Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 9:50 na al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Do Dysa zderzyły się trzy samochody: osobowy i dwa dostawcze. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący dostawczym renaultem wyjeżdżał od strony ul. Dożynkowej. Z kolei kierująca osobową toyotą poruszała się al. Sp. Pracy w kierunku centrum. Na skrzyżowaniu miało miejsce zderzenie obu pojazdów, w wyniku którego renault uderzył jeszcze w stojące przed skrzyżowaniem iveco.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała. Jak zapewniała kobieta z toyoty, dla jej kierunku jazdy było pulsacyjne żółte światło. Mężczyzna z renaulta twierdził, iż widział zielone. Przeczą temu relacje pracowników firmy, która w tym czasie naprawiała sygnalizację świetlną. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia, występują spore utrudnienia w ruchu.
(fot. lublin112.pl)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na „dogadanie się” już za późno, bo służby przyjechały.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No cóż… jak się nie dogadają, wysoki sąd im wytłumaczy, ale cołaska będzie duuużo większa.
Przy dobrych „wiatrach”, ktoś będzie musiał wziąć kredyt na spłatę kary.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
” przeczą temu pracownicy … ” .Jak myślicie dlaczego ? He he
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i co z tego, że miał zielone? Sygnał zielony zezwala (i to tylko przy pewnych warunkach) na wjazd na skrzyżowanie, a nie na to by sobie taranować innych na drodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i chcecie mu dać 100 mandatu ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie 100? 1200-1500 to dzisiaj podstawa.