W miniony wtorek w rejonie dworca kolejowego w Terespolu doszło do kradzieży auta. Właściciel przekazał policjantom, że zostawił w stacyjce volkswagena kluczyki i poszedł na chwilę do sklepu. Kiedy wyszedł z placówki handlowej auta już nie było.
Mundurowi z Terespola natychmiast przystąpili do poszukiwań auta. Policjanci „namierzyli” skradziony pojazd na krajowej dwójce. W miejscowości Zalesie kierowca volkswagena nie zatrzymał się do kontroli drogowej kontynuując ucieczkę. W jej trakcie popełniał szereg wykroczeń drogowych stwarzając realne zagrożenie zarówno sobie, jak też innym uczestnikom ruchu drogowego.
Ostatecznie jego ucieczka zakończyła się na rondzie przy Alei Solidarności w Białej Podlaskiej, gdzie kierujący skradzionym autem stracił panowanie nad pojazdem uderzając w ogrodzenie posesji. Policjanci zatrzymali zarówno siedzącego za kierownicą mężczyznę, jak też podróżującego z nim pasażera.
Volkswagenem kierował 36-letni mieszkaniec gminy Terespol. Razem z nim podróżował 40-latek z Terespola. W chwili zatrzymania mężczyźni znajdowali się pod wpływem alkoholu. W przypadku kierowcy wynik wskazał ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. Od mężczyzny pobrana została również krew do badań na zawartość substancji zabronionych w jego organizmie. Policjanci wykonujący czynności w tej sprawie ustalili, że na koncie 36-latka figuruje dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Obaj zatrzymani trafili do policyjnego aresztu i usłyszeli zarzuty. Młodszy z nich odpowiadał będzie za kradzież samochodu, niezatrzymanie się do kontroli i kierowanie pomimo aktywnego zakazu. Za trzeci czyn odpowiadał będzie w warunkach recydywy. Wobec mężczyzny prokurator zastosował dozór policji. 40-latek również usłyszał zarzut kradzieży. O dalszym losie amatorów cudzego mienia zadecyduje sąd.




(fot. Policja Biała Podlaska)
10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i zniszczyli idioty komus samochod nawet ac nie pomoze jkaby bylo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Często widzę jak takie dzbany zosrawiają samochód z włączonym silnikiem i idą np. do piekarni. Kiedyś ktoś im ukradnie albo wyjmie kluczyk i rzuci w krzaki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ogólnie pościgów nie powinno się prowadzić, ale milicyjne pajace tego nie ogarniają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Puki co dzbanie prowadzą i cię dopadną a że za mało strzelają to fakt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Puki” co, rzeczywiście nie ogarniasz???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawo o ruchu drogowym
Art. 46. o ruchu drog.
Zatrzymanie i postój pojazdu – zasady ogólne
[…]
5. Kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachować inne środki ostrożności niezbędne do uniknięcia wypadku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie oto są umiejętności policmajstrów. Pobawili się, pościgali, a właściciel został z żabą…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W ostatnią niedzielę pod komisariatem na Zana młody mężczyzna zostawił uruchomiony samochód (bez pasażerów) i pobiegł do Żabki na Faraona-może to był policjant i wiedział, że jakby co koledzy pomogą…..a co byłoby, jeśli do włączonego auta wsiadłby jakiś dzieciak i się gdzieś rozwalił? ludzie!! myślcie!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no, to policja pomogła…
teraz co z tym złomem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale lipa- jak miał AC to nie dostanie odszkodowania.