Po koniec kwietnia tego roku na terenie Lublina doszło do oszustwa metodą „na policjanta”. Ofiarą przestępcy padła 61-letnia kobieta.
Fałszywy funkcjonariusz oświadczył, że ktoś zeskanował jej dowód osobisty i pieniądze zgromadzone w banku są zagrożone. Kobieta uwierzyła w historię i wypłaciła z rachunku wszystkie oszczędności. Niedługo później przyszedł mężczyzna podający się za operacyjnego. Miał on zabezpieczyć gotówkę na czas zatrzymania sprawców. Kobieta przekazała oszustowi ponad 20 tysięcy złotych.
Wczoraj lubelscy policjanci na Starym Mieście zatrzymali 37-latka i udowodnili mu udział w oszustwie. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu. Dzisiaj zostanie doprowadzony do prokuratury. Policjanci wnioskują o wystąpienie do sądu o tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy.
(fot. Policja Lublin)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie wiadomo znów czy musi oddać skradzione diengi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i dać mu tak z górnej półki, żeby miał czas na przemyślenia. A jak już sobie przemyśli i będzie się dobrze sprawował, to po dwóch latkach niech się zacznie starać o przedterminowe zwolnienie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To teraz 3 miechy operacyjnie będzie badany od tyłu!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No nawet wyglada na opeeracyjnego….hahahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Koles niechby popadł na moją babke …uuuu kregxslup sitoo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to możliwe, że 60-cio latka uwierzyła takiemu brudnemu flejtuchowi podającemu się za policjanta ? To chyba świadczy o tym jak
ludzie zaczynają postrzegać takie służby w obecnych „sprawiedliwych ” czasach.