Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 10 w Kazimierzu Dolnym. W wąwozie na ul. Góry dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Kazimierza Dolnego i Puław, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, toyotą podróżowała rodzina. Kierowca próbował zjechać oblodzonym wąwozem , jednak stracił panowanie nad pojazdem. Auto niekontrolowanym ślizgiem zaczęło zsuwać się w dół, następnie uderzyło w skarpę i przewróciło się na dach. Wszyscy podróżujący samodzielnie wydostali się z pojazdu.
-Strażacy pomogli dzieciom i matce w dotarciu do karetki pogotowia ratunkowego, która znajdowała się na górze przy wjeździe do wąwozu. Ratownicy postawili pojazd na koła, a następnie przy asekuracji i zabezpieczeniu lin samochód został opuszczony w dół na drogę utwardzoną – wyjaśnia bryg.Krzysztof Morawski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach.
W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności kolizji.
(fot. PSP Puławy)
2018-01-27 18:43:36
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś chodziło się na spacery po takich wąwozach. Teraz próbują tamtędy jeździć jakieś cyborgi smartfonowe bez rozumu, bez przewidywania, bez miłości do natury.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dużo szczęścia, mało rozumu…niech zgadnę, turysci ze stolycy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To się tatuś popisał przed rodzinką . he he