Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie przy ul. Tymiankowej w Lublinie. Mieszkańcy zwrócili uwagę na dym wydobywający się z jednego z balkonów. Nikt też nie odpowiadał na stukanie do drzwi mieszkania.
Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja. Jak nam przekazano, paliła się doniczka umieszczona na balkonie. Strażacy za pomocą drabiny dostali się na pierwsze piętro i błyskawicznie opanowali sytuację.
Wstępną przyczyną pożaru mógł być niedopałek papierosa, który spadł do doniczki.
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niestety wieśniaki mają nawyki nabyte na wsi i przyjeżdżają wraz z nimi do miasta.
rzucanie niedopałków za okno/balkon to u nich normalne a o czymś takim jak popielniczka nie słyszeli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
hehe, wieśniaki nie rzucali petów za siebie, czy przed siebie, bo by spalili plony, to miastowi rzucają kiepy gdzie się ta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Największe brudasy to miastowi z dziada pradziada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Się porobiło. iluś tam strażaków i psiaków do doniczki🤣🤣🤣🤣🤣
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten kto dzwonił na straż powinien zostać obciążony wysokim mandatem, wystarczyło spojrzeć na balkon i sprawdzić co się dzieje, a nie od razu panikować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
MiSto
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aj to miasto ludzie drabiny nie mają,by wyleźć z kubkiem wody
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie ją trzymać? Na ścianie w dużym pokoju?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wstępną przyczyną pożaru mógł być niedopałek papierosa, który spadł do doniczki – chów klatkowy, pali się na balkonie a kiepa na trawnik.