O niebezpiecznej sytuacji, jaka miała miejsce w czwartek w południe, poinformowali nas czytelnicy. Kierowcy jadący al. Spółdzielczości Pracy w kierunku Lubartowa, a następnie zjeżdżający na węźle Rudnik na obwodnicę Lublina, dostrzegli cofający z wjazdu na drogę ekspresową autobus komunikacji miejskiej.
Jak się okazało, jego kierowca pomylił trasę i zaczął wjeżdżać na obwodnicę. Kiedy się zorientował, zatrzymał się na lewym pasie ruchu i uruchomił światła awaryjne.
-Spowodowało to konsternacje wśród kierowców jadących w tym samym kierunku. To jednak jeszcze nic, bo po chwili włączył wsteczny bieg i zaczął cofać w kierunku trasy na Lubartów zmuszając innych kierowców do nagłego awaryjnego hamowania – wyjaśnia jeden z naszych czytelników.
Kierowca autobusu nie reagując na nic wycofał do drogi prowadzącej do Ciecierzyna i pojechał dalej. Jak wyjaśniają świadkowie, kierowca ten nie dość, że stworzył bardzo duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, to jeszcze naraził na niebezpieczeństwo pasażerów, za których przecież odpowiada.
(fot. lublin112.pl – zdjęcie ilustracyjne)
67 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic nikomu się nie stało no ale donosik musi być. Podły naród
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem, że tobie było by obojętne kto kieruje kilkutonowym pojazdem…? lub najprawdopodobniej jesteś podobnym „kierowcą zawodowym”…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale wielkie hola.Już wam wszystko się udaje geniusze.
Pewnie połowę dodaliście dla dramaturgii