Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kiedy usłyszała, że sąsiad zabił jej psa i przetopił na smalec, chwyciła za nóż. Sąd złagodził jej karę

Sąd Apelacyjny uznał, że z uwagi na liczne okoliczności łagodzące nie ma podstaw do orzeczenia wysokiej kary wobec sprawczyni zabójstwa. Dlatego też kobieta spędzi za kratkami nie 25 a 16 lat.

Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadł kolejny wyrok w sprawie brutalnej zbrodni w Wierzchowiskach w powiecie janowskim. Chodzi o zdarzenia z kwietnia 2020 roku, kiedy to przypadkowa osoba natrafiła na zwłoki mężczyzny. Okaleczone ciało znajdowało się w kompleksie leśnym położonym w pobliżu wsi. Denat posiadał liczne rany cięte w okolicy głowy i szyi, a także odcięte stopy.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Janowie Lubelskim i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Działania prowadzone były pod nadzorem prokuratorów z Zamościa i Janowa Lubelskiego. Szybko doprowadziły one do zatrzymania dwóch osób: 31-letniej Justyny K. i 53-letniego Krzysztofa Ł. Byli to sąsiedzi zamordowanego mężczyzny.

Oboje sprowadzili się do Wierzchowisk kilka lat wcześniej. Pomimo dużej różnicy wieku byli parą. Krzysztof Ł. wcześniej był związany ze służbami mundurowymi, służył w wojsku oraz w policji. Po przejściu na emeryturę związał się z Justyną K.

Justyna K. i Krzysztof Ł. często imprezowali ze swoim sąsiadem Danielem S. Tak było i feralnej nocy. Po opróżnieniu kilku butelek Daniel S. wyznał, że zabił psa Justyny K. po czym przetopił go na smalec. To wywołało wściekłość w kobiecie, która chwyciła za leżący w pobliżu nóż i bez opamiętania zaczęła zadawać mu kolejne ciosy. Wywołane tym rany okazały się śmiertelne.

Po dokonaniu zabójstwa para postanowiła pozbyć się ciała. Zamierzali poćwiartować zwłoki wykorzystując do tego celu piłę mechaniczną. Udało im się jednak obciąć tylko stopy. Wtedy owinęli zwłoki kocem, załadowali na przyczepkę i ciągnikiem wywieźli je do lasu.

W trakcie przesłuchania Justyna K. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów, jak nam wyjaśniano, nie miała też żadnych wyrzutów sumienia. Została oskarżona o zabójstwo, udział w pobiciu, bezprawne pozbawienie wolności oraz znieważenie zwłok. Jej konkubent Krzysztof Ł. odpowiadał przed sądem za utrudnianie postępowania, pomaganie sprawcy przestępstwa, zacieranie śladów, udział w pobiciu oraz znieważenie zwłok.

W czerwcu ub. roku Sąd Okręgowy w Zamościu skazał Justynę K. na karę 25 lat pozbawienia wolności natomiast Krzysztof Ł. usłyszał wyrok 4 lat za kratkami. Z orzeczeniem nie zgodził się zarówno obrońca oskarżonej, jak też prokurator. Ten pierwszy postanowił walczyć o złagodzenie kary starając się przekonać sąd, iż jego klientka działała w afekcie. Wskazywał tu m.in. na opinię biegłych, którzy uznali, iż kobieta dopuściła się zbrodni z przyczyn emocjonalnych. Z kolei prokurator żądał dla kobiety dożywotniego pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny uznał, że z uwagi na liczne okoliczności łagodzące nie ma podstaw do orzeczenia wysokiej kary. Zwłaszcza, że Justyna K. nie miała w przeszłości konfliktów z prawem. Dlatego też nawet 25 lat, jakie kobieta ma spędzić za kratkami, zdaniem sądu „byłaby karą eliminacyjną”. W związku z tym sąd postanowił, że oskarżona trafi do więzienia na 16 lat. Ten czas ma zapewnić pełną jej resocjalizację. Gdyby jednak proces ten przebiegł szybciej, to Justyna K. może wyjść na wolność, jednak nie wcześniej niż po 12 latach.

Wyrok jest prawomocny.

(fot. policja)

20 komentarzy

  1. jojo
    Odpowiedz

    Wybory 2019 w Wierzchowiskach
    PO -28 głosów
    PIS- 552 głosy

  2. Ewa33
    Odpowiedz

    i bardzo dobrze zrobiła babka
    też bym go ukatrupiła
    i przetopiła na towot do smarowania zawiasów

  3. Specjalistom jestem
    Odpowiedz

    To tam piss miał 99,9% poparcia?

    1. Jan
      Odpowiedz

      Specjalistom tam PO miało 99,1 %. Można sprawdzić.

  4. Sim
    Odpowiedz

    Najbardziej szkoda psa z tej całej barbarzyńskiej wiejskiej dziczy.

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Może za suką pobiegł i poległ w rywalizacji. Jeśli to był pies. Nie potwierdzano wersji o przetopieniu.

  5. Moni
    Odpowiedz

    Za mojego laba też bym udusiła.

  6. Greg
    Odpowiedz

    W artykule nie ma podstawowej informacji. Co się stało z psem?

    1. Babcia - słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
      Odpowiedz

      Jak byk napisano, że na smalec go przetopiono.
      Pyszota, palce lizać. 😆

  7. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu
    Odpowiedz

    Kiedy ja usłyszałbym, że sąsiad zabił mi psa, legalnie posiadanymi rękami skręciłbym mu kark.
    Mógłbym mu przed tym zgnieść jaja, ale sąd by tego nie uwzględnił jako samoobronę i mógłbym odpowiadać za szczególne okrucieństwo.

  8. XDX
    Odpowiedz

    Mogła tylko wykastrować, za styrilizację mogłaby dostać zawiasy.

  9. Brawo ja
    Odpowiedz

    Ciekawe ile dostala by ofiarą za mord psa?
    Komentarzy pod takim artykułem było by kilka stron?

  10. dlb
    Odpowiedz

    „Ten czas ma zapewnić pełną jej resocjalizację. ”
    Ha ha ha ha ha ha
    Na pewno tak będzie XD

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia