Żandarmeria Wojskowa wstępnie ustaliła, czym są szczątki obiektu, który w poniedziałek, 16 marca, znaleziono w lesie miejscowości Krzywowierzba w powiecie włodawskim. Jak już informowaliśmy, natrafił na nie około dziewiątej rano jeden z mieszkańców. 70-latek udał się na swoją zalesioną działkę celem wycięcia jednego z drzew.
W trakcie pracy zauważył szczątki niezidentyfikowanego obiektu. Metalowe elementy były wbite w ziemię i drzewa. Na niektórych znajdowały się napisy w języku angielskim. Mężczyzna o wszystkim zaalarmował policję. Na miejscu czynności prowadził oddział Żandarmerii Wojskowej z Lublina.
Z przeprowadzonych oględzin wynika, iż są to szczątki sojuszniczej rakiety. Leżały tam od września ub. roku, kiedy to została ona wystrzelona z myśliwca, aby strącić jeden z nadlatujących zza naszej wschodniej granicy dronów. Jak nam przekazano, wcześniej nie natrafiono na nią z uwagi, iż znajdowała się ona na trudnodostępnym, bagnistym terenie, gdzie nikt z mieszkańców się nie zapuszczał.
Warto przypomnieć, że Krzywowierzba położona jest w gminie Wyryki. Tam, w nocy z 9 na 10 września ub. roku również wystrzelona z myśliwca rakieta, uderzyła w budynek mieszkalny. Zniszczony został dach domu jednorodzinnego.

19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hmm, jak dobrze pamiętam to kilka dni temu czytałem artykuł jak się chwalili nowym radarem dumnie pozowali . Z takim przekonaniem opowiadali że mysz się nie przesliznie. I jak zwykle . Wstyd hańba ktoś jeszcze wierzy w te farmazony. Ludzie obudźcie się
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytaj uważnie, przecież to szczątki rakiety wystrzelonej z myśliwca sojuszniczego we wrześniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Państwo i wojsko z dykty, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciąg dalszy kłamstw wygodnych dla rządzących 🤣🤣🤣