W poniedziałek na rondzie w miejscowości Elżbieta koło Opola Lubelskiego odbył się protest plantatorów malin z naszego regionu. Zablokowali oni drogi wojewódzkie nr 747 i 824 sprzeciwiając się niskim cenom tych owoców, które jak wskazują, nie pokrywają nawet kosztów ich produkcji. Z uwagi, iż nic nie wskazuje, aby sytuacja miała się poprawić, postanowili pokazać swoje niezadowolenie.
Jak nam przekazano, obecnie sytuacja cenowa na rynku malin jest bardzo zła. Oferowana przez punkty skupu cena w okolicach 5 zł/kg jest nie do zaakceptowania, dodatkowo zagrażają opłacalności produkcji na kolejne lata. Dlatego też w ostatnich dniach zorganizowane zostały spotkania plantatorów, w trakcie których dyskutowano na ten temat, jak też zapadły decyzje o akcjach protestacyjnych.
W trakcie dzisiejszego protestu zebrało się kilkadziesiąt osób. Uczestnicy chodzili po przejściach dla pieszych, na jezdnię wysypane zostały również maliny. Dodatkowo zaapelowano do rolników, aby nie zbierali malin i nie dostarczali ich do punktów skupu. Jeżeli chodzi o tą ostatnią formę sprzeciwu, została ona poparta przez większość producentów.
Akcja będzie kontynuowana. We wtorek rano plantatorzy znów mają wyjść na drogi, tym razem w znacznie liczniejszym gronie. Do tego na poniedziałek, 3 lipca, w Opolu Lubelskim zaplanowano duży protest w tej sprawie. Jednocześnie trwają rozmowy na temat innych form strajku.
Plantatorzy podkreślają, że obecnie koszt produkcji kilograma maliny wynosi minimum 7 złotych. Przy czym kwota ta nie obejmuje kosztów zbioru.
Powiaty opolski i kraśnicki są nazywane zagłębiem malinowym. Około 70 proc. malin w Polsce produkowanych jest właśnie na Lubelszczyźnie. W tej okolicy znajdują się także liczne zakłady przetwarzające te owoce. Dlatego też protesty będą skupiać się w tym rejonie.
(fot. Cielmus)
58 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LOP niech sibacza czym jeżdżą awdi I bmw tuczniki wiejskie ,dopłaty do ha do paliwa i jeszcze mało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Koszt wyprodukowania 1 kg malin wraz z ich zbiorem ja szacuję na 7-8 zł. Lwia część tej kwoty, bo aż 6 zł to wynagrodzenie dla osób zbierających. Ja sam zbieram czasem maliny i wiem jakie są stawki dla zbieraczy. W tamtym roku zaczynaliśmy od 5 zł a kończyłem na 6 zł od 1 kilograma. Jeżeli skup oferuje 4,50 zł za kilogram to osoba mająca uprawę malin nie ma mniejszego zysku, ale ma po prostu stratę. Musi jeszcze dołożyć z własnej kieszeni, aby wyzbierać owoce na plantacji.
Owszem, w 2021 roku maliny były po 15 zł za kilogram. Myślę, że sprawiedliwą ceną przy obecnej inflacji byłaby kwota w skupie w granicach 11-12 zł za kg.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pamiętacie jak wysyłano najlepsze odmiany sadzonek polskich malin za darmo na Ukrainę. Same przypadki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie za darmo, ale kilku z tych co teraz najgłośniej krzyczy o proteście nabrali się kasy za sadzonki. winę ponosi rząd że nie dba o interes polskiego rolnika, ale blokada drogi nic nie da, jechać do warszawy. po co zakłady mają kupować od chłopa jak taniej sprowadzą, i tu pojawia się element władzy, cło na owoce z Ukrainy, i na półprodukty, bo to właśnie mrożonka z Ukrainy leci taniej niż w Polsce chłop chce za kilo maliny.
blokujecie droge zwykłym ludziom a większość z was głosowała na JAROSŁAWA!!!
wy blokujecie drogę a owoc dalej jedzie z ukrainy. na zboże pomogła blokada terminala, a wy myślicie że wam pomoże blokada drogi wojewódzkiej??
jeszcze tylko przypomnę że truskawka jest tania kolejny rok i tańsza od maliny przy dużo cięższym zbiorze. ale to maliniarzom przeszkadza, bo rok czy dwa im dali 15 zł za kilo, i teraz według ich wyliczeń, wyprodukowanie kilograma malin to koszt 8-11 zł, i to bez ich pracy. kpina.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak sprzedawali sadzonki malin na Ukrainę ze 4czy 5 lat temu to cacy było a teraz płacz ?. Maliniarzy mi nie szkoda bo to są zachłanne hieny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Możecie pluć na rolników ale niestety jeśli oni zrezygnują z prowadzenia gospodarstw rolnych to będziemy jeść „zdrową” żywność z zagranicy. Już teraz jemy chleb ze zboża z Ukrainy, teraz ściągają owoce miękkie – oczywiście zero kontroli, a tam nikt nie kontroluje jak to jest uprawiane.
Polski rząd powinien zabezpieczyć nas i rolników przed żywnością z nieprzebadanych źródeł, a traktują nas jak trzodę, która zje wszystko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żartujesz chyba. W Polsci Ci którzy nie deklarują upraw eko i nie są sprawdzani przez jednostki certyfikujące stosują taka samą chemię jak inni na świecie- trucizna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za ciężko myślący ludzie tutaj siedzą i głupoty piszą. Kto Wam za to płaci?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pis
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niech jadą do warszafki blokować, pod zaplutego karła chałupę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będę prostestował, blokując chodnik w centrum miasta, że moje dochody z racji wykonywanej pracy są niewiele większe od kosztów i tym samym rząd powinien podnieść ustawowo ceny moich usług. Bo mi się należy i chcę żyć godnie, czyli bogaciej. O!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prosta rada sprzedawać samemu a nie do skupu hahahahah Dobrze wam tak!!! Jak były po 8-12 to sie hapy smiały i ponasadzali hahahh
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak w zeszłym roku malina miała cenę to z pól nie schodzili. Nagle wrześniem, październik zaczęły się wszędzie na powiślu remonty domów. Mieli hajs, było dobrze. Zawsze tak było, że w jednym roku cos ma cenę, w drugim nie. Mają maliny latami, to powinni o tym wiedzieć. A tak wgl wujek spod Opola lubelskiego zawsze mówił, że ziemi uprawnej to mieć powinieneś tyle co za paznokciami, sądząc kwiatki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak w rzeczywistości pis dba o Polaków!!! 8*