W drugiej połowie czerwca pojawiła się informacja, iż w miejscowości Wygnańce w powiecie chełmskim znaleziono dzika, który był zaczepiony o gałąź wysoko na drzewie. Mieszkańcy powtarzali, iż pomimo wysokich temperatur, zwierze było zamrożone i zarażone wirusem ASF. Szybko wiadomość ta obiegła całą okolicę. Wiele osób twierdziło, że ktoś zrzucił go z helikoptera lub samolotu. Mieszkańcy zaczęli też podejrzewać, iż za wszystkim stoją „wrogowie polskiej gospodarki”.
Do tego powtarzano słowa ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, który w grudniu 2017 roku miał powiedzieć, że za epidemię wirusa może odpowiadać celowe działanie. Sprawę dzika na gałęzi stanowczo zdementowały służby weterynaryjne. Przyznały one, że owszem martwe dziki są znajdywane na tym terenie, jednak na ziemi, a nie na drzewach.
Jednak kilka dni temu w sieci pojawiło się zdjęcie, mające być dowodem na słowa mieszkańców miejscowości Wygnańce. Jednak jego autentyczność budzi poważne wątpliwości. Patrząc na rozwijającą się dopiero roślinność, mogło ono zostać wykonane wczesną wiosną, np. w kwietniu a nie w czerwcu, do tego potężne zwierzę, które niejednokrotnie potrafi ważyć nawet 100 kg, jest zaczepione na niewielkich gałęziach młodego drzewa, które to raczej by nie utrzymało takiego ciężaru. Ocenę zostawiamy czytelnikom.
(fot. nadesłane)
2018-07-22 13:15:06
67 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fotomontaż , drzewo nie jest nawet ugięte pod ciężarem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
fggh mistrzu, jak ma byc ubiete? zobacz ze ono jest rozwidlone niczym proca, dzik wisi centralnie wiec uważasz ze w tora mialoby sie wygiac???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moi mili literówka w tytule. Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od dawna wiadomo, że ASF w Polsce to unijna ściema. W gospodarstwie, gdzie jest 10 świń oddalonych o dziesiątki kilometrów pojawia się wirus. W gospodarstwie, do którego dziki nie mają dostępu a świnie trzymane są za murami. Wystarczy, że opłaconemu weterynarzowi, który jedzie z podejrzeniem wybić wszystkie tuczniki pozwoli się na zrobienie badań. Wynik jest taki, że nagle pojawia się wirus. Rolnik nie ma kontroli nad pobraną próbką i po opuszczeniu bramy przez weterynarza nikt nie wie co sie z nią dzieje. Od dawna polskie rolnictwo jest niszczony i tak będzie. Unia zakłada, że Polska ma być krajem zbytu anie produkcji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomijając bełkot w początkowej fazie wypowiedzi,odniosę się tylko do ostatniego zdania.Skoro dla polskiego chłopa wszystko jest nieopłacalne,to tylko cieszyć się wypada,że ktoś inny zechce się tym zająć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie zrozumiałeś wpisu to miej pretensje do siebie… Gdzie w ostatnim zdaniu „Taka prawda” jest mowa że „dla polskiego chłopa wszystko jest nieopłacalne”…?!?! Weterynarze łażą od chlewni do chlewni nawet dobrze butów nie umyja i to ci powie każdy kto widział ich w akcji… biorą próbki a hodowca nie może tego zweryfikować w niezależnym laboratorium… a nawewt jeśli by tak zrobił to świnie są już zutylizowane… i tak polski państwo dba o rodzime rolnictwo…? Rolnictwo to strategiczny dział gospodarki jeśli tego nie rozumiesz to jesteś głąb…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Inny to znaczy kto????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co u nas w Polsce komuś świnie skoro Kaczorów mamy wbrod
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trudno się z takimi skrajnościami zgodzić, ale COŚ w tym jest !!!