Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 21 września, po godz. 3, na odcinku ul. Lipowej między ulicami Steina i Narutowicza. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że młody mężczyzna kierujący Toyotą jechał od strony centrum miasta. Na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni, a następnie uderzył w zaparkowanego Land Rovera.
W wyniku kolizji nikt nie doznał poważniejszych obrażeń. Zdarzenie nie spowodowało również większych utrudnień w ruchu. Funkcjonariusze prowadzą czynności zmierzające do ustalenia dokładnego przebiegu oraz przyczyny kolizji.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stracił panowanie nad mózgiem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Problem jest bardzo złożony ale sedno sprowadza się do tego że kiedyś taksówkarz znał całą topografię w paluszku a o samochód własny dbał czasami lepiej jak o siebie, Teraz topografia jest w telefonie a za szkody zapłacą inni bo samochód nie jest kierowcy a zwiększoną składkę zapłacą wszyscy pozostali. W najgorszym przypadku deportują z kraju czyli jaka to jest kara ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bolto drony bez kraksy dzień stracony
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stach Toyotę kupić, same wpadają po deszczu w poślizg.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale to już było.. drugi raz to samo miejsce, ten sam poszkodowany aby noc cieplejsza czerwcowa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ponieważ nic nie dzieje się bez nijakiej przyczyny, też jestem ciekaw dlaczego to ów młody mężczyzna kierujący Toyotą który jechał od strony centrum miasta, akurat na tym łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni, a następnie przypieprzył w zaparkowanego Land Rovera.