Jak wynika z danych serwisu rynekpierwotny.pl za kwiecień br., metr kwadratowy nowego mieszkania w Lublinie kosztuje średnio 11 510 złotych (tyle samo co przed rokiem!), przy czym cena transakcyjna według danych NBP z ostatniego kwartału poprzedniego roku pozostaje o prawie 1,5% niższa od ofertowej. Choć to z pozoru niewiele, przy zakupie nowego mieszkania dla rodziny w Lublinie oznacza kilkanaście tysięcy złotych oszczędności. Ugrać da się także kolejne korzyści. Lublinianie mogą dzisiaj przebierać w ofertach – na koniec kwietnia było tu do kupienia 3448 nowych mieszkań. Rok do roku oznacza to wzrost o 15%. Lubelscy deweloperzy wprawdzie oficjalnie utrzymują więc wysokie ceny, jednak w praktyce są gotowi do coraz większych ustępstw.
– Symboliczne rabaty rzędu 1-2 proc. ceny ofertowej renomowane firmy mają na ogół wliczone w cenę, więc udzielają ich nawet w czasie boomu. Ale obecnie dużo łatwiej o większe, kilkuprocentowe rabaty, które w wyjątkowych sytuacjach i wybranych lokalach sięgają nawet 10 proc. ceny ofertowej – mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu rynekpierwotny.pl.
Ile możesz zaoszczędzić? Liczymy!
Jeśli za przykład wziąć mieszkanie 50-metrowe, przy średniej cenie ofertowej koszt zakupu wyniósłby 575,3 tys. zł. Po negocjacjach na przykładowym poziomie 3% kwota transakcji wyniosłaby 558 tys. zł, a więc o 17,3 tys. złotych mniej.
Do tego mogą dojść kolejne upusty, gdyż deweloperzy świadomie utrzymują poziom cen ofertowych, za to sami oferują klientom liczne bonusy. Jakie? Po pierwsze gratisy – bezpłatne miejsca garażowe, komórki lokatorskie, a nawet pakiety wykończenia wnętrz.
Poza tym deweloperzy do zakupów zachęcają elastycznymi warunkami płatności, takimi jak 20% ceny przy podpisaniu umowy, 80% przy odbiorze kluczy. Zysk na niższym okresie kredytowania może wynosić parędziesiąt tys. zł. w zależności od kwoty kredytu.
Gdzie najłatwiej utargować
Dane przedstawione przez NBP wskazują przy tym, że szczególnie duży potencjał negocjacyjny w największych miastach Polski wiąże się z dużymi metrażami, powyżej 80 mkw. Podobna sytuacja dotyczy nieruchomości w najwyższych cenach – apartamenty w spektakularnych inwestycjach oraz te o podwyższonym standardzie długo czekają na klienta, co w ostatnim czasie daje inwestorom potężną kartę negocjacyjną w rozmowach z deweloperem.
Co jeszcze wpływa na większą lub mniejszą skłonność negocjacyjną deweloperów?
– Istotną rolę odgrywają czynniki takie jak etap sprzedaży inwestycji, stopień zainteresowania kupujących, konkurencyjne inwestycje w okolicy, atrakcyjność samych lokali z panoramą włącznie, czy wreszcie wolumen nabywanych inwestycyjnie mieszkań – wymienia Jarosław Jędrzyński z portalu Rynekpierwotny.pl. Mało kto kupuje mieszkania całymi pakietami, ale niektórzy mogą przyprowadzić zainteresowanego zakupem przyjaciela.
Jest jeszcze jeden wart uwagi wątek – średnie ceny mieszkań różnią się w zależności od liczby pokoi. Małe mieszkania w Lublinie są wyceniane wyraźnie powyżej średniej (kawalerki – aż 13 585 zł/m2, dwupokojowe – 11 776 zł/m2), a największe niewiele odbiegają od przeciętnej (czteropokojowe i większe – 11 242 zł/m2). Tymczasem w segmencie mieszkań trzypokojowych na rynku pierwotnym w Lublinie można łatwo znaleźć oferty z najkorzystniejszą ceną za metr – średnio po 10 753 zł/m2.
Jak skutecznie negocjować?
Szczegółowa wiedza o sytuacji na rynku to podstawa skutecznych negocjacji. W rozmowach z deweloperem nie zaszkodzi powołać się na różnicę między ceną ofertową a transakcyjną z raportu NBP. Warto odnotować ponadto stagnację cen ofertowych, które pozostają na tym samym poziomie co przed rokiem – to sygnał mówiący o słabszej pozycji deweloperów. Trzeba odważnie pytać także o dodatkowe korzyści – zamiast formalnie niższej ceny może uda się uzyskać ekwiwalent w postaci np. miejsca parkingowego, komórki lokatorskiej lub wykończenia mieszkania w cenie. Obecnie największy wybór nowych M kupujący mają w północnej części miasta, od Sławina przez Czechów Północny i Czechów Południowy po Ponikwodę. Najmniejszą ofertę nowych inwestycji znajdziemy w rejonie Starego Miasta, Kalinowszczyzny, Wieniawy i Czubów.
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szanowna redakcjo. Dlaczego artykuł zniknął z głównej strony?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak mógł zniknąć, jak go Pan komentuje…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miejsce postojowe gratis, ahahah, dobre! Na Węglinie miejsca są towarem deficytowym. Ludzie licytują miejsca, a ceny dochodzą do 80tys zł w podziemnym garażu!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rynek nieruchomości od jakiegoś czasu rośnie i to widać praktycznie wszędzie. Można kupować mieszkania dla siebie, ale też fajnie rośnie rynek mieszkań, a właściwie apartamentów inwestycyjnych. Opcja by w ten sposób też zacząć zarabiać albo mieć coś więcej niż lokatę kapitału, to całkiem fajne rozwiązanie. Oczywiście trzeba to dobrze przemyśleć, a nie kupować pierwsze lepsze. Najważniejsze z punktu widzenia inwestycji to lokalizacja. Bo przecież inwestycja ma rosnąć. A dodatkowo to fajnie w tym samym czasie zarabiać. Wiec najlepiej jest gdy apartament mamy w miejscu turystycznym, bo tam to samo się napędza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No shit Sherlock