W poniedziałek przed godziną 10 na drodze krajowej nr 19, na trasie Lublin – Kraśnik doszło do zderzenia czterech pojazdów – trzech osobowych – fiata, renaulta i hyundaia oraz ciężarowej scanii. Wypadek miał miejsce w rejonie wiaduktu w Niedrzwicy Dużej.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Droga krajowa jest zablokowana. Ze wstępnych informacji wynika, że dwie osoby zostały poszkodowane.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godziny 12:30.
AKTUALIZACJA 12:20
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca fiata jadącego w kierunku Lublina postanowił skręcić w lewo. W jego tył uderzył pojazd ciężarowy marki Scania. Po chwili fiat znalazł się na przeciwległym pasie ruchu i zderzył się z renaultem jadącym w kierunku Kraśnika. Uderzony renault zderzył się jeszcze z hyundaiem oczekującym na wyjazd z bocznej drogi. W zdarzeniu brał udział jeszcze jeden pojazd ciężarowy, na naczepie którego, w wyniku nagłego hamowania, przemieścił się przewożony ładunek i częściowo wysypał na jezdnię. Policjanci cały czas pracują nad ustaleniem dokładnych okoliczności wypadku.
W wyniku tego wypadku w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala 34-latek kierujący fiatem. Do szpitala trafił także 48-latek kierujący samochodem marki Renault.




(fot. nadesłane, Policja Lublin)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu a czy dzisiaj nie za mało mamusia Ci kanapeczek do tornistra włożyła,bo strasznie gwiazdorzysz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wez sie za robote a nie wypisujesz glupoty w necie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zatrzymanie się przed wjazdem na skrzyżowanie (bez znaczenia czy jest znak STOPu, czy tez nie ma takiego) z drogi w celu upewnienia się czy można wjechać bezpiecznie to ujma dla kierowcy, a odczekanie kilku sekund dłużej, żeby mieć absolutnie pewność to już zbrodnia na płynności ruchu.
To jedna z hipotez. Druga prawdopodobna to wyprzedzanie na skrzyżowaniu i zderzenie się ze skręcającym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Wuj” wie… może aktualizują artykuł i się w końcu dowiemy.
Ja obstawiam „trzecią opcję”: Seicento zatrzymał się oczekując na możliwość skrętu w lewo, jadący tym białym czymś (C4 aircross?) wjechał mu z impetem w kufer, posyłając malutkie Seicento wprost na jadący z przeciwka zestaw.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzecia jest taka, że ktoś będący w pracy, gotował obiad/robił pranie/kończył oglądać film czy tylko jechał 15-godzinkę na magnesie i nie zauważył, że poprzedzający pojazd zamierza skręcić (przeważnie w lewo).
Kilka lat temu inny śpioch w ciężarówce pojechał na łuku w N. Kościelnej prosto. Przejechał wtedy po dwóch rowerzystach. Jedna została uśmiercona, druga osierocona.