W niedzielę, w godzinach wieczornych, policjanci zatrzymali drugiego uczestnika tragicznego wypadku, jaki miał miejsce w Turce. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce około godziny 15 na lokalnej drodze prowadzącej z osiedla Borek do Świdniczka. Na prostym odcinku jezdni zderzyły się dwa motocykle.
Ze dotychczasowych ustaleń wynika, iż oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Świdniczka. Po zderzeniu obaj kierowcy upadli na jezdnię, przy czym jeden uderzył w słup latarni. Pomimo trwającej kilkadziesiąt minut resuscytacji krążeniowo-oddechowej, życia 35-latka nie udało się uratować.
Drugi kierowca, widząc co się stało, porzucił motocykl i uciekł pieszo do pobliskiego lasu. Od razu ruszyły jego poszukiwania. Funkcjonariusze znali dane mężczyzny, ten jednak nie pojawił się w miejscu zamieszkania. W działania zaangażowano znaczne siły funkcjonariuszy zarówno z Oddziału Prewencji, jak też służby wywiadowczej czy kryminalnej.
Ostatecznie 32-latka zatrzymano na terenie Lublina. Mężczyzna był trzeźwy. Został osadzony w policyjnej celi. Dziś mają być z nim wykonywane dalsze czynności.
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
fajnie się tam po wioskach bawią, nie ma co :/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo w Lublinie nie ma wypadków. Baby autobusow nie widzą. 😂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wytrzeźwiał i przyszedł do domu,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mówili w Turcji,że to jego brat
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odkupie tę Yamahę