Czy dwupasmówka rozdzielająca wzgórze zamkowe od terenu starego dworca PKS przy al. Tysiąclecia powinna zostać zastąpiona jezdnią podziemną? A może warto byłoby wybudować kładkę łączącą obie przestrzenie? Studenci z Hiszpanii, Włoch i Rumunii zaprezentowali swoje pomysły na rewitalizację części Lublina.
Przez pięć dni studenci architektury brali udział w BIP Erasmus+ „Rewitalizacja terenu dawnego dworca PKS w Lublinie z naciskiem na zrównoważony rozwój urbanistyczny i nowe funkcje użytkowe”.
– Jednogłośnie ocenili, że przestrzeń starego dworca powinna zostać jak najszybciej zrewitalizowana, ponieważ ma wysoki potencjał. Tymczasem dziś wrażenia nie są pozytywne. Patrząc od strony zamku widzi się obszar zdegradowany i niezbyt dobrze zaprojektowany. To ogromny kontrast z pięknym widokiem na Stare Miasto – mówi mgr inż. arch. Małgorzata Kozak z Katedry Architektury Współczesnej Politechniki Lubelskiej.
Studenci oraz naukowcy z University of Malaga, University of Granada, Mediterranea University of Reggio Calabria oraz „Gh. Asachi” Technical University of Iasi próbowali znaleźć więc rozwiązanie, jak poprawić jakość tej przestrzeni. Uwzględniali przy tym zrównoważony rozwój, zmiany klimatyczne oraz potrzeby miasta i jego mieszkańców. Wszystko po to, żeby zaprojektować nowe funkcje spójne z obszarem istniejącym dookoła.

Dużo problemów sprawił im budynek dworca.
– Bardzo podzieliło ich to, czy powinien on zostać zachowany – przyznaje Małgorzata Kozak. – Wszystkim podobał się jedynie dach, który się wyróżnia. Dlatego ostatecznie pojawiły się sugestie, żeby zostawić dworzec, który w jakiś sposób identyfikuje tę przestrzeń, ale nadać mu nowe funkcje.
W ten sposób powstały cztery projekty. We wszystkich przestrzeń dworca została połączona z częścią Starego Miasta.
– Studenci uznali, że dwupasmówka jest barierą. Ponieważ chcieli połączyć wzgórze zamkowe ze starym dworcem, trzy grupy zaprojektowały tam mosty. Jedna grupa zaproponowała ukrycie drogi tworząc tunel dla samochodów. Część studentów postanowiła też odsłonić rzekę Czechówkę, aranżując w ten sposób bardzo ciekawy teren – słyszymy od naukowców. – To bardzo odważne projekty, ale takich też oczekiwaliśmy.
A czym jest BIM Erasmus+? To program, który społeczność studencka w całej Europie pokochała.
– To tygodniowe pobyty w uczelniach partnerskich połączone z komponentem wirtualnym – przyznaje dr Celina Handzel, kierownik Biura Kształcenia Międzynarodowego Politechniki Lubelskiej. – W ich trakcie pracuje się nad unikalnymi tematami i rozwiązaniami. Ich tematyka nie musi być połączona ze studiami. Czasami dotyczy zainteresowań lub pasji. Zawsze pozwala jednak na zdobycie doświadczenia międzynarodowego, otwartości na świat, ale i poznania zupełnie niestandardowych metod pracy.
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj naiwni.
Nas_ają tam slumsowców z „apartamentami” po 30 mkw, jeden budynek kilka metrów od drugiego (żebyś mógł widzieć, co sąsiad z sąsiedniego blokhauzu ogląda w TV) i będą sprzedawać po 20 za metr.
I ludzie to kupią 😂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No ale zaraz… czy nie było podobnych pomysłów dobre 10-15 lat temu…? Czy my umiemy tylko w wizualizacje…? Plany, ekspertyzy, opinie, badania a potem mija dekada i wszystko od nowa…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powstanie czy nie, projekt z kladką nad Tysiąclecia moim zdaniem świetny, dawno nie widziałem tak dobrej koncepcji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do tuneli przenieść pieszych bo kierowcy w naszym mieście maja z nimi problem. Zamiast blokowmto mkze boiska sportowe zbudowac? Co bo jakoś miasto to ma kasę zeby ładować miliony z prywatny, komercyjny biznes ale zeby cos dla dzieci to tylko ochłapy same.
Albo wiem. Spalarnia.
No i oczywiście bunkier zeby mordeczki miały gdzie fajki kitrać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wzgórzem Czwartkowym, a nie zamkowym
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wpierw studentom z innych krajów trzeba wytłumaczyć, że w Polsce (czyli w Lublinie także) najważniejsze w przestrzeni publicznej jest zapewnienie dojazdu własnym samochodem i parkingu dla tego samochodu – reszta jest już mniej ważna.
Dlatego jeżeli wpierw zapewni się dojazd do miejsca i parking to trzeba jeszcze sprawdzić, czy zostanie jeszcze miejsce na zaprojektowanie „reszty” tzw. istoty inwestycji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mniemam, że żaden z nawiedzonych nie wziął pod uwagę, że dla większości pasażerów podmiejskich lokalizacja dworca na podzamczu jest po prostu wygodniejsza.