Do wypadku doszło w niedzielę przed godziną 9.00 w Uniszowicach w powiecie lubelskim. Zdarzenie miało miejsce na drodze powiatowej prowadzącej od trasy Lublin – Nałęczów do Motycza. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy uderzył w przydrożne drzewa. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina, Kozubszczyzny oraz Płouszowic, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
W rejonie zdarzenia ratownicy zastali znacznie uszkodzony pojazd osobowy marki Mercedes. Autem podróżowała jedna osoba, która trafiła pod opiekę ratowników medycznych. Doznała ona poważnych obrażeń ciała. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wstępną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do panujących na drodze warunków. Po pokonaniu łuku drogi auto wypadło z jezdni i uderzyło bokiem w drzewa, następnie zatrzymało się w znacznej odległości od nich.
Policjanci cały czas ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. W rejonie zdarzenia mogą nadal występować utrudnienia w ruchu.






40 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szybko, ale bezpiecznie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba tam jeszcze szybciej jeździć, 100km/h to za mało na popierda…nie po zakrętach w terenie zabudowanym. Jakby szybciej jechał, to by może drzewa z korzeniami powyrywał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że w drzewa a nie inny pojazd . Mistrzunio prostej .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że drzewa tam (jeszcze) rosną bo by komu płot zniszczył, do sypialni wjechał, albo nawet do obory (!)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oborę to zrobiła ta niunia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co do losu samego merca: jest w Lublinie firma, która płaci złotówkę za kilogram.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za takie coś to jeszcze dopłaty za utylizację zechcą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i z Merca zrobił szmelca
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pokonaniu łuku drogi auto wypadło z jezdni i uderzyło bokiem w drzewa, następnie zatrzymało się w znacznej odległości od nich
I pomyśleć, że to wszystko działo się z przepisową szybkością…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie Mesiu leciał przepisowe 50km/h, tylko coś blacha słaba.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu wypadek w okolicy. Ludzie nie nauczą się zwalniać? Pędzą jak obłąkani a wszędzie ograniczenia, brak pobocza, wąska droga, same domy dookoła! Nie myślą tylko gonią! Wcale mi takich nie żal. Szczęście, że nikomu nie zrobił krzywdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma to jak dobre (bo polskie) przydrożne drzewa. Żadna bariera ich nie zastąpi.