono dotyczyło. W aktualizacji z 7 października spółka przekazała, że rozpoczyna wysyłkę indywidualnych powiadomień. Placówki objęte zdarzeniem mają otrzymać także pakiet dokumentów i rozwiązań umożliwiających zgłoszenie naruszenia oraz poinformowanie pacjentów.

Nauka i technologie

Rekord Politechniki Lubelskiej. 29 naukowców w World’s Top 2% Scientists

Politechnika Lubelska osiągnęła najlepszy wynik w swojej historii w rankingu World’s Top 2% Scientists. W dziewiątej edycji międzynarodowego zestawienia znalazło się 29 badaczek i badaczy z uczelni. Wyróżnienia dotyczą zarówno całego dorobku naukowego, jak i osiągnięć za 2025 rok.

Nauka i technologie

Treści terrorystyczne w internecie. Godzina na usunięcie po otrzymaniu nakazu

Dostawcy usług hostingowych mają obowiązek usunąć treści terrorystyczne lub zablokować dostęp do nich najpóźniej w ciągu godziny od otrzymania nakazu. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przypomina, że odpowiednie narzędzia prawne już funkcjonują, a właściwe służby mogą z nich korzystać bez oczekiwania na nowe rozwiązania związane z Aktem o usługach cyfrowych.

8 komentarzy
Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy i coraz częściej doradzają w sprawach osobistych - wskazali eksperci podczas Festiwalu Przemiany w Centrum Nauki Kopernik. Zwrócili uwagę, że zdobywanie określonych umiejętności oraz sprawczości wymaga wysiłku intelektualnego, a nie bezkrytycznego przyjmowania odpowiedzi i rozwiązań dostarczanych przez algorytmy.

Nauka i technologie

Studenci Politechniki Lubelskiej na podium IBM AI Racing League. Dwa drugie miejsca

Zespół Apex Dynamics z Politechniki Lubelskiej zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej oraz w kategorii najlepszego czasu przejazdu w ogólnopolskim konkursie IBM AI Racing League – Country Challenge 2026. Studenci zaprogramowali autonomicznego kierowcę, który samodzielnie pokonywał wirtualny tor. Do finału awansowało 12 spośród 61 drużyn z całej Polski.

1 komentarz
Nauka i technologie

Nieuprawniony dostęp do danych w Wakacje.pl. Firma ostrzega klientów przed oszustami

Wakacje.pl poinformowało o naruszeniu bezpieczeństwa dotyczącym danych niewielkiej części klientów. Osoby nieuprawnione uzyskały dostęp do części służbowych skrzynek pocztowych oraz systemu obsługi klientów. Spółka ostrzega przed próbami wyłudzeń i zaleca osobom objętym zdarzeniem zastrzeżenie numeru PESEL.

7 komentarzy