W wyniku badań przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną stwierdzono wysoki poziom akryloamidu w płatkach wymienionych w ostrzeżeniu. Na podstawie ocen ryzyka Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego należy uznać, że produkty te mogą stanowić podwyższone ryzyko dla zdrowia konsumenta.
Szczegóły dotyczące produktów
Produkt: Płatki żytnie, Lubella, 500 g
Data minimalnej trwałości / Numer partii: 25.11.2023 L211253LG
Data minimalnej trwałości / Numer partii: 26.11.2023 L211263LG
Producent: MW Food Sp. z o.o., ul. Chopina 10, 34-100 Wadowice
Działania podjęte przez przedsiębiorców i organy urzędowej kontroli
Producent podjął decyzję o wycofaniu z obrotu handlowego przedmiotowego produktu. Wszyscy odbiorcy zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji i konieczności wycofania wskazanych partii.
Jednocześnie producent podkreśla, że „akryloamid powstaje podczas obróbki termicznej i jest spożywany codziennie przez ludzi na całym świecie. Dla akryloamidu nie ustanowiono dotychczas najwyższych dopuszczalnych poziomów”.
Organy urzędowej kontroli żywności monitorują proces wycofywania.
Zalecenia dla konsumentów
Nie należy spożywać partii wyrobów określonych w tym komunikacie.
Akryloamid w żywności – czy jest się czego obawiać?
Jak informuje mgr inż. Iwona Gielecińska z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej, akryloamid jest związkiem chemicznym o udokumentowanym – na zwierzętach i kulturach komórkowych – działaniu neurotoksycznym, genotoksycznym i kancerogennym. U ludzi działanie neurotoksyczne akryloamidu stwierdzano w kilku przypadkach przemysłowego narażenia na ten związek. Wyniki badań epidemiologicznych do chwili obecnej nie dostarczyły bezsprzecznych dowodów potwierdzających zależność pomiędzy pobraniem akryloamidu z dietą a wzrostem ryzyka zachorowalności na nowotwory u ludzi. Jednak na podstawie dostępnych badań na zwierzętach Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC, 1994) zaliczyła go do związków „prawdopodobnie rakotwórczych dla ludzi” (grupa 2A).
Jak wynika z różnych badań prowadzonych w Europie i na świecie, zawartość akryloamidu w żywności może się wahać w bardzo szerokim zakresie od poniżej 10 µg/kg do ok. 2000 µg/kg, w zależności od produktu. W niektórych przypadkach, głównie w chipsach ziemniaczanych oraz kawie zbożowej, wartości dla pojedynczych produktów mogą być znacznie wyższe, osiągając nawet 8000 µg/kg w kawie zbożowej z dodatkiem prażonej cykorii.
Średnia zawartość akryloamidu w żywności mieści się w trzech zakresach: poniżej 100 µg/kg, pomiędzy 100 a 400 µg/kg oraz od 500 do 1600 µg/kg.
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe skąd to super zboże. I tak nikt się nie przyzna. Gorsze jest to co my tak naprawdę jemy. Dziwne składniki, o których istnieniu nikt nie ma pojęcia. Dawki przez instytuty od cholera wie czego twierdzą, że spełniają normy. Ta, jasne. A co mają powiedzieć? A my jemy dzień za dniem, a to „gie” odkłada się w organizmach, a później raki, nadwagi i jakieś dziwne choroby. Płateczki, soczki, owocki, warzywka, wszystko piękne z napisem eko, rumiane, kolorowe bez grama robaka, bo ten zwalczony albo nie czrpi się tych eko cudów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak widać i Lubella już zeszła na psy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To teraz niech oddają kasę tym wszystkim, co nabyli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To z tego techniczne czy jakaś inna domieszka, przykładowo E-coś-tam za dużo ktoś nasypał ; ) akryloamid jakiś ostatnio popularny jako przedawkowany dodatek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zboże techniczne huraaa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z ukraińskiego zboża?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak na prawdę to amerykańskie zboże GMO uprawiane na Ukrainie, polewane po całości bez żadnej kontroli pestycydami i herbicydami. 3 firmy Monsanto, Duront i Cargill, należące do koncernów Vanguard, BlackRock i Blackstone, dzierżawią na Ukrainie 17 mln hektarów gruntów rolnych i to USA ma pierwszeństwo zbytu zboża w Polsce, a nie jacyś tam polscy rolnicy.