690 680 960

Wandale niszczą ławki i śmietniki. Burmistrz apeluje: „Dbajmy o wspólne dobro” (zdjęcia)

Jest ich niewielu, jednak ślady ich „działalności” można zobaczyć w wielu miejscach na terenie Włodawy. Wandale – bo o nich mowa – niszczą ławki i śmietniki. W najlepszym razie zostawiają po sobie śmieci.

– Wszyscy chcemy, by nasze najbliższe otoczenie było czyste, zadbane i estetyczne. Jako władze miejskie dokładamy starań, by Włodawa była coraz piękniejsza. Na przestrzeni ostatnich lat zrealizowaliśmy wiele inwestycji i projektów, dzięki którym mieszkańcy mogą aktywnie spędzać czas. Niestety, są w naszym środowisku osoby, które – nie bacząc na krzywdę zadawaną innym – zupełnie bezmyślnie popełniają akty wandalizmu na miejskiej infrastrukturze – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.

Najczęściej „ofiarami” wandali padają ławki i kosze na śmieci w parkach i na skwerach.

– Czasami aż się serce kraje, kiedy człowiek widzi połamane ławki, przewrócone kosze i porozrzucane dookoła śmieci. Do tego wszechobecne i często wulgarne napisy. Co z tego, że miejskie służby co rano sprzątają miasto, skoro następnego dnia sytuacja się powtarza. Niektórzy zwyczajnie nie dorośli do życia we wspólnocie – mówią mieszkańcy Włodawy.

– Służby miejskie na bieżąco naprawiają szkody wyrządzone przez wandali. To oczywiście wiąże się z kosztami. Pieniądze, które moglibyśmy przeznaczyć na rozwój małej infrastruktury w mieście „uciekają” na kolejne z rzędu wymiany połamanych ławek czy koszy. To są pieniądze nas wszystkich marnowane przez garstkę mieszkańców, którzy nie mają poszanowania dla wspólnej własności – dodaje włodarz miasta.

W miejscach gdzie najczęściej dochodzi do aktów wandalizmu zwiększono patrole Policji i Straży Miejskiej. Służby porządkowe korzystają również z nowego miejskiego monitoringu.

– Dzięki współpracy ze służbami porządkowymi liczba wandali znacząco zmalała. Niestety nie da się jednak tego zjawiska w pełni wyeliminować. Dlatego też bardzo proszę wszystkich mieszkańców Włodawy o pomoc. Nie bądźmy milczącymi świadkami. Milczenie oznacza bowiem cichą akceptację. W przypadku aktów wandalizmu najważniejszy jest czas reakcji odpowiednich służb, dlatego proszę świadków tego typu zdarzeń – nie zwlekajcie z powiadomieniem Policji czy Straży Miejskiej. Szybka interwencja zwiększa szansę na ujęcie sprawców, którzy na własnej kieszeni poczują, jak dużo taka nieodpowiedzialna „zabawa” kosztuje.” Dbajmy o nasze wspólne dobro – apeluje W. Muszyński.

(fot. nadesłane)

7 komentarzy

  1. oby nie przyszli do Lbn i nie zniszczyli ławeczki narodowej za 100 000 naszych ciężko zarobionych pieniędzy

  2. Niestety ale te ławeczki wszechobecne oznaczają tylko bałagan, burdy i uciązliwosci dla sąsiadów. Nie warto, nie dorosliśmy, przykre. Społeczeństwo zobojętniało na takie zachowania albo sie boi. Wykonanie szybkiego telefonu niewiele kosztuje i nalezy to robić, bo bydło jeszcze bardziej się rozwydrzy.

  3. Może włodawska policja powinna zajmować się także innymi problemami, a nie tylko pijanymi rowerzystami.

  4. Wiejskie prymitywy się nudzo bo gnijacy piss im wszystko zabrał .

  5. Koszt fotopułapki to kilkaset złotych. Szybko się zwróci.

  6. Walczą z ławkami i je demolują bo boją się równego sobie a ławka nie odda no chyba że tą ławką w pustą łepetynę oberwie

Kursy walut

  • USD 4.2803zł -1.04%
  • GBP 5.2838zł -0.83%
  • EUR 4.7079zł -0%
  • CHF 4.7147zł -0.16%

Polub nas