Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18 na ul. Narutowicza w Lublinie, na pasie w kierunku centrum, za skrzyżowaniem z ul. Lipową. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że kierujący pojazdem osobowym uderzył w latarnię i zaparkowane auto.
Na miejscu policjanci ustalili wstępnie, że kierujący pojazdem marki Mini Cooper, jadąc od strony ul. Nadbystrzyckiej, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni, a następnie uderzył w latarnię, znak i zaparkowane auto marki Toyota. Następnie mężczyzna rzucił się do ucieczki. Próbowali go powstrzymać jeszcze świadkowie zdarzenia, jednak bezskutecznie.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności kolizji, trwają również poszukiwania mężczyzny kierującego mini cooperem. Pracownicy pogotowia energetycznego zabezpieczają uszkodzoną latarnię. W rejonie kolizji jeden pas w kierunku centrum jest zablokowany. Już teraz wiadomo, że sprawcę zdarzenia czekają spore koszty za wyrządzone szkody.
(fot. lublin112.pl)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co do kierowcy!
Kierowca nie moze stracic uprawnień za to co sie stalo.
Najwyzej pokrywa koszty wszystkiego.
Ucieczka z miejsca kolizji to nie przestepstwo. !!
Nikt nie zostal z ludzi poszkodowany!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a szkoda co nie???? wnioskuj głąbie o Order Orła Białego bo nikogo nie zabił, przez takich jak ty cieciu wstyd wyjeżdżać dalej jak do Kurowa na lubelskich blachach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poszukuję kierowców bolt. Prawo jazdy nie wymagane. Najlepiej z Afryki bez doświadczenia. Info na priv
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stawiam na pomroczność jasną.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomroczność jasna jest dla syna prezydenta, dla Pana Panie Areczku jest wyrok i konsekwencje.