Trwają przygotowania do rewitalizacji i przebudowy Zalewu Zemborzyckiego. O ile do tej pory prowadzono różnego rodzaju prace projektowe, ogłaszano też pierwsze przetargi, tak teraz można już dostrzec działania w terenie.
Na akwenie pojawiła się platforma, z której wykonywane są odwierty geologiczne. Firma GeoNep Geotechnika, na zlecenie odpowiedzialnej za prace geologiczne spółki Royal Haskoning DHV przeprowadza wiercenia penetracyjne do głębokości 15 m na nominalnej powierzchni zbiornika głównego. Mają one na celu sporządzenie dokumentacji badań podłoża gruntowego.
Odwierty wykonywane są za pomocą wiertni geologicznej umiejscowionej na pływającej platformie zakotwionej do podłoża za pomocą drewnianych bali. Mają one metalowe okucia co z kolei daje możliwość ich regulacji, co do głębokości kotwienia. Otwory wykonywane są w rurze PCV umieszczonej w kołnierzu stalowym. Z każdego planowanego otworu odpompowywana jest woda za pomocą pompy przenośnej do momentu zasysania pulpy. Każdy odwiert jest wyciągany na powierzchnię. Pomiary prowadzone są bezpośrednio na miejscu poprzez określenie struktury i tekstury osadu wraz z określeniem poszczególnych miąższości. Pobierane są też próbki celem wykonania badań laboratoryjnych.
Prace związane z przebudową Zalewu Zemborzyckiego mają ruszyć na początku 2022 roku i potrwają od 3 do 4 lat, w zależności od wybranego wariantu modernizacyjnego. Wody Polskie rozważają dwie koncepcje oczyszczenia zbiornika: wybranie z dna namułu lub wybranie namułu razem z torfem. W tym drugim przypadku potrzebne będzie znalezienie sposobu zagospodarowania wybranego torfu. A tego ma być kilka mln m3. Obie wersje zakładają, że przed zbiornikiem głównym trzeba wybudować dodatkowy zbiornik, który będzie zbierał zanieczyszczenia wpływające do zalewu. O wyborze metody oczyszczenia zbiornika zdecydują względy środowiskowe.
– Najważniejsze jest uwzględnienie całościowego spojrzenia na Zalew Zemborzycki, czyli na jego funkcję przeciwpowodziową, przeciwsuszową, przyrodniczą oraz rekreacyjną. Właśnie takie są założenia rewitalizacji zbiornika – wyjaśniał niedawno Przemysław Daca Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
Wody Polskie zarządzają Zalewem Zemborzyckim od stycznia 2018 r. Miejsce jest bardzo atrakcyjne pod względem turystycznym i rekreacyjnym, ale jego zanieczyszczenie spowodowało, że ani mieszkańcy, ani potencjalni turyści nie mogą w pełni z niego korzystać. Przyczyny pogarszającego się stanu ekologicznego wód zbadał zespół ekspertów z lubelskiego środowiska naukowego. Okazało się, że główny problem wynika z tego, że zlewnia rzeki Bystrzycy jest wykorzystywana rolniczo, w związku z czym zarówno do rzeki, a tym samym i do zalewu wpływają duże ilości fosforu i azotu. Oprócz tego na dnie zalewu zalega ok. 6 mln m3 torfu i mułu, co wpływa na rozwój sinic w zbiorniku. Szacunkowy koszt rewitalizacji Zalewu Zemborzyckiego będzie wynosił od 200 do 500 mln zł.




(fot. Wody Polskie)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja tam macham wętką a na wysysanie to jeszcze nie łowiłem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odwierty już od dwuch tygodni są prowadzone
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
raczej od dwÓch tygodni
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… a potem korka zapomną wsadzić albo ktoś wyciągnie wędką i woda ucieknie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sinice w Zalewie kwitły odkąd pamiętam, a pamięcią sięgam do początków lat 80-tych.
To co da wywiezienie naniesionego przez prawie 50 lat mułu, skoro problemem jest torf (który nota bene miano wywalić już w trakcie budowy Zalewu, ale jako, że to jest kraj „jakoś to będzie”, to postanowiono, że za drogo, za dużo roboty, no i premii za oddanie Zalewu na 30-lecie PRL by nie było… i „jakoś to będzie”)?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sinice kwitną…? no Panie nobel z biologii…!!!
Poczytaj co to eutrofizacja zamiast głupoty pisać!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba wybrać zalegający torf. I…skanalizować Zemborzyce, niestety ale fosfor i azot z tej miejscowości jest donatorem, bsytrzyca aż takim nośnikiem nie jest.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bystrzyca niesie azot i fosfor z wszystkich pól przez które płynie i jej dopływy…
niesie też szambo z wszystkich okolicznych miejscowości…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uprawa pól wzdłuż Bystrzycy z roku na rok maleje. Stosuje się już mniej nawozów jak kiedyś. Gróny bieg Bystrzycy jest w stanie naprawdę bardzo dobrym pod względem chemicznym, jak i fizykochemicznym oraz bakteriologicznym. Cała długość Bystrzycy jest monitorowana. W związku z powyższym nie jest prawdą, iż to przez Bystrzycę zalew wygląda jak wygląda. Owszem niesie Bystrzyca okresowo podwyższoną zawartość azotu, ale fosforu już nie.
Tutaj część raportu WIOSIu:
„Na podstawie comiesięcznych badań, stwierdzić można, że jakość wód początkowego odcinka jest zadowalająca. W punktach pomiarowych w Osmolicach i Zemborzycach wartości niemal wszystkich parametrów jakości wody odpowiadały bardzo dobrej (I klasa), dobrej (II klasa), bądź zadowalającej jakości (III klasa). Jedynie stan sanitarny rzeki, wyrażony za pomocą liczby bakterii grupy coli, w tym kałowego odpowiadał wodom niezadowalającej (IV klasa) i złej jakości (V klasa). W punkcie pomiarowym w Lublinie zauważa się okresowe pogorszenie jakości wód spowodowane głównie zanieczyszczeniami organicznymi. Natomiast stan sanitarny wód rzeki Bystrzycy odpowiadał I i II klasie”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie (poza „donatorem” – donorem), każdy normalny człowiek wie, że żeby przywrócić temu zbiornikowi pierwotną pojemność i zdolność retencyjną wody to trzeb wodę spuścić, wybrać muł, przy okazji poprawić groble i tamę i napuścić wody!
Ale nie od dziś każdy urzędnik wie że najlepsze wałki kręci się na dużych słomianych inwestycjach…
i zaczyna się: ekspertyzy, odwierty, plany studia, itp, kasa płynie do swoich a robota czeka…!!!