Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Po nocy w policyjnym areszcie „przypomniał” sobie, że kierował toyotą (zdjęcia)

Radzyńscy policjanci na miejscu dachowania toyoty zastali 6 osób dorosłych oraz roczne dziecko. Tylko 19-latka była trzeźwa i razem ze swoim rocznym dzieckiem została przewieziona do szpitala. Reszta osób w wieku od 26 do 43 lat była pod znacznym działaniem alkoholu i nikt nie przyznawał się do kierowania. 

fot. Policja Radzyń Podlaski

W minioną niedzielę około godziny 17.00 w miejscowości Ostrówki w powiecie radzyńskim doszło do dachowania auta osobowego. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

W rejonie wypadku mundurowi zastali na polu uprawnym samochód osobowy marki Toyota Yaris, który leżał na dachu. Obok auta stało trzech mężczyzn w wieku 26, 39 i 43 lat oraz trzy kobiety w wieku 19, 26 i 35 lat. Najmłodsza z kobiet na rękach trzymała swoje roczne dziecko, z którym została przewieziona do szpitala.

– Jak wynikało z ustaleń funkcjonariuszy wszyscy podróżowali toyotą. Jednakże nikt nie przyznawał się do kierowania tym pojazdem. Twierdzili, że kierował rzekomo inny mężczyzna, który przed przybyciem policjantów uciekł z miejsca zdarzenia. Badanie alkomatem wskazało, że wszyscy byli pod znacznym działaniem alkoholu. Jedyną trzeźwą osobą była 19-latka. Funkcjonariusze ustalili także, że dziecko było przewożone w sposób niezgodny z przepisami. Jej matka trzymała ją na kolanach, a w aucie znajdowało się łącznie siedem osób – informuje podkomisarz Piotr Mucha z radzyńskiej Policji.

Policjanci zatrzymali wszystkie osoby i przewieźli do policyjnego aresztu. 39-letni właściciel auta po wytrzeźwieniu został przesłuchany. Wtedy „przypomniał” sobie, że to on mając
w organizmie niemal 2 promile alkoholu kierował toyotą i na łuku drogi stracił panowanie nad autem, a następnie doszło do dachowania. Swoje zachowanie tłumaczył, że chciał odwieźć kolegę do domu, „a wyszło jak wyszło”.

– Teraz mężczyzna odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Musi się również liczyć z zapłatą świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych, a także orzeczeniem przez sąd zakazu kierowania pojazdami na minimum 3 lata – dodaje podkomisarz Piotr Mucha.

 

fot. Policja Radzyń Podlaski

 

fot. Policja Radzyń Podlaski

17 komentarzy

  1. Kamx
    Odpowiedz

    Jak na Toyotę taką stara to podwozie w dobrym stanie

  2. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu
    Odpowiedz

    I znowu (podobno dobra) Bozia, wiedziała kiedy pstryknąć Przenajświętszym Palcem.
    Ale że na dziecko nie zważała pstrykając… karygodne !

  3. Michał
    Odpowiedz

    E tam, w sądzie wszystko odwoła, 19-latka weźmie winę na siebie, kolizji przecież nawet nie było, auto po odwróceniu na koła mogło jechać dalej, żadnych materialnych strat, nic nikomu nie zrobią. Można się rozejść.

  4. lubik
    Odpowiedz

    Wszyscy powinni być podciagnieci pod odpowiedzialność karną, za pozwolenie kierowania przez pijaka.

    1. Figo-Fago
      Odpowiedz

      Nie wszyscy, „lubiku”, nie wszyscy… rocznemu dziecku odpuść

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy