Do końca pierwszej połowy Polacy przegrywali 0:1 ze Słowacją, ale na początku drugiej połowy nasi piłkarze w pierwszych sekundach strzelili bramkę wyrównującą.
Przez pewien czas polska drużyna przeważała na boisku. Jednak energia w drużynie i wiara w wygraną powoli zaczęła się kończyć, od momentu zejścia z murawy Grzegorza Krychowiaka, który dostał drugą żółtą kartkę, a w rezultacie czerwoną.
W 68 minucie Słowacy wyszli na prowadzenie na 2:1 i nie dali sobie strzelić bramki do końca spotkania. Mecz zakończył się porażką Polaków. W Lublinie można było obejrzeć mecz w strefie kibica nad Zalewem Zemborzyckim.
Kiedy kolejne mecze? Terminarz spotkań
(fot. lublin112.pl)
46 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tego „lewego” powinno się wyrzucić na zbity pysk z reprezentacji. Dlaczego? Dlatego, że on męczy drużynę psychicznie, czeka aż wszyscy zaczną mu podawać a sam nie robi nic! Każdy zawodnik ma nakazane podawanie do „’lewego” i na tym się skupia a nie na grze. Te bramki, które strzela to zasługa 10 zawodników a on jeden zbiera laury.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w samo sedno z tym lewym gdy nie gra lewy w drużynie od razu reprezentacja zaczyna grac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby mu płacili jak w bundeslidze chodził by na rzęsach – a tak po co się wysilać, jeszcze mu jakąś żyła pęknie i u Niemca nie będzie zarabiał prawdziwych pieniędzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już nie mogę o nim słuchać. To nie jest zazdrość ale skoro tak fantastycznie strzela u szkopów, to czemu w reperezentacji PL nie jest taki dobry?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szczęsny założył się z Lewym, który więcej bramek strzeli.