We wtorek przed Sądem Rejonowym w Tomaszowie Lubelskim zakończył się proces myśliwego, który w listopadzie 2021 zastrzelił psa spacerującego ze swoim opiekunem. Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w miejscowości Tarnawatka-Tartak w powiecie tomaszowskim. Wtedy to pan Tomasz, korzystając ze słonecznego piątkowego popołudnia wybrał się na spacer z psem. Kiedy wyszedł na pobliskie pole, nagle usłyszał strzał, który dochodził z pobliskiego lasu. Po chwili dostrzegł, że kula trafiła w jego pupila.
Mężczyzna zaczął krzyczeć, gdyż początkowo nie wiedział kto strzelał. W pewnym momencie zauważył, że na ambonie siedzi myśliwy. Pomimo wzywania pomocy, w żaden sposób nie zareagował. Dopiero po pewnym czasie zszedł na ziemię, wsiadł do samochodu i odjechał nie interesując się tym, co się stało.
Pan Tomasz wziął na ręce rannego czworonoga i natychmiast pojechał z nim do weterynarza. Psa nie udało się jednak uratować. Miał ranę postrzałową wielkości pięści.
– Kiedy usłyszałem odgłos wystrzału, początkowo myślałem, że myśliwy strzelał w lesie. Do głowy mi nie przyszło, że ktoś mógłby strzelać w moim kierunku, na polu, gdzie byłem nie tylko ja, ale także inni ludzie wykonujący prace polowe. Jednak kiedy pies zbliżył się do mnie, dostrzegłem krew na jego sierści. Krzyczałem do myśliwego, wzywałem pomocy. Ratowałem mojego psa. Do tej pory widzę to wszystko przed oczami. Nie mogę dojść do siebie i tego zrozumieć. Nie mogę się pogodzić, z tym, co się stało. Mój pies był moim nieodłącznym kompanem, przyjacielem – relacjonował zdarzenie pan Tomasz.
Właściciel czworonoga zapewnia, że pies był cały czas obok niego. Wszystko wydarzyło się, gdy znajdowali się na prywatnej działce, w pobliżu zabudowań. Kiedy padł strzał, pupil przebywał ok. 20 metrów od jego nogi. Bąbel, gdyż tak nazywał się pies, był nieodłącznym towarzyszem opiekunów. Mieszkał z nimi od 1,5 roku, kiedy to wzięli go ze schroniska dla bezdomnych zwierząt. Był po prostu członkiem rodziny.
O wszystkim powiadomiona została policja. Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Szybko ustalono, że strzelał 69-letni Wiesław Ś. z Tomaszowa Lubelskiego, będący członkiem Koła Łowieckiego „Sokół”. Mężczyzna zapewniał, że pomylił psa z lisem. Tego dnia na polach lis miał być bowiem widziany przez kilka osób. Jednak świadkowie wskazywali, iż zwierzę było chude i wyliniałe, wyglądające na chore.
– Nasz pies był duży, ważył blisko 30 kg, był trzykrotnie większy od lisa, sięgał za kolano, miał masywne łapy, dużą głowę, opadające uszy, był inaczej ubarwiony niż lis i przede wszystkim nosił grubą i widoczną obrożę. Nie był agresywny, trzymał się swojego opiekuna. Był niezwykle żywiołowy i pogodny. I swoim zachowaniem nie przypominał żadnego dzikiego zwierzęcia. Biegał wokół mojego brata, skakał i cieszył się ze wspólnego spędzania czasu – opisuje Bąbla jego opiekunka, pani Anna.
Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości co do winy Wiesława Ś. i skazał go na karę 1,5 roku ograniczenia wolności, zobowiązał jednocześnie mężczyznę do wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Do tego dochodzi nawiązka w kwocie 2 tys. zł na schronisko dla bezdomnych zwierząt.
Z wyrokiem nie zgodziły się obie strony. Obrońca myśliwego poskreślał, że wyrok jest zbyt surowy, z kolei opiekunowie Bąbla postanowili walczyć o zaostrzenie kary. Jednak nie tylko. Jak wskazywali, chodzi o odebranie mężczyźnie pozwolenia na broń, aby nikogo już nie skrzywdził. Nie bez znaczenia ma też być wymiar prewencyjny.
– Myśliwy widział ich z daleka, idących razem polem. I oddał precyzyjny strzał, używając pocisku, który nie dawał szansy na przeżycie. Zabił naszego psa i bezpośrednio naraził życie mojego brata. Nie zareagował na wezwania pomocy i oddalił się z miejsca zdarzenia. Pomijając fakt, że to jawne złamanie prawa i etyki, jest to zachowanie zasługujące na szczególne potępienie, zwykłe bestialstwo – mówiła po zdarzeniu pani Anna.
Na dzisiejszej rozprawie sąd również podkreślał, że co do winy myśliwego nie ma żadnych wątpliwości. Zwłaszcza, że strzał oddany był z niewielkiej odległości, a tłumaczenie, iż pomylił psa z lisem jest niedorzeczne, gdyż pies miał obrożę, inną też barwę sierści oraz budowę ciała. Do tego w pobliżu zwierzęcia przebywał człowiek. Dla myśliwego z długoletnim stażem, jakim jest Wiesław Ś. wszystko to powinno być to jednoznaczne, że nie ma do czynienia z lisem.
Sąd uznał jednocześnie, że poprzedni wyrok był zbyt niski. Dlatego też skazał 69-latka na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, zawieszając jednak jej wykonanie na okres próby wynoszący 2 lata, jak też pozbawił go pozwolenia na broń. Do tego zobowiązał myśliwego do zapłaty nawiązki na rzecz organizacji zajmującej się pomocą dla zwierząt w kwocie 8 tys. złotych, oraz kolejne 6 tys. zł dla właścicieli psa. Mężczyzna musi również pokryć koszty sądowe.


(fot. nadesłane)
33 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak zaostrzył karę skoro dostał na początku zawiasy 1.5 roku, a później pół roku.. kto to pisze?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Śluczne było psisko , raz już go człowiek skrzywdził przez co trafił do schroniska to drugi raz trafia się takie bydle i robi mu krzywdę skutecznie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ktoś bada w ogóle tych myśliwych? Przecież większość z nich jest ślepa, a jak nie ślepa to na kacu albo po alkoholu.
Wiem, bo sam w pewnej sytuacji miałem z nimi styczność. Większość to dziadki w okularach jak denka od butelki. Jeszcze polowanie się nie zaczęło, a już lał się alkohol do kubeczków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z 20m w rzeczywistości było pewnie 100.
Jak lisy kury noszą to płacz, jak pies lata bez opieki i dostanie za lisa to też rozpacz.
To tylko zwierzę, to nie jest człowiek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze.
Ale nie demonizujcie wszystkich myśliwych. Wielu z nich naprawdę kocha i szanuje naturę.
Ten ex komuch zapewne jest śmieciem w każdym aspekcie życia, i rzuca cień na całe człowieczeństwo nie tylko na myśliwych, którzy regulują populację zwierzyny, ich całkowita likwidacja rozregulowała by nasze lasy niestety.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dość typowe dla okazjonalnych myśliwych. Strzelać do wszystkiego, co się rusza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaka kara pozbawienia wolności w zawiasach!!! Tylko i wyłącznie prace społeczne!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo!
Tych wszystkich zwyroli powinno się zdelegalizować!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ma i tak szczęście bo gdyby strzelił w moim kierunku to sąd byłby nie potrzebny .To tylko kwestia czasu aż ktos tak zrobi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to mówią: na strzelaninę nie przychodzi się z nożem. I co zrobiłbyś uzbrojonemu myśliwemu? Dostałbyś kulkę i podzielił los psa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kto powiedział, że tego samego dnia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja bym dziadowi zaordynował 100 wyciorów na dziaderskie plecy, kopa w żyć i do lochu na rok.