Wczoraj wieczorem na parkingu przy ul. Koncertowej kierowca peugeota wjechał w zaparkowane auta i uciekł z miejsca kolizji. Na szczęście jeden ze świadków spisał numery tablic rejestracyjnych samochodu.
Policjanci otrzymali te dane, a następnie udali się do miejsca zamieszkania właściciela pojazdu. Tam mundurowi zastali żonę użytkującego samochód 41-latka. Kobieta stwierdziła, że mąż nie wrócił jeszcze z pracy.
Jednak po chwili na podwórko wjechał peugeot z widocznymi uszkodzeniami przodu. Z auta ledwo wysiadł nietrzeźwy kierowca. Jak się okazało mężczyzna wydmuchał podczas badania alkomatem blisko 4 promile alkoholu. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy.
Wkrótce 41-latek usłyszy zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu do 2 lat więzienia, wysoka grzywna, zakaz kierowania pojazdami oraz świadczenie pieniężne w kwocie 5 tysięcy złotych.
(fot. lublin112.pl – ilustracyjne)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj to się żona ucieszyła na widok męża. To teraz jeszcze odstawić go powinna od stołu i łóżka skoro od samochodu go policja odstawiła.