Zabytek z II wieku znaleziony na złomowisku w Hrubieszowie. Wewnątrz były ludzkie kości
10:24 20-08-2026 | Autor: redakcja
Archeologiczny zabytek wśród złomu
Pracownicy hrubieszowskiego muzeum przyznają, że zabytki archeologiczne trafiają do ich zbiorów w różnych okolicznościach. Najczęściej są odkrywane podczas badań wykopaliskowych, prac ziemnych i rolnych albo poszukiwań prowadzonych przy użyciu detektora metali. Tym razem miejsce odnalezienia przedmiotu było jednak wyjątkowo nietypowe.
— Słyszeliśmy kiedyś o takich przypadkach, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebyśmy musieli w księdze inwentarzowej i na karcie naukowej wpisać w rubryce na temat lokalizacji odkrycia: „złomowisko w Hrubieszowie” — poinformowało muzeum.
Na zabytek natrafił Włodzimierz Starykiewicz, który na złomowisku poszukiwał między innymi części do starych motocykli i samochodów. Zorientował się, że znaleziony przedmiot może mieć wartość archeologiczną, dlatego jeszcze z terenu złomowiska przesłał jego zdjęcie do muzeum.
Umbo skrywało przepalone kości
Znalezisko okazało się żelaznym umbem z kolcem. Było to centralne okucie tarczy, które chroniło dłoń wojownika i wzmacniało konstrukcję uzbrojenia. Eksperci datują przedmiot na II wiek po Chrystusie.
Wewnątrz umba znajdowała się zaschnięta bryła ziemi z pozostałościami ścierniska. Może to wskazywać, że zabytek został pierwotnie odkryty podczas prac prowadzonych na polu, a następnie — przez osobę nieświadomą jego wartości — oddany na złom.
Włodzimierz Starykiewicz nie usunął ziemi z przedmiotu. Dzięki temu już w muzeum udało się stwierdzić, że wewnątrz okucia zachowały się przepalone ludzkie kości.
Stan zabytku, szczególnie jego charakterystyczna powierzchnia, wskazuje, że przedmiot był poddany działaniu wysokiej temperatury. W połączeniu z obecnością szczątków prowadzi to archeologów do wniosku, że umbo mogło pochodzić z ciałopalnego pochówku wojownika lub wojowniczki należących do społeczności wandalskiej, utożsamianej z kulturą przeworską.
Pozostałe elementy pochówku mogły zostać utracone
Nie wiadomo, co jeszcze znajdowało się w zniszczonym grobie. Wyposażenie pochówku mogło obejmować między innymi miecz, groty włóczni i oszczepów, sprzączkę do pasa lub zapinkę służącą do spinania płaszcza.
Podobne pochówki odkrywano wcześniej w okolicach Mołożowa i Szychowic w gminie Mircze, Obrowca w gminie Hrubieszów, a także na terenie samego Hrubieszowa.
Muzeum zwróciło się z apelem do osoby, która mogła wcześniej znaleźć umbo, a następnie nieświadomie oddać je na złom.
— Ale… gdyby jakimś cudem osoba, która zupełnie nieświadomie oddała na złom obcy dla niej przedmiot żelazny, zobaczyła ten post i rozpoznała zabytek, to prosimy o kontakt! — przekazali muzealnicy.
Pracownicy placówki podziękowali również znalazcy za odpowiedzialną postawę.
— A Panu Włodzimierzowi dziękujemy za spostrzegawczość i szybką, a przede wszystkim właściwą reakcję! — podkreślili.
Galeria zdjęć
„wojowniczki” w II wieku xD
No przecież teraz pisze się historię wg Netflixa. Nie tylko wojowniczka ale jeszcze pewnie czarna. Oj, znaczy afrosłowianka
Muzeum wskazuje na taką możliwość, ale nie przesądza jednoznacznie.
to świadkòw trzeba posłuchać xD
Ciekawe czy kości wczorajsze czy dzisiejsze.