W nocy z soboty na niedzielę policjanci zostali zaalarmowani, że na jednym z przystanków komunikacji miejskiej okradziony został śpiący mężczyzna. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze ustalili, że sprawca podszedł do śpiącego 28-latka i zaczął przeszukiwać mu kieszenie. Kiedy mężczyzna się przebudził, został zaatakowany. Sprawca pobił go, po czym zabrał mu telefon komórkowy i uciekł.
Sprawą zajęli się kryminalni z I komisariatu oraz z komendy miejskiej. Funkcjonariusze niebawem ustalili, że związek ze zdarzeniem może mieć dobrze im znany recydywista. Udali się do domu 43-latka i w trakcie przeszukania odnaleźli skradziony telefon.
Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał już zarzuty i na wniosek policjantów oraz prokuratora decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Za kradzież rozbójniczą w warunkach recydywy grozi mu teraz do 15 lat więzienia.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to teraz pora by ofiarę obwinić winą za to zdarzenie.
Bo mógł bardziej uważać. Bo nie powinien włóczyć się po pijaku po ulicy. Bo mógł zostać w domu. Bo rodzice powinni go jeszcze pilnować. Co tam jeszcze wasza fantazja podpowiada?
Bo ten rozbój to oczywiście nie jest 100% i wyłączna wina rozbójnika!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo twój ojciec mógł założyć gumkę……
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo wydaje Ci się, że jesteś mistrzem ciętej riposty, a chodzisz i powtarzasz trzy wyświechtane teksty, które jakimś cudem dałeś radę zapamiętać.