Do groźnego zdarzenia doszło w środę o godzinie 16:30 na al. Kraśnickiej w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Zwycięską zderzyły się dwie karetki pogotowia ratunkowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja.
Jak wstępnie ustalono, karetki pędziły do wypadku, jaki miał miejsce na trasie Lublin – Kraśnik w Wilkołazie. Obie poruszały się z uruchomionymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Poruszająca się przed nimi skodą kobieta spanikowała i zamiast ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, zajechała mu drogę.
Kierowca karetki widząc wjeżdżające tuż przed niego i hamujące auto, aby uniknąć zderzenia zjechał na sąsiedni pas jezdni. To samo chciał uczynić kierowca drugiej z karetek, jednak doszło do zderzenia obu pojazdów. Jeden z nich uderzył następnie w słup sygnalizacji świetlnej.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Występują utrudnienia w ruchu.
AKTUALIZACJA 19:04
Utrudnienia w ruchu już się zakończyły. Kobieta została ukarana mandatem karnym w kwocie 500 złotych.
(fot. nadesłane – Mariusz, Anna, Maciek, Tomek – DZIĘKUJEMY!)
2018-05-16 18:05:36





36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
baba w skodzie i nie mam pytan….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pan a pierwszej karetki powinien przepuścić tą drugą bo jechała na sygnale 😉
a jeśli chodzi o kreatywność kobiet za kółkiem…
https://www.youtube.com/watch?v=4mGWPQi9SL0
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma znaczenia płeć ani wiek tylko cechy psychofizyczne. Właśnie tacy, którzy nie panują nad emocjami na drodze w sytuacji szczególnej tak właśnie mogą zachować się. Wszyscy kandydaci na kierowców powinni przejść szczegółowe badania psychiatryczno – psychologiczne, a osoby dopuszczające kandydatów powinny być potem rozliczane z tego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Babie nie ma się co dziwić że spanikowała , ale kierowca drugiej karetki nie dał szansy sobie ani innym by uchronić się od takiego zdarzenia . Po co się trzymać zderzaka poprzedzającego samochodu uprzywilejowanego ? Sygnały dżwiękowe na tyle się zlewają , że większość kierowców myśli że jedzie jeden pojazd i po przepuszczeniu karetki , starają się włączyć ponownie do ruchu , aż tu nagle jedzie drugie auto na bombach i jest zagrożone t.z. ” dzwonem ” , co widać na powyższych obrazkach .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Sygnały dżwiękowe na tyle się zlewają , że większość kierowców myśli że jedzie jeden pojazd i po przepuszczeniu karetki , starają się włączyć ponownie do ruchu , aż tu nagle jedzie drugie auto na bombach i jest zagrożone”.
Własnie dlatego jechały jedna za drugą aby nikt drugiej drogi nie zajechał. Po to masz lusterka i ruchomą głowę aby się upewnić czy możesz bezpiecznie ponownie włączyć się do ruchu !
Jeden taki mądry już w Polsce był co przepuścił tylko pierwszy pojazd z kolumny …