Prokuratura Rejonowa w Chełmie złożyła wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, jaki w poniedziałek zapadł przed Sądem Okręgowym w Lublinie wobec trzech obywateli Ukrainy. 18-letni Maksym S., 21-letni Oleksandr F. i 36-letni Oleksandr S. zostali oskarżeni o dokonanie napadów, w trakcie których cechowali się wyjątkową brutalnością. W trakcie śledztwa ustalono, że w skład gangu wchodziło około 10 osób, poszczególni członkowie w różnych konfiguracjach przyjeżdżali do Polski, aby dokonywać przestępstw. W maju i czerwcu ubiegłego roku mieli oni terroryzować mieszkańców Chełma i okolic. Tymczasem zostali oni przez sąd uniewinnieni.
Jak już informowaliśmy, pierwszy napad miał miejsce na początku maja 2018 roku w miejscowości Ochoża Kolonia w gminie Chełm. Sprawcy upatrzyli sobie stojący na uboczu dom jednorodzinny. Nocą dostali się do środka i zaatakowali śpiącego w salonie na parterze mężczyznę. Przystawili mu do brzucha widły, a następnie związali. Bijąc go po całym ciele, żądali wydania pieniędzy. To samo uczynili ze śpiącą w sypialni na piętrze kobietą.
Mężczyzna słysząc krzyki swojej żony oddał napastnikom pieniądze w kwocie 2 tys. złotych. To jednak nie zadowoliło napastników. Zaciągnęli mężczyznę do łazienki, napuścili do wanny wody i zaczęli go podtapiać. Chcieli też, aby wydał im kluczyki do subaru. Kiedy ledwo żywy mężczyzna powiedział, że nie ma takiego auta okazało się, że napastnicy źle wytypowali swoją ofiarę. Uważali, że jest to handlarz samochodów i się obłowią, trafili zaś na emeryta. Zabrali dane im wcześniej 2 tys. złotych i uciekli.
Po kilku dniach dokonali kolejnego napadu, tym razem w miejscowości Okszów koło Chełma. Również nocą dostali się do domu jednorodzinnego. Potężnym ciosem powalili przebywającego w środku mężczyznę, po czym przywiązali go do kaloryfera, a na głowę założyli worek. Aby wymóc na nim oddanie gotówki bili go młotkiem w stopy, grozili odcięciem palców, a także przypalali rozgrzanym żelazkiem. Nie szczędzili też ciosów, które doprowadziły do złamania obojczyka.
W tym samym czasie kolejni napastnicy bili partnerkę mężczyzny. Złapali ją za włosy i zaciągnęli do łazienki, gdzie grozili śmiercią. Przestraszony mężczyzna oddał 20 tys. złotych. Sprawcy splądrowali też dom i zabrali należącą do właściciela posesji kolekcję monet i odznaczeń, 2 szable, wkrętarkę i pozłacane sztućce. Łączna wartość skradzionych rzeczy wyniosła ponad 120 tys. zł.
Kolejny napad miał miejsce na os. Słoneczne w Chełmie. Jeden z mieszkańców usłyszał w nocy dźwięk tłuczonej szyby. Kiedy wstał sprawdzić, co się stało, silnym uderzeniem został powalony na podłogę. Następnie skrępowano go i zaciągnięto do łazienki. Napastnicy przez dłuższy czas go bili oraz przypalali rozgrzaną lokówką. Kiedy nie przyniosło to skutku, sprawcy związali 10-letniego syna mężczyzny i zagrozili, że go zabiją. Mężczyzna oddał im 60 tys. zł.
Sprawą brutalnych napadów zajęli się policjanci, powołano nawet specjalna grupę, której zadaniem było ustalenie oraz zatrzymanie sprawców. Funkcjonariusze ustalili, że za przestępstwa odpowiada grupa Ukraińców, którzy przyjeżdżali do Polski głównie w tym celu. Kiedy po raz kolejny przekroczyli oni granicę, mundurowi postanowili nie czekać, aż zaatakują po raz kolejny, tylko przystąpili do akcji ich zatrzymania. Na terenie jednej z posesji w Berdyszczach w gminie Dorohusk w ręce policjantów wpadło sześciu mężczyzn: Bohdan S., Valerij S., Bohdan D., Maksym S., Oleksandr K. i Roman S. Kolejnych czterech: braci Oleksandra S. i Yuriia S. oraz Oleksandra F. i Maksyma F. zatrzymano w Okopach-Kolonii.
Szybko okazało się, że większość z nich trzeba wypuścić na wolność. Wszystko z powodu braku dowodów. Sprawcy w trakcie napadów nie zostawili po sobie praktycznie żadnych śladów. Byli też doskonale zamaskowani, przez co poszkodowani nie byli w stanie ich rozpoznać. Żaden z zatrzymanych nie przyznał się, aby miał cokolwiek wspólnego z napadami. Znaczna część z nich tłumaczyła, że przyjechali do naszego kraju bez szczególnego celu.
Śledczy nie dali jednak za wygraną i w końcu przedstawili zarzuty trzem Ukraińcom. Wszyscy pochodzą z położonej ok. 17 km od polskiej granicy Lubomli. Pomocny w tym był ich charakterystyczny głos. Pierwsza ofiara rozpoznała głos Oleksandra F., druga Oleksandra S., z kolei wszystkie ofiary zgodnie rozpoznały gardłowy i niski głos należący do Maksyma S. W akcie oskarżenia ujęto także szereg poszlak, które pozwalają wskazać, że to zatrzymani brali udział w napadach. Dodatkowo wyjaśnienia składane przez oskarżonych były niespójne i często niezgodne z prawdą.
Oskarżonym groziło do 12 lat pozbawienia wolności, jednak sąd ich uniewinnił. Jak wyjaśniał sędzia Bartosz Kamieniak, jedynym dowodem były próbki głosu, tymczasem nie są one wystarczające, a śledczy nie wykazali się w tym profesjonalnym działaniem. Chodziło dokładnie o eksperyment, w trakcie którego pokrzywdzeni mieli ocenić, czy głosy osób zatrzymanych są tymi, które słyszeli w trakcie napadu. Dokonano tego na sali w komendzie przegrodzonej materacem gimnastycznym, zatrzymanym kazano zaś odczytać słowa, jakie padły z ust sprawców w trakcie napadu. Po jednej stronie stali zatrzymani Ukraińcy, po drugiej osoby pokrzywdzone. Nie zostało to również nagrane, przez co nie ma pewności, czy głosy były do siebie podobne, czy też różniły się znacząco od siebie. Sąd uznał, że było to niezgodne z przepisami.
Zdaniem sądu, nie można wykluczyć, że zapewnienia osób pokrzywdzonych, które rozpoznały oskarżonych po głosie, są szczere, jednak w Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności. Dlatego też z powodu braku profesjonalności ze strony śledczych, dowodu tego nie można uznać za stuprocentowy, a każdą wątpliwość trzeba przełożyć na korzyść oskarżonego. Pozostałe materiały zebrane przez prokuraturę w trakcie śledztwa, również nie wskazują na winę oskarżonych. Są to jedynie poszlaki, na podstawie których można wnioskować, iż oskarżeni przebywali w Polsce w czasie kiedy dochodziło do napadów, jednak nic więcej.
Chełmska prokuratura nie zgadza się z takim orzeczeniem sądu. Wniosła o pisemne uzasadnienie wyroku, aby złożyć apelację. Postawienie po raz kolejny mężczyzn przed sądem może być bardzo trudne. Tuż po wydaniu uniewinniającego wyroku, zostali oni zwolnieni z aresztu i jak nas poinformowano, opuścili już Polskę.
(fot. Policja)
58 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Witamy w kraju z gó…a i tektury.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten pierwszy w spodniach z dziurami nie miał co jeść i próbował wżerać jeans. Drugi od matki z pod latarni. Trzeciego bym wrzucił do tygrysów w zoo tak wypasiony że na tydzień było by żarcia. Chociaż czy tygrysy żarłyby to gowno?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wredne Gęby i Śmiecie bez grupy do segregacji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego coraz bardziej myślę o wyjeździe z tego państwa z dykty. Równocześnie po co myśleć o zakupie mieszkania. Wystarczy sobie wejść do jakiegoś, a jak ma się bombelka to jest się nie do ruszenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wolne sądy! demokracja! Konfidencja,,,,… Czy tam konstytucja…! Obrońcy lewaki… Widać czego bronią!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niech zyje stalin brawo ty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie martw Cię się. Jakby Polak zabił Ukraińca u siebie w domu to by bez procesu by siedział.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
WO-LNE SĄDY! KON-STY-TUCJA! Ostatnio na tamtym terenie w m. Bzite na oczach rodziny i dziecka został zatłuczony pałami po głowie gość, który przejeżdżając autem ponoć ochlapał sprawców błotem. Wolny i niezawisły sąd w Zamościu uznał to jako pobicie ze skutkiem śmiertelnym i wymierzył sprawcom po 4 i 5 lat odsiadki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do kogo masz pretensje? Niech ktoś zmieni prawo! Sąd wydaje wyrok na podstawie obowiązującego prawa. Dla mnie ten przepis jest totalną głupotą. Rządy się zmieniają, a on cały czas funkcjonuje,.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wolne sądy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masakra, te wolne sądy których się tak broni. Niech jeszcze poszkodowanych obciąża kosztami śledztwa i procesu, a prokuratura niech wypłaci odszkodowanie bandzie za czas spędzony w areszcie. Popieram poprzednika ciekawe co by było jakby to nadzwyczajna kastę napadli i pobili. Bo w przypadku gdy ktoś się nie przyznaje to zawsze trzeba domniemywać jego niewinności.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Macie lewaki wasze WOLNE SĄDY.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niech żyje dubieniecki . reforma!