Lubelskie Miasteczko Akademickie, które stanowi wyjątkowe założenie architektoniczne na tle inwestycji akademickich okresu PRL-u, zaplanowane zostało pod koniec lat 40. ubiegłego stulecia przez zespół Czesława Gawdzika. I było ono konsekwentnie realizowane przez kolejne dziesięciolecia, mimo że zmieniały się aktualne trendy w polskiej architekturze.
Na bazie planu z końca lat 40. w kolejnych okresach kształtowano rozbudowany zespół architektoniczno-urbanistyczny o przemyślanej, udanej i do dziś w większości spełniającej swą rolę strukturze. Ale ówcześni planiści nie przewidzieli jednego – gwałtownego wzrostu liczby samochodów, którymi będą poruszać się mieszkańcy domów akademickich, jak również kwestii ich parkowania. Ten zaś fakt z roku na rok coraz bardziej jest odczuwalny. I to zarówno pod poszczególnymi budynkami uniwersyteckimi o przeznaczeniu dydaktyczno-administracyjnym, jak i – przede wszystkim – pod akademikami.
Student, dziś przeważnie pracujący i uczący się, może po pewnym czasie odłożyć trochę gotówki i kupić sobie samochód. Niejednokrotnie porusza się on też autem pożyczonym od rodziców lub sprezentowanym przez nich, rzadziej służbowym. W ten sposób liczba studenckich pojazdów na głównej uliczce w obrębie akademików bardzo szybko rośnie. Sama ul. Langiewicza jest wąska, zaś miejsc pod domami akademickimi niewiele, więc wariantów do zaparkowania swych czterech kółek, a jeszcze do pozostawienia ich zgodnego z przepisami, naprawdę mało.
Przeważnie pojazdy są zaparkowane po lewej stronie jezdni (na osi wschód-zachód, czyli od ul. Sowińskiego), tam gdzie jest szerszy chodnik. Ale wielokrotnie swymi gabarytami tarasują one przejście, po którym poruszają się piesi, w ten sposób zmuszając ich do schodzenia na asfalt. A jeśli dochodzi do sytuacji, że na wózku inwalidzkim chce tamtędy przemieścić się osoba z dysfunkcją kończyn dolnych lub kręgosłupa, wtedy niebezpieczeństwo gwałtownie rośnie, a jej zagrożenie jako uczestnika ruchu drogowego jest wysokie.
Czasem pojazdy są parkowane także i po prawej stronie jezdni, również na chodniku. Nierzadko na zakrętach przy zjazdach na niewielkie i zawsze zatłoczone parkingi pod poszczególne akademiki. Identyczna sytuacja panuje w dni powszednie pod Akademicką Przychodnia Zdrowia. Dlatego pojazdy poruszające się po ul. Langiewicza właściwie nie mają szans na bezkolizyjne miniecie się, gdy jeden z nich jedzie pod DS „Grześ”, zaś drugi w kierunku przeciwnym. Jadące od strony „Grzesia” i „Feminy” samochody, które muszą omijać szczelnie zaparkowane po swej prawej stronie, jeden przy drugim, pojazdy, nie mają jak poruszać się i blokują możliwość przejazdu autom jadącym w przeciwnym kierunku, a posiadającym w tym miejscu pierwszeństwo przejazdu. Na szczęście prędkość jest tu mała i nie dochodzi do kolizji, a ci pierwsi kierowcy zjeżdżają na chwilkę w dróżki podjazdowe pod akademiki, cofają, umożliwiając tym samym przejazd autom w kierunku przeciwnym.
Ul. Langiewicza na odcinku pomiędzy ul. Czwartaków a „Grzesiem” jest jednokierunkowa. Ruch w tym miejscu odbywa się jedynie od strony ul. Czwartaków (w stronę do ul. Sowińskiego). Wielu jednak kierowców, w tym i taksówkarzy, lekceważy przepisy, próbując pod prąd przedostać się w stronę ul. Głowackiego. Ten stan rzeczy nie podwyższa, niestety, stopnia bezpieczeństwa na danym obszarze.
I niby ulica jest właściwie oznakowana, kierowcy w większości przestrzegają znaków drogowych, leczy ze względu na stosunkowo niewielkie gabaryty jezdni utrudnienia w tym miejscu są ogromne, szczególnie w dzień, gdy oprócz pojazdów studentów parkują tam również osoby pracujące w pobliżu. Na szczęście na tym odcinku ul. Langiewicza (od DS „Jowisz” do DS. „Grześ”) nie ma domów mieszkalnych, więc nie ma też prywatnych aut lublinian. Ale parkowanie czterema kołami na chodniku i nieprzestrzeganie wymogów pełnowymiarowego przejścia dla pieszych, pozostawianie samochodu częściowo lub w całości na trawniku, blokowanie wyjazdu na podjazdach pod akademiki jest tu nagminne.
Czy zatem ratusz przewiduje jakiekolwiek systemowe rozwiązanie w tej sprawie w rejonie szczególnie zatłoczonym parkującymi pojazdami – od Al. Racławickich aż do ul. Głębokiej?
A może planowane jest poszerzenie Strefy Płatnego Parkowania lub jakikolwiek podmiot stara się o zorganizowanie tam płatnego parkingu? Zaś w związku z zaplanowaną przebudową skrzyżowania ul. Sowińskiego z ul. Langiewicza i ul. Radziszewskiego czy może projektowany jest w tym miejscu np. podziemny parking? A jak ta kwestia przedstawia się z punktu widzenia Straży Miejskiej, czy są skargi na źle parkujących swe pojazdy kierowców?
– (…) ul. Langiewicza w rejonie od DS „Babilon” do DS „Femina” stanowi drogę publiczną gminną, niemniej na ten moment nie jest ona objęta Strefą Płatnego Parkowania – lakonicznie komentuje Monika Fisz, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. – Wszelkie zmiany w zakresie rozszerzenia obszaru Strefy Płatnego Parkowania wymagają procedowania przez Radę Miasta Lublin.
Zaś rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie Robert Gogola uzupełnia:
– W ostatnim okresie, od września 2024 r., do Straży Miejskiej wpłynęły dwa zgłoszenia w związku z nieprawidłowym postojem pojazdów przy ul. Langiewicza. Wobec kierowców pojazdów strażnicy podjęli czynności przewidziane prawem. Informuję również, że strażnicy podejmują interwencje we wskazanej lokalizacji zarówno po zgłoszeniach od mieszkańców, jak i z własnej inicjatywy podczas służby patrolowej.
Wygląda więc na to, że panujący na ul. Langiewicza status quo satysfakcjonuje prawie wszystkich. Miasto nie przewiduje zmian, a skargi na źle parujące pojazdy są niezwykle rzadkie. Narzekają zaś najwyżej kierowcy, którzy przejeżdżają tamtędy częściej lub rzadziej oraz piesi i osoby poruszające się na wózkach, którzy jednak po chwilowej frustracji zapominają o całej sytuacji.
Tekst i zdjęcia Leszek Mikrut
61 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wincyj bloków….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A najlepiej przy wąskich ulicach typu Diamentowa, Zemborzycka, a wtedy w godzinach szczytu niebotyczne. Proponuję rozbudowę bloków po samą Dąbrowę! Czy jakiś debil z magistratu pomyślał o rozbudowie dróg do tych osiedli! „A, kasa pod stołem się zgadza, a i tak nie mieszkam w tym mieście, więc niech plebs się martwi!” Tak sobie myślą o nas te cymbały… których ktoś wybrał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Całe miasto powinno już być objęte SPP, na jeden samochód na terenie miejskim przeznaczonym do parkowania powinien być abonament symboliczny np 50/m-c, a reszta jeśli chce mieć wiecej aut bez posiadania własnego parkingu powinna płacić jak każdy w SPP. Czas skończyć z darmowym parkowaniem, przecież te miejsca są również z moich podatków a ja nie oczekuję że za to nalezy mi się darmowy parking. Wolę płacić jak się przemieszczam autem i mieć gdzie zaparkować, chcę też jak większość mieszkańców miasta aby było mniej aut , aby ilośc samochodów w mieście przestała nas przytłaczać, psuć nam powietrze, trawniki i paskudzić miasto.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A wystarczy jak w Warszawie rozszerzyć strefę parkowania. LSM jest jednym wielkim akademikiem. Przy stanie finansów miasta rozszerzenie strefy wydaje się jedynie słuszne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miasto bezradne, policja bezradna, straż miejska bezradna. Wszyscy bezradni wobec chamskiego parkowania i nikt nie ponosi za to odpowiedzialności. Ani kierowcy za wykroczenia, ani urzędnicy i służby za brak reakcji ..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te ulice są o małym natężeniu ruchu więc jest niska szkodliwość społeczna czynu. Są ważniejsze rzeczy w mieście niż to że student częściowo pojazd zaparkuje na chodniku czy trawie. W tamtych okolicach mieszka dużo starców i nudzi im się dlatego lubią robić afery z byle powodu. Jak mają dziadki za dużo wolnego czasu niech idą na wolontariat do schronisk lub hospicjów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niedługo zima, śnieg, oblodzone chodniki. Nietrudno wtedy się poślizgnąć z jakimś wystającym ostrym przedmiotem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli ktoś nie kupił sobie miejsca parkingowego to wszędzie powinno być płatne. Co to za poroniony pomysł że mieszkańcy bloków mogą sobie parkować za darmo bo mieszkają w pobliżu :/ gdzie jak kupujesz mieszkanie u dewelopera płacisz za miejsce a potem opłacasz miesięczną opłatę. Całe miasto powinno być objęte strefa płatnego parkowania .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli student pracuje, to powinien być pozbawiony prawa do zamieszkiwania w Domu Studenckim. Za minimalną krajową powinien mieć na tyle wystarczająco dużo kasy by wynająć sobie stancję lub chociaż pokój
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzisiaj student nie pracuje, bo ma akademik za złotówkę i 1000 złotych na rękę. A oprócz tego paliwo za 5,19 i praworządność. 😆
Mam nadzieję, że pizza na Jagodnie smakowała, bo to dopiero początek. 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli nie ma zgłoszeń, to o co kaman? Po co to bicie piany? Skoro Leszku Ci to przeszkadza, to wzywaj straż miejską. Mają obowiązek zainterweniować. Zamiast krzyczeć na prawo i lewo, trzeba samemu podjąć działania i zadzwonić. W ciągu tego czasu, jaki poświęciłeś Leszku na napisanie tego tekstu, zadzwoniłbyś piętnaście razy do straży zgłaszając to, co tam zauważyłeś. Myślę, że byłoby to z większym pożytkiem dla wszystkich.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zazik@
Sugerujesz iż… Leszek pisał swój komentarz kilka godzin? 🤔😱
Chyba nie masz pojęcia ile czasem zajmuje czasu by dodzwonić się do Straży Miejskiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie jest napisane, że każdy ma parkować 10m do miejsca zamieszkania? Jak nie ma miejsca to nie parkuje, a nie gdzie popadnie. A SM to niech ruszy swoje 4 litery i sprawdzi jak wygląda sytuacja na miejscu i nie udaje, że nie ma problemu. A pensje to biorą czy też czekają na zgłoszenie?