Do zdarzenia doszło w niedzielę kilka minut przed godziną 10 na skrzyżowaniu al. Tysiąclecia z ul. Lubartowską. Kierujący skodą jadący ul. Lubartowską w stronę ul. Ruskiej zderzył się z ambulansem z marki Renault, który poruszał się al. Tysiąclecia.
Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Jak ustaliliśmy ambulans jechał w kierunku ronda przy zamku i miał włączone sygnały dźwiękowe i świetlne. Jak powiedzieli nam świadkowie zdarzenia pojazd było słychać już z daleka.
Obecnie w rejonie zdarzenia nie ma utrudnień w ruchu. Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia. Obaj kierujący byli trzeźwi.
(fot. Czytelnik Marek)
2014-07-27 10:30:36
(fot. lublin112.pl)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoda i wszystko jasne, pewnie jakis dziadek w kapeluszu z zatyczkami w uszach. Zapewne jeszcze LSW, LUB, LLB, LKR itp i pozamiatane….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się składa, że była na tablicach LU ****T.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie widzi mnie to, ślepce z LU nawet pojazdów uprzywilejowanych nie widzą bo myślą że są u siebie i wszystko mogą a tak na prawdę to nic nie mogą, niech się nauczą jeździć a nie na innych gadają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prędzej jakiś LU – to jest przypadek kierowców którzy nie znają własnego miasta i jeżdżą jak ofiary losu – nie spotykane w żadnym innym mieście 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyżby MAN z JRG 4 był uszkodzony że dwójkowe GBA w tym rejonie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już jest sprawny, ale testujemy nadal wyższy 😉 i konspirujemy się pod numerem operacyjnym dwójki 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Groźniejszy w skutkach był przypadek w Łęcznej, około roku temu. Nie oceniajcie kierowcy scody pochopnie, wczytajcie w przepisy. Owszem, Kareka to pojazd uprzywilejowany ale nie ma takiego zapisu który w takim przypadku jednoznacznie obarczy winą tylko kierowcę osobówki. Kierowcy karetek też mają niestety pewne nakazy w tym zachowania mimo wszystko ostrożności. A inna rzecz to taka, że kierowcy osobówek w ogóle nie upewniają się przy wjeździe na skrzyżowania, choć powinni mimo tzw zielonych świateł. Problem ten jest nieco rozbudowany.
Pisze autor, że karetkę słychać z daleka. Nie trzeba mieć głośnej muzyki w aucie. Starczy klima włączona czy zwykły nawiew, zamknięte wtedy okna i naprawdę jadąc z ulicy zabudowanej kamienicami nie ma szans by na czas usłyszeć jakiekolwiek dźwięki, nawet karetki itp.