Wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Ubezpieczenia Samochodu. Został on ustanowiony w celu podniesienia świadomości, jak ważne są ubezpieczenia pojazdu. Okazuje się bowiem, że z roku na rok zwiększa się liczba pojazdów, które nie posiadają obowiązkowego ubezpieczenia OC. Tylko podczas pierwszego półrocza ubiegłego roku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wystawił blisko 170 tysięcy wezwań związanych z brakiem OC. Celem zobrazowania skali zjawiska warto wskazać, że przez cały 2018 rok było ich 93 tysiące.
Wielu osobom wydaje się, iż jest to zbędny wydatek, jednak wiąże się to z bardzo poważnymi konsekwencjami finansowymi. Zgodnie z przepisami już za jednodniową przerwę w ubezpieczeniu OC na posiadacza pojazdu nakładana jest kara. Jest to 20 proc. pełnej opłaty, w przypadku braku ubezpieczenia do 2 tygodni kara wynosi połowę stawki. Później naliczane są już opłaty w wysokości dwukrotności płacy minimalnej dla aut osobowych a trzykrotności jeżeli chodzi o samochód ciężarowy lub autobus.
Jednak wciąż jest to bardzo niewiele w porównaniu do sytuacji, kiedy to kierowca poruszający się nieubezpieczonym autem doprowadzi do kolizji lub wypadku. Wówczas musi on zwrócić z własnej kieszeni koszty odszkodowania i wypłaconych świadczeń. Jeżeli zaś auto należy do innej osoby, to odpowiadają solidarnie właściciel pojazdu i sprawca zdarzenia.
Jak wskazuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, obecnie długi związane z regresem ma ok. 22 tysiące osób. Wynoszą one łącznie ponad 380 mln zł. Rekordzista ma do zwrotu prawie 5 mln zł. Sporo osób musi zwrócić ponad milion złotych. Kwoty te przeważnie związane są ze szkodami osobowymi. Wiele z nich systematycznie rośnie, gdyż poszkodowani otrzymują regularne świadczenia. Coraz częściej pojawiają się też regresy sięgające kilkuset tysięcy złotych z tytułu samego zniszczenia mienia, gdyż likwidacja takich szkód również jest coraz bardziej kosztowna.
Dla przykładu, brak zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami skutkował kolizją trzech aut i odszkodowaniem w wysokości ponad 300 tys. zł. Kwotę tę musi zwrócić sprawca, który nie miał OC. Z kolei nieubezpieczony kierowca pojazdu ciężarowego, który uszkodził wiadukt, ma do zwrotu ponad 400 tys. zł. Nietrzeźwy i nieubezpieczony kierowca, który ulicami stolicy uciekał luksusowym autem przed policją, uszkodził kilka pojazdów oraz spowodował lekkie obrażenia u dwóch policjantów, musi oddać ponad 100 tys. zł.
Dla porównania średnia cena ubezpieczenia OC wynosi obecnie ok. 700-800 zł. W zamian za to firma ubezpieczeniowa pokrywa wyrządzone przez kierowcę szkody w mieniu aż do kwoty 6 mln zł, oraz do blisko 30 mln zł w przypadku szkód osobowych.
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Płacisz za drogi z podatków, zarabiasz na fajne auto wiele lat, ubezpieczasz je, robisz badania techniczne i dodatkowo nie możesz rozpędzić auta powyżej 50 km/h bo dostaniesz mandat i to nie mały. Nie zatrzymasz się przed przejściem dla pieszych – mamdat. Niewolnictwo. Za wszystko płać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Auto może i masz swoje, ale droga nie jest Twoja. Jak chcesz jeździć po cudzym, to musisz przyjąć warunki jego właściciela.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stare auta powyżej 40 lat, nie jeżdżące po ulicy są pojazdami historycznymi i nie trzeba OC.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czemu się dziwicie? Przecież w Bolandii jest takie podejście do ubezpieczeń. A jak nic się nie stanie, to po co płacić? A później pożar, gradobicie, mróz i płacz, że przepadł dorobek życia, albo roczne plony. Nic to, założy się zrzutkę i inni zapłacą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech żyje CEPIK…. już 20 lat temu pamiętam jak straszyli CEPIKiem że jak wejdzie to z automatu będą wykrywane w bazie pojazdy bez polisy OC. Teoretycznie to żaden problem bo przecież już od dawna istnieje baza informatyczna wszystkich pojazdów. Kolejnym idiotyzmem jest prawo a konkretnie opcja wygasania polisy pojazdu zakupionego od zbywcy razem z polisą OC z końcem jej okresu zamiast jej automatycznego przedłużania. W polsce jak zwykle urzędów i instytucji pełno tylko żadna nie jest w stanie ogarnąć swojego podwórka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„sd” ale w czym masz problem?
System służy do wykrywania niepłacących (i wystawiania kar) a nie do opłacania za nich OC.