W miniony weekend osoby przebywające na dworcu PKS przy al. Tysiąclecia w Lublinie zwróciły uwagę na mężczyznę, który wyglądał na mocno odurzonego alkoholem. Miał bowiem problemy z utrzymaniem równowagi i logicznym kontaktem. Problemem był fakt, iż obok niego znajdowało się małe dziecko.
O wszystkim powiadomiona została policja. Badanie alkomatem wykazało, że 37-letni obywatel Ukrainy miał blisko 4 promile alkoholu w organizmie. W takim stanie opiekował się swoim 7-letnim synem. Mężczyzna został zatrzymany, a jego syn trafił do placówki opiekuńczej.
Po wytrzeźwieniu obywatelowi Ukrainy przedstawione zostały zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pół Polskiego rządu ma ukraińskie korzenie ,więc taki ład jak rząd .Mogą wszystko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czy na czas miał pijak wypłacone wszystkie należne mu świadczenia.Amen.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
P.sędzia pogrozi paluszkiem dla pijanego tatusia ukraińca bo przecież oni u nas mają taryfę ulgową i mają więcej praw w Polsce jak my w swoim kraju
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Więcej mu dajcie socjalu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wywaliç na u paine
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i po co było wysiadać z aŁdicy? Na pijaka pieszo, na hulajnodze czy na rowerze każdy zwraca uwagę. Gdy menel jedzie (w znaczeniu kieruje) autem to przejedzie niezauważony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
4 promile? Co to jest. tam kazdy ma tyle.