Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie zabójstwa 32-letniej Anny S., jakie miało miejsce w październiku ub. roku w miejscowości Szaniawy Poniaty w powiecie łukowskim. Zwłoki kobiety znaleziono w zaparkowanym przed posesją samochodzie. Na jej ciele odkryto szereg ran spowodowanych ostrym narzędziem. Niestety życia kobiety nie udało się uratować.
Już wstępne czynności pozwoliły na ustalenie, że ze śmiercią 32-latki związek może mieć jej mąż. Po kilkudziesięciu minutach został on zatrzymany przez funkcjonariuszy. Przedstawiono mu zarzuty zabójstwa poprzez zadanie dziesięciu ciosów nożem w szyję, klatkę piersiową i lewe ramię kobiety. Stanisław S. nie przyznał się do winy.
Jak wskazują śledczy, mężczyzna do tej pory konsekwentnie utrzymuje, że nie ma ze śmiercią swojej żony nic wspólnego. Jednak zabezpieczony przez techników kryminalistyki materiał dowodowy, jak też poczynione w trakcie postępowania ustalenia, nie pozostawiają żadnych wątpliwości, iż to Stanisław S. zamordował kobietę.
Jeżeli chodzi o motyw zbrodni, to między małżonkami od dłuższego czasu już się nie układało. Kobieta skarżyła się, że mąż znęca się nad nią psychicznie, a także niejednokrotnie miał podnieść na nią rękę. Dlatego też zdecydowała się na rozstanie. W trakcie była już sprawa rozwodowa. Para nie mogła jednak porozumieć się co do opieki nad dziećmi.
Z akt śledztwa wynika, że kiedy Anna S. wróciła z pracy do domu, jej mąż czekał na nią w ukryciu. Gdy zatrzymała auto mężczyzna dopadł ją i zaczął atakować nożem. Krzyki kobiety usłyszeli domownicy i wezwali policję. Stanisławowi S. grozi dożywocie. Akt oskarżenia został już skierowany do sądu.


(fot. lublin112, policja)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I pewnie policja i prokuratura nie ma sobie nic do zarzucenia, chociaż facet lał żonę latami i można się było spodziewać takiego końca. Ale co tam, nie mieszamy się do prywatnych spraw ludzi, to są rodzinne konflikty, niech sobie załatwiają między sobą. Dzieci – sieroty pokrzywione psychicznie, kobita nie żyje, organa państwowe zadowolone, bo mają superwykrywalność przestępstw. Ja p…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są właśnie te pisowskie, katolickie „tradycyjne wartości” w praktyce. „Ochrona rodziny” jest tutaj rozumiana jako ochrona przed wszelkimi służbami, które mogłyby w porę zareagować i zapobiec wielu tragediom, a nawet zbrodniom. Zwróć uwagę na ten fragment:
„Para nie mogła jednak porozumieć się co do opieki nad dziećmi”
Czyli co? Domowy kat i oprawca był brany przez sąd jako potencjalny opiekun dzieci po rozwodzie? Przecież taki zwyrol powinien być od razu pozbawiony jakichkolwiek praw rodzicielskich, eksmitowany z domu i powinien zostać na niego nałożony zakaz zbliżania się do żony i dzieci. A to jego żona musiała uciekać z domu, żeby się przed nim ratować.
Prawo PiS, brawo kościół, brawo patriarchat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Idź się wybrendzlvj idoto
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak właśnie zachowuje się patologia pełowsko lewacka bez kościoła bez wartości raz z tym raz z tamtym narkotyki wódka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to „patologia pełowsko lewacka” lansuje pogląd, że państwo nie powinno się mieszać w rodzinne sprawy i wara służbom od tego, co się dzieje w czterech ścianach? To „patologia pełowsko lewacka” chciałaby zakazać rozwodów, aby maltretowane kobiety były już całkowicie na łasce i niełasce swojego oprawcy? To „patologia pełowsko lewacka” zakazała aborcji ze względu na wady płodu, żeby kobiety umierały na sepsę podczas porodu?
Nie – to wszystko wstecznicka i ciemnogrodzka agenda PiS-u i kościoła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się w 100%
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety masz rację
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wytrzymał chłopak
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I będziemy to stworzenie żywić z naszych podatków. Przodkowie lepiej załatwiali takie sprawy.