Problem dzików w Lublinie jest znany od dawna. Zwierzęta te całymi stadami odwiedzają miejskie tereny. Dość często można je spotkać na Czechowie, jednak ich widok w innych częściach miasta również nie jest zaskoczeniem. Na ich obecność najbardziej narzekają działkowcy. Wszystko dlatego, że bardzo często dziki właśnie na terenie ogródków działkowych poszukują swojego przysmaku, jakim są pędraki.
Nie tak dawno opisywaliśmy zniszczenia wyrządzane przez dziki na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych Bluszczowa. Zwierzęta te wprost zadomowiły się w tej okolicy i czują się już jak u siebie. Jak wskazywali nam działkowcy, z dnia na dzień zastają coraz większe szkody, głownie w infrastrukturze ogródków. Dziki ryją i przekopują alejki, gdzie co dzień spacerują rodziny z dziećmi. Zapuszczają się również na poszczególne działki, gdzie niszczą uprawiane tam warzywa, jak też rabaty kwiatowe.
Podobna sytuacja występuje również na Rodzinnych Ogródkach Działkowych Kalina. Działkowcy są zrozpaczeni, gdyż odkąd stopniał śnieg nie ma dnia, aby dziki nie dokonywały dewastacji działek i alejek. Jak wskazują, wszystkie rośliny i cebulki zimujące w ziemi zostały bezpowrotnie zniszczone. Co więcej, poziom szkód rośnie z roku na rok. Nie pomogło nawet nowe ogrodzenie od strony Wólki i Bystrzycy, na które wydano znaczne środki. Zostało ono rozerwane przez dziki. Odyniec uszkodził nawet ustawioną w pobliżu odłownię.
W imieniu działkowców Radny Rady Miasta Lublin Adam Osiński zwrócił się do prezydenta Lublina o dokonanie zakupu kilku odłowni na potrzeby ogrodów działkowych. Zaproponował, aby przeznaczyć na to środki w kwocie 400 tys. zł, jakie zaoszczędzono z dotacji na elektryfikację ogrodu. Miasto wyjaśnia jednak, że odłownia została już naprawiona i w dalszym ciągu jest wykorzystywana. Nastąpiło to z opóźnieniem spowodowanym grubą warstwą zalegającego śniegu, przez co transport do odłowni do zakładu naprawczego nie był możliwy.
Jak tłumaczy Zastępca Prezydenta Lublina Artur Szymczyk, w pierwszej kolejności odłownia została ustawiona przy ulicy Mgielnej, gdzie zgodnie z kolejnością napływających wniosków była pilna potrzeba rozpoczęcia odłowu dzików. Pod koniec kwietnia, po sygnałach otrzymywanych od mieszkańców osiedla Niepodległości i użytkowników działek, trafiła ona na teren Rodzinnego Ogrodu Działkowego Kalina. Pozostanie tam na okres 1 – 2. miesięcy, po tym czasie zostanie przeniesiona do kolejnej lokalizacji, wynikającej z kolejności wpływu interwencji.
– Ogród działkowy ROD Kalina zostaje włączony do listy kolejkowej. Jeśli odłów dzików na terenie miasta będzie realizowany bez zakłóceń, planowany termin ponownego ustawienia odłowni na terenie ROD Kalina szacuje się na październik 2021 roku. Pozwoli to zrealizować na terenie ROD Kalina dwa odłowy w roku kalendarzowym – dodaje Artur Szymczyk.
Natomiast co do zakupu kolejnych odłowni za środki zaoszczędzone na elektryfikację ogrodu, to jak tłumaczą urzędnicy, decyzją radnych zostały one przeniesione na zadania w ramach budżetu obywatelskiego. Dokładnie wykonana za nie ma zostać modernizacja i przebudowa placu zabaw w filii Przedszkola nr 5 przy ul. Spokojnej 13. Zadanie to połączone jest z realizacją projektu budowy schodów i muru oporowego oraz zadania „Chodnikiem przez Bystrzycę”.
(fot. archiwum/nadesłane)
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oddajcie nasze tereny deweloperzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A znają wilcze doły? Trochę pokopać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co sie dziwić dzikom, że nosami dołki kopią… przykład borą od „człowieków” 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
P.S. – Szanowna Redakcjo, proszę wyłączyć z cenzurowania słowo określające czynność o której mowa w artykule.
To nie jest słowo obelżywe, a nie wiem dlaczego wzięto je na indeks i użyte w komentarzu nie pozwala go opublikować.
Podobnych słów jest na Waszym indeksie sporo i jest to nadmierna ingerencja w słownictwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co sie dziwić dzikom, że ryją… przykład borą od ludzi 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam gdzie dziki żyć powinny czyli w ogromnych kompleksach leśnych, wykorzystuje się nowoczesne technologie oraz pomoc wojska, aby (rzekomo) chore osobniki odstrzelić a w mieście tam gdzie ich być nie powinno jest problem z ich odłowieniem.
Polska groteska to jest…
Każdy działkowicz powinien mieć broń palną i jak ktoś lub coś włazi na posesję i niszczy jego mienie powinien móc położyć temu kres.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
żaden geriatra nie wyda orzeczenia do posiadania nawet muchołapki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech ecoeby pilnują teraz ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to za działki w mieście. W mieście ma być beton i asfalt, a nie jakieś kwiatuszki, szczypiorki, marcheweczki. To się kupuje w sklepach i kwiaciarniach. I nie byłoby peoblemów z dzikami i inną zwierzyną łowną.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
odłowić działkowców !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie posrajcie sie
z doświadczenie wie mze dziki same z siebi nie przychodząale dlatego że mysliwi je zanęcili
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wygoniliście nas z górek Czechowskich to was zjemy.