Samorządowcy chcą zniesienia dwukadencyjności
W czwartek, 5 listopada 2026 roku, w Narodowym Instytucie Kultury i Dziedzictwa Wsi przy Krakowskim Przedmieściu 66 w Warszawie odbył się Kongres Polskiego Samorządu. Głównym tematem spotkania była przyszłość dwukadencyjności w samorządach oraz prawo mieszkańców do decydowania o wyborze lokalnych władz.
W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele samorządów z całej Polski oraz politycy, wśród których znaleźli się m.in. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski. Spotkanie prowadził wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
Jednym z najważniejszych elementów kongresu było podpisanie deklaracji sprzeciwiającej się ograniczeniu liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
W dokumencie uczestnicy podkreślili znaczenie swobody wyboru przedstawicieli lokalnych społeczności.
„My, uczestnicy Kongresu Polskiego Samorządu, wyrażamy przekonanie, że wolność jest istotą samorządności, a prawo mieszkańców do wyboru swoich przedstawicieli stanowi jeden z fundamentów demokratycznej Rzeczypospolitej”.
Sygnatariusze deklaracji przekonują, że to mieszkańcy powinni decydować, czy dotychczasowy włodarz zasługuje na kolejną kadencję. Ich zdaniem ustawowe ograniczenie tej możliwości ingeruje w samodzielność lokalnych wspólnot.
Krzysztof Żuk: Ograniczenie kadencji szkodzi lokalnym wspólnotom
Do sprawy odniósł się prezydent Lublina Krzysztof Żuk, który w mediach społecznościowych zdecydowanie opowiedział się za zniesieniem przepisów wprowadzonych w 2018 roku.
– Wprowadzone za rządów PiS ograniczenie kadencji sprawowania urzędu wójta, burmistrza i prezydenta miasta, jest nie tylko prawnie wątpliwe w świetle jego zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Szkodzi również lokalnym wspólnotom, a przede wszystkim ogranicza możliwości ich rozwoju – napisał prezydent Lublina.
Żuk podkreślił, że jego stanowisko wynika z wieloletniego doświadczenia samorządowego. Przypomniał, że z samorządem związany jest od 1990 roku i przez ten czas obserwował rozwój polskich gmin oraz powiatów.
– Mówię to jako osoba związana z samorządem od 1990 roku. Przez te lata obserwowałem, jak wiele osiągnęły gminy i powiaty – zaznaczył.
Według prezydenta Lublina zmiany, jakie zaszły w Polsce w ostatnich trzech dekadach, były możliwe dzięki szerokim kompetencjom samorządów oraz zaangażowaniu lokalnych liderów, w tym wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, starostów, marszałków województw i radnych.
Żuk ocenił również, że obowiązujące ograniczenie narusza prawo mieszkańców do swobodnego decydowania o przyszłości swoich miejscowości.
– Nasze stanowisko jest jasne: wprowadzona w 2018 roku ustawa ograniczająca liczbę kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast jest niesprawiedliwa i powinna zostać zniesiona – podkreślił.
Prezydent Lublina wskazał także na wątpliwości konstytucyjne związane z obecnymi przepisami. Poinformował, że uczestnicy kongresu podpisali wspólną deklarację wyrażającą sprzeciw wobec dwukadencyjności.
Radny Tomasz Gontarz odpowiada prezydentowi Lublina
Wpis Krzysztofa Żuka wywołał reakcję radnego Rady Miasta Lublin Tomasza Gontarza. Samorządowiec nie odniósł się bezpośrednio do prawnych argumentów dotyczących dwukadencyjności. Zamiast tego zwrócił uwagę na sposób komunikowania się prezydenta z mieszkańcami za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Napisał jedyny prezydent wojewódzkiego miasta w Polsce, który zablokował komentarze na swoim oficjalnym profilu Facebooku, co by mieszkańcy Lublina swą konstytucyjną wolnością słowa się za bardzo nie zachłysnęli – skomentował Tomasz Gontarz.
Radny zarzucił tym samym prezydentowi ograniczanie możliwości publicznego komentowania jego wpisów. W ironicznej wypowiedzi zestawił postulowane przez Żuka prawo mieszkańców do swobodnego wyboru władz z kwestią możliwości wyrażania opinii na oficjalnym profilu samorządowca.
Dwukadencyjność dzieli opinię publiczną
Ograniczenie liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wprowadzono w 2018 roku. Zgodnie z obowiązującą zasadą osoba wybrana dwukrotnie na to stanowisko w tej samej gminie nie może ponownie ubiegać się tam o urząd. Do limitu uwzględnia się wybory przeprowadzone od 2018 roku.
Zwolennicy zniesienia ograniczenia argumentują, że o długości sprawowania funkcji powinni decydować wyłącznie mieszkańcy podczas demokratycznych wyborów. Wskazują również na znaczenie doświadczenia samorządowców i ciągłości realizowanych inwestycji.
Z kolei zwolennicy utrzymania dwukadencyjności podkreślają potrzebę regularnej wymiany lokalnych władz, przeciwdziałania wieloletniej koncentracji władzy oraz otwierania samorządów na nowych kandydatów.
Podpisana podczas warszawskiego kongresu deklaracja stanowi wyraźny sygnał ze strony części środowiska samorządowego, które domaga się zmiany obowiązujących przepisów.
Spór, w który włączyli się Krzysztof Żuk i Tomasz Gontarz, pokazuje jednak, że dyskusja o lokalnej demokracji nie ogranicza się wyłącznie do liczby kadencji. Dotyczy również sposobu sprawowania władzy, odpowiedzialności przed mieszkańcami i możliwości prowadzenia otwartego dialogu z lokalną społecznością.
Źródło: Krzysztof Żuk/Tomasz Gontarz
10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ktoś kiedyś powiedział pieluchę i władzę należy zmieniać często z tego samego powodu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle lat na Urzędzie, wiek emerytalny na dodatek już chyba osiągnięty i wciąż mało??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
On to chyba chce mieć dożywotnio to stanowisko 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze jedna kadencja to dług Lublina wzrośnie do czterech miliardów PO won z Lublina
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na emeryture dziadu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To go wyślijcie na emeryturę, wszystko w waszych rękach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda koryta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dr. Żuk będzie miał kiedyś stawiane pomniki. Zastał Kozi Gród zapyziały drewniany, zostawił murowany. Za jego kadencji miasto się rozwinęło, unowocześniło i wypiękniało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zostawił zabetonowany raczej , blok przy bloku kazdy fragment wielkości boiska szkolnego to bloki. i stanowi ten co nie mieszka w Lublinie. Czas na zmiane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja uważam, że dwukadencyjność to głupota. Jeśli ktoś jest dobrym gospodarzem to niech rządzi. A jeśli gdzieś jest społeczność idiotów z syndromem sztokholmskim i ciągle wybierają cwaniaka, to sami sobie są winni. Prawo nie karze za bycie idiotą.