Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

To największa tego typu impreza na świecie. Urban Highline Festival z perspektywy drona (zdjęcia)

Będący integralną częścią Carnavalu Sztukmistrzów Urban Highline Festival organizowany jest w Lublinie od 2009 roku. Mieszkańcy oraz turyści podziwiają uczestników balansujących na taśmach. Przedstawiamy zdjęcia z nieco innej perspektywy.

fot. lublin112.pl

Jedną z głównych atrakcji trwającego właśnie w Lublinie Carnavalu Sztukmistrzów są osoby balansujące na taśmach rozciągniętych między budynkami nad Starym Miastem i Śródmieściem. Nie wszyscy jednak wiedzą, iż tak naprawdę jest to oddzielne wydarzenie odbywające się równolegle z Carnavalem.

Urban Highline Festival, gdyż o nim mowa, to największa tego typu impreza na świecie. Co roku ściąga do Lublina ponad 300 uczestników z całego świata. Swoje umiejętności prezentowali już slacklinerzy z Europy, Kanady, USA, Chin, Australii, Brazylii, Peru, Izraela czy Indii.

Highlining jest sportem polegającym na spacerze w przestrzeni na taśmie zawieszonej na wysokości od kilkunastu do nawet kilkuset metrów. Zazwyczaj uprawiany jest wysoko w górach, jednak przed laty organizatorzy Carnavalu postanowili zaryzykować i przenieść tę dyscyplinę na lubelskie ulice. Było to nawiązanie do postaci Jaszy Mazura, bohatera książki Isaaca Bashevisa Singera „Sztukmistrz z Lublina”.

Należy pamiętać, iż uczestnicy balansują nie na linie, lecz na taśmie. Jest ona szeroka na około 2,5–5 cm i zazwyczaj wykonana z nylonu lub poliestru. Rekord długości w highline w Polsce wynosi 1,5 km.

 

12 komentarzy

  1. Klub sportowy Tęcza
    Odpowiedz

    A ja tam podziwiam tych ludzi. W czwartek widziałem z bliska, bo siedziałem w 2pier na 5 piętrze. Tuz obok kolejni akrobaci chodzili po tych taśmach na takiej wysokości. Zapięci tylko linką, która była podpięta też do tej samej taśmy. Na dole asfalt. A ci jakby byli metr nad ziemią. Nawet spadając z liny niektórzy robili to skacząc na głowę w dół. Nie mam lęku wysokości ale to jest maksymalny level braku strachu.

  2. Marcin
    Odpowiedz

    Na pierdoły kasa jest a nie dziurawe drogi już nie…

  3. Paw.
    Odpowiedz

    Byłem wczoraj… Poza kilkoma pojedynczymi „cyrkowcami” i tychże ludzi na taśmach nic specjalnego. Wydaje mi się, że w poprzednich latach było ciekawiej. Dużo ciekawiej. Nie wiem, może coś przeoczyłem. Ale najwięcej było jakichś przypadkowych pojedynczych samozwańczych „artystów”.

    1. rolasek
      Odpowiedz

      Kto by nie występował, ludu i tak wbije pod korek, nie da się przejść bramą krakowską. Zawsze to okazja do napicia się piwa czy zjedzenia czegoś „kraftowego”. Co ma miasto z takiej promocji? Podatki? Może od knajp, jeśli nie są to estońskie spółki czy cypryjskie fundacje. Bo te budy obwoźne to raczej nie zarejestrowane w Lublinie. Opłata klimatyczna też nie jest pobierana, nawet jak ktoś uczciwie zgłosi turystów. Czy ktoś rzetelnie policzył te korzyści? Bo dla mieszkańców to raczej udręka.

  4. Isiaxx20
    Odpowiedz

    To co było w tym roku to aż trudno to opisać zawsze było miasto fajnie oświetlone coś się działo a w tym roku to po prostu tragedia

  5. rolasek
    Odpowiedz

    Piękna zabava, ale… Kto za to płaci? Akrobaci ze składek?

    I myjcie nogi, dziewczyny. Brudne stópki nie są zbyt fotogeniczne.

    1. cyrkusz
      Odpowiedz

      Ratusz sponsoruje, że to niby taka „promocja miasta”. Linoskoczki mają dzięki temu zabawę gratis, a karczmarze łupią lemingozę na każdym kuflu sikacza min. 10 zł na czysto.

  6. technik lotniczy
    Odpowiedz

    Izrael przyjeżdza a to przypadkiem nie są zajeci mordowaniem dzieci i kobiet w Palestynie

    1. wymagane
      Odpowiedz

      Przypadkiem nie jesteś debilem?

  7. Isiaxx20
    Odpowiedz

    Kiedyś się działo więcej było fajniej teraz straszna lipa

    1. Ghj
      Odpowiedz

      Co roku jest ta sama lipa

  8. Gdzie kononcerty?
    Odpowiedz

    Przereklamowane „coś” czyli co roku to samo a co po za tym? Totalne nic w mieście pustej inspiracji..

    P.S. Je*ać LCEAO utrudniające życie lubelskiej oświacie.. „innowacyjny” twór utrudniający życie wszystkim normlanym ludziom.
    Od stycznia będzie bunt …

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia