Dowództwo Operacyjne: „Mamy do czynienia z haniebnym, jednorazowym przypadkiem dezercji”
16:55 17-12-2021 | Autor: redakcja
W piątek po południu Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdziło ucieczkę polskiego żołnierza na teren Białorusi.
– Emil Czeczko sprawiał problemy, mimo to przełożeni starali się mu pomagać. Nie wiadomo, co dokładnie się stało, w którym momencie żołnierz postanowił zrobić coś takiego, czego dokonał wczorajszego popołudnia. Pod pretekstem oddalenia się z posterunku przekroczył granicę z Białorusią. Tam nie wiemy jeszcze czy udał się do służb czy miał jakiekolwiek kontakty z tamtej strony, bo na razie badane wątki na to absolutnie nie wskazywały – powiedział generał Tomasz Piotrowski.
Mundurowy, który zdezerterował wystąpił już w białoruskich mediach szkalując Polskę. Na jednym z nagrań opowiada jak „polska straż graniczna zastrzeliła, co najmniej dwóch polskich wolontariuszy, którzy próbowali pomóc migrantom”.
– Uważam że w obecnej sytuacji każdemu Polakowi winni jesteśmy informacje na temat tego, co dzieje się na PL-BLR granicy. Otóż mamy do czynienia z haniebnym, jednorazowym przypadkiem dezercji. W obliczu napięć na granicy, w aktualnej trudnej sytuacji i w momencie, gdy jego koledzy i koleżanki pełnią tam trudną służbę, takiego czynu – czynu dezercji dopuścił się żołnierz. Przekroczył granicę z BLR i zaczął szkalować polski mundur. Uczulam Państwa, że teraz będziemy mieli do czynienia z próbami manipulowania przekazem informacyjnym. Chciałabym jednak zaapelować, aby ten pojedynczy przypadek, nie stał się obrazem żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy codziennie dumnie stają w obronie polskiej granicy – czytamy w oświadczeniu dowódcy operacyjnego RSZ gen. broni Tomasza Piotrowskiego.
Po odebraniu meldunku od gen. dyw. Krzysztofa Radomskiego dowódcy 16 Dywizji Zmechanizowanej minister Mariusz Błaszczak podjął decyzję o odwołaniu ze stanowisk przełożonych żołnierza, który znalazł się na Białorusi. Odwołani zostali dowódca baterii, dowódca plutonu i dowódca 2 dywizjonu w Węgorzewie. Sprawą dezercji żołnierza zajmują się służby wojskowe.
– Nie ustaniemy w wysiłkach o wymierzenie mu sprawiedliwości. Szczególnie teraz, gdy wszyscy wspólnie dbamy o bezpieczeństwo i dobro Ojczyzny – przekazał gen. broni Tomasz Piotrowski.
(fot. 16DZ)
Jeden to nawet nie statystyka.
Mariusz sam się odwołaj.
Błaszczak odwołaj siebie.
Jego sprawa.
Aż się łezka kręci ?
Kawał sk….na
[***] to zwolennicy PiS-u, którzy nigdy nie zrozumieją, że co znaczy wolność, demokracja i prawa człowieka. Ten młody człowiek to rozumiał i chociaż być może wstępował do służb pełen ideałów i chęci służenia ojczyźnie, to kiedy zobaczył, że służy tak naprawdę bezwzględnemu reżimowi, postanowił, że nie będzie przykładał swojej ręki do ludobójstwa i dyktatury.
Jeśli z kraju zaczynają już uciekać nawet funkcjonariusze służb, to znaczy, że ten kraj sięgnął już absolutnego dna. Tak było za czasów stalinizmu, kiedy na Zachód zdezerterował ppłk Józef Światło i kiedy w katowniach UB mordowano ludzi i tak jest i teraz.
Więc co tu izraelito robisz i mieszasz sie w sprawy Słowian, pakuj menel i wynocha do swoich że tak powiem.
Takie dno że powiedzieć wam żebyście wyjechali to od razu wrzask ratunku mordujo. A ludzie walą choćby przez druty kolczaste.
o trole pisiorkow atakują
na co czekasz durn…u
Lecz się.
Na Białoruś uciekł Emil Czeczko.
Fakt, że uciekł właśnie na Białoruś, która w reżimowych mediach nie jest określana inaczej niż „dyktatura”, jest tym bardziej kompromitujący dla Polski. Ta dezercja doskonale pokazuje jak nic innego, czym stał się ten kraj pod rządami PiS-u.
Podstawiony lewak.
Białorusini to niech go zwrócą bo widać że jakiś agent manipulant to aby im zaszkodzi.
W TV niepolskiej tak nazywają Białoruś?
Jest sławny i film o nim nakręcą, jak nie w Polsce to na Białorusi ?????