W ostatnim czasie Rada Miasta Lublin Justyna Budzyńska w imieniu mieszkańców zwróciła się do prezydenta miasta z prośbą o rozważenie zmiany ograniczenia prędkości na al. Solidarności. Chodzi o odcinek na wjeździe do miasta od strony Warszawy. Choć nie ma tam żadnych przejść dla pieszych czy też skrzyżowań, a droga jest dwujezdniowa z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku, nagle pojawia się ograniczenie do 60 km/h.
Radna zaproponowała, aby je zmienić na bardziej adekwatne do warunków ruchu i infrastruktury. Obecnie bowiem nie brakuje sytuacji, kiedy to niektórzy kierowcy widząc znaki gwałtownie zwalniają. Justyna Budzyńska wskazuje, iż trasa ta jest bardzo dobrze przystosowana do wyższych prędkości, a obecne ograniczenie wydaje się nieadekwatne do warunków jazdy. Zwiększenie limitu prędkości wpłynęłoby zaś pozytywnie na komfort kierowców, jednocześnie nie obniżając poziomu bezpieczeństwa.
Zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara wyjaśnia jednak, że istniejące w tym miejscu ograniczenie prędkości jest konsekwencją ograniczeń, jakie funkcjonują na dalszym odcinku al. Solidarności. Mowa o jego stopniowaniu, aby kierujący pojazdami nie byli zmuszani do gwałtownego zwalniania na krótkich odcinkach. Na początku jest 90 km/h, dalej 60 km/h, a jeszcze później, w rejonie łącznicy prowadzącej w kierunku ronda 100-lecia KUL 50 km/h.
– Obowiązujące dopuszczalne prędkości na al. Solidarności są zgodne z zatwierdzonym projektem stałej organizacji ruchu. Każda taka zmiana w przedmiotowym zakresie jest szczegółowo analizowana pod kątem bezpieczeństwa ruchu drogowego uwzględniając między innymi takie kryteria jak: zagospodarowanie otoczenia drogi, natężenie i struktura rodzajową ruchu kołowego, parametry oraz geometrię drogi czy też aspekty środowiskowe w postaci emisji hałasu, a także istniejącą organizację ruchu, w tym zwłaszcza uwagę należy zwrócić na oznakowanie poziome, które parametrami musi być dostosowane do określonych prędkości – tłumaczy Tomasz Fulara.
Tym samym wprowadzenie zmian w zakresie dopuszczalnej maksymalnej prędkości wymaga przeprowadzenia analizy nie tylko możliwości ale i skutków wprowadzenia takiej zmiany, w tym także skutków finansowych, czy jej wpływu na trwałość nawierzchni. Zastępca prezydenta Lublina przypomniał jednocześnie, że 50 km/h jest prędkością predystynowaną do ruchu miejskiego, i tylko na niewielu odcinkach na terenie miasta jest ona podwyższona. Tym samym, z analizy odpowiedzi udzielonej radnej, trudno liczyć na jakiekolwiek zmiany w tym miejscu.
Warto przypomnieć, że ograniczenie prędkości na tym odcinku wprowadzono w 2014 r. na skutek skarg mieszkańców Szerokiego narzekających na hałas dobiegający z dwupasmówki. Z kolei obowiązująca organizacja ruchu istnieje od 2021 r., kiedy to zmieniono lokalizację oznakowania granicy obszaru zabudowanego przenosząc znaki przed skrzyżowanie z al. Sikorskiego. Ujednolicono też dopuszczalne prędkości poprzez likwidację miejsc, gdzie nagle trzeba była zwalniać do 50 km/h, po czym zaraz dalej znów można było jechać 70 km/h. Na odcinkach, gdzie obowiązywały ograniczenia prędkości do 70, 60, i 50 km/h wprowadzono 60 km/h, a tam, gdzie było 90 km/h, pojawiło się 70 km/h.
55 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czas najwyższy pozbyc się amatorów z rzadu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardziej bzdurnego wytłumaczenia nie mógł chyba wymyślić…. Kto śledził budowę drogi od początku dobrze wie że nie była tak projektowana ja on twierdzi tylko nie chciało się miastu w ekrany dźwiękochłonne zainwestować… To tylko potwierdza znaną prawdę, że każdy urzędas to kłamliwa …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu ten Furala… rozwalił MPK i w nagrodę rozwala Lublin… Boooże…!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tylko u nas taka mozliwa glupopta moze byc
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
specjaliści po politologii albo resocjalizacji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pokarzmy wszyscy co o tym myślimy oceniając komentarze, np. Obserwatora. Jego komentarz oczywiście na plus.
Z mojej strony pada propozycja, żeby zrobić przelicznik kto ile zużywa wody, ile wrzuca śmieci, podzielić przez cokolwiek i dopiero wtedy zezwolić na jazdę z prędkością, którą otrzymamy po obliczeniach. Oczywiście każdy będzie jechał z inną prędkością wiadomo dlaczego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak mamy pokarać?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
🙂 tak
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wybrany przez Dziada Jakubowickiego wariant przebieg dojazdówki gwarantował zniszczenie Doliny Czechówki i kolizję akustyczną z os. Szerokie, nie oferując w zamian żadnych wymiernych korzyści.
Równie dobrze (i taniej) można było poprowadzić tą drogę śladem al. Warszawskich.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kasa musi się zgadzać, a kierowca to łatwy łup. Łapanie złodzieji, bandytów nie napełni worka państwa. Zwykle jeździłem tamtędy 90, ale ostatnio za wiaduktem stały dwa BMW, czyli desperacja poziom high. Pilnować się i tyle, niech zapracują na michę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego właśnie patrzę w lusterka i wypatruję radiowozu, a jadę zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, a nie wg bezmyślnie postawionych znaków. Gdyby każdy stosował się do oznakowania prędkości to by Polska stanęła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzieś policja musi zasilić budżet
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic w tym złego nie ma. znaki są. droga prosta, łatwa.