Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zamiast dzika zastrzelił kolegę. Jest akt oskarżenia wobec myśliwego

Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie Tomasza R., który na polowaniu w Dyniskach Starych postrzelił swojego kolegę. Mężczyzna zmarł w wyniku wykrwawienia.

Zdarzenie miało miejsce w listopadzie ub. roku w miejscowości Dyniska Stare. Wtedy to myśliwi zrzeszeni w Kole Myśliwskim Wilk w Zamościu uroczyście świętowali 20-lecie powstania swojego zgrupowania. Zgodnie z tradycjami, zanim przystąpiono do części oficjalnych spotkania, przed mszą świętą zorganizowano poranne polowanie. Odbyło się ono tuż przy granicy z Ukrainą, na terenie gminy Ulhówek w powiecie tomaszowskim.

W polowaniu brało odział ponad 30 osób, głównie myśliwych, lecz było też kilkanaście osób, których zadaniem było naganianie zwierzyny. W pewnym momencie, około godziny 11:20 znaleziono rannego mężczyznę. Jak się okazało, był to jeden z myśliwych. Niestety na pomoc było już za późno, 58-latek zmarł na miejscu z powodu dużej utraty krwi z organizmu. Mężczyzna miał ranę postrzałową nogi, przy czym od razu wykluczono aby sam mógł się postrzelić.

Policjanci ustalili, że został on postrzelony przez jednego z kolegów, który razem z ofiarą uczestniczył w polowaniu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. W trakcie prowadzonego przez prokuraturę śledztwa, sprawca postrzelenia tłumaczył, że pocisk musiał się odbić od przeszkody a śmiertelny postrzał był wynikiem rykoszetu. Przeczą jednak temu ustalenia śledczych i opinie biegłych. Myśliwy bowiem oddał strzał nie zachowując należytej ostrożności, do tego nie przed siebie lecz wzdłuż linii znajdujących się obok kolegów.

W sierpniu prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie a teraz do sądu skierowała akt oskarżenia wobec Tomasza R. Mężczyzna odpowiada o to, że nie zachował warunków bezpieczeństwa określonych w przepisach szczegółowych i z zajmowanego przez siebie stanowiska oddał strzał ze sztucera wzdłuż linii myśliwych w kierunku biegnącego dzika, który znajdował się w miocie w odległości większej niż 40 metrów. Zgodnie z zasadami, pomimo nie oddania przez Apolinarego M. dwóch niecelnych strzałów oraz braku wyraźnego zasygnalizowania przez tegoż myśliwego rezygnacji z oddania strzałów, nieumyślnie postrzelił swojego kolegę w okolice prawego uda.

Spowodowało to rozerwanie tętnicy i żyły podkolanowej w wyniku czego 58-latek wykrwawił się na śmierć. Prokuratura twierdzi, że Tomasz R. powinien i mógł przewidzieć skutki swojego działania. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tomasz R. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Mężczyzna tłumaczył, że nie zaprzecza iż postrzelił Apolinarego M. Zapewniał jednak, iż nie naruszył żadnej z reguł polowania, a pocisk który trafił 58-latka musiał być rykoszetem. Zeznania świadków jak też przeprowadzona analiza balistyczna wskazują jednak, że tłumaczenia oskarżonego nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Tomaszowi R. grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. lublin112)
2016-11-23 19:16:27

20 komentarzy

  1. Tomek
    Odpowiedz

    Pawlak z Kargulem już dawno ostrzegali przed takimi praktykami.

  2. Koli
    Odpowiedz

    Klawoooo. Dwóch zwyrodnialców mniej. Dobrze, że Bronek nie siedzi na tronie bo zaraz by jednego z nich ułaskawił.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy