Historia 17-latka, który ruszył na pomoc koleżance tonącej w Zalewie Zemborzyckim, poruszyła wiele osób. Jak już informowaliśmy, w sobotę w rejonie betonowego mola od strony lasu Dąbrowa przebywała czwórka znajomych. Dwóch chłopaków i dwie dziewczyny, wszyscy w wieku od 15 do 17 lat. Około godziny 19 zaczęli skakać z mola do wody.
W pewnym momencie jedna z nastolatek zaczęła się topić. 17-latek natychmiast ruszył na pomoc i usiłował wypchnąć ją na powierzchnię wody. Do pomocy przyłączył się drugi z nastolatków i wyciągnął koleżankę na brzeg. 17-latek już nie wypłynął.
Powiadomione służby ratunkowe natychmiast przystąpiły do przeszukiwania dna zbiornika wodnego w miejscu, gdzie chłopak widziany był po raz ostatni. Po około 30 minutach nastolatek został odnaleziony. Po resuscytacji krążeniowo – oddechowej przywrócono jego czynności życiowe i chłopak trafił do szpitala.
W poniedziałek zaczęły się pojawiać informacje dotyczące znacznego pogorszenia się stanu 17-latka, a nawet tego, że mógł on nie przeżyć. Jak ustaliliśmy, są to plotki nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Chłopak żyje, jest w śpiączce, a lekarze robią wszystko, aby mu pomóc.
Tymczasem jak wyjaśniał nam Mariusz Suszczyk, ojciec 16-letniej Amandy, która kilka lat temu uległa podobnemu wypadkowi, nie należy się poddawać. Jego córka w 2013 roku również o mało nie utonęła. W wyniku długiego przebywania pod wodą, jej mózg był niedotleniony w 93,5%. Najpierw nastolatka była leczona w szpitalu w Lublinie, później trafiła do warszawskiej kliniki „Budzik”. Po siedmiu miesiącach wybudziła się ze śpiączki. Ostatnie lata to czas ciągłej rehabilitacji, jednak udało się doprowadzić nawet do tego, że Amanda wróciła do szkoły.
(fot. lublin112)
2018-05-29 19:30:22
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie byli ratownicy??? Ja się pytam!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
:(przykre,oby się obudził,,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dasz radę, bohaterze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzymaj się chłopie!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kurde to ojciej tej dziewczyny która tonęła mowi o tym ze kilka lat temu tez toneła i jej mózg byl niedotleniony?? I drugi raz weszla wogole do wody??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gdzie masz napisane, że to ta sama dziewczyna?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Własnie tez na ten fragment zwróciłem szczególną uwagę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gosc-iu — jak widzę bacznie obserwujesz postępy Amandy i wiesz,że weszła do wody ostatnim czasem nawet dość głęboko pod koniec lata 2017–tak, pierwsza zasada tego wszystkiego — pozbyć się obaw–jak w temacie 🙂 Amanda weszła drugi,i trzeci, i czwarty..kilkanaście razy do wody pod asekuracją moją — sama chciała–tego np. nie wolno zabraniać 🙂 Dużo mogę o tym pisać ..ale tak, weszła i teraz też się szykuje by ponownie wejść–chyba dobrze ?? 😉 Oczywiście nie topiła się drugi raz, i jak mówiła mi– „jak wszystko się zagoi to chcę się nauczyć pływać a także i nurkować” 🙂 –dlatego rodzice niech walczą i mocno wspierają swojego syna..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
..podczas tego wypadku chłopaka w obecności innych nastolatków — nie było Amandy (Oni nie są Jej znajomymi–jeśli chodzi o szczegóły i nie ma co łapać za język pisarza lublin.112 )– to,że weszła do wody, to wchodzi ze mną pod asekuracją w ramach rehabilitacji — Amanda zaś miała podobny wypadek w 2013 roku z niedotlenieniem mózgu w 93,5%. Amandy nad zalewem podczas wypadku NIE BYŁO 🙂 Była w domu — 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przecież to nie chodzi o tę samą dziewczynę. W artykule jest mowa o innej dziewczynie, nie o tej którą ratował ten chłopak
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie –walka jest wielka jak i są wielcy ludzie , którzy pomagają w tych nagłych wypadkach –walcz i nie poddawaj się chłopcze — ściskam rodziców i życzę dużo siły–walczcie z Nim, nie opuszczajcie Jego na krok .. mówcie, śpiewajcie, czytajcie..opowiadajcie podczas wizyty u syna–nie pokazujcie po sobie,że sie martwicie..pozdrawiam.