Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 9.00 na skrzyżowaniu ulic Krańcowej, Długiej i Dywizjonu 303. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów – toyoty i renaulta. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący toyotą mężczyzna poruszał się ul. Krańcową od strony Drogi Męczenników Majdanka, z kolei kierowca renaulta wyjeżdżał z ul. Długiej. Na skrzyżowaniu oba pojazdy zderzyły się. Wytrącona z toru jazdy toyota uderzyła jeszcze w słup sygnalizacji świetlnej. Obaj kierowcy zapewniali, że mieli zielone światło.
W wypadku poszkodowane zostały dwie osoby – pasażerka toyoty wraz z dzieckiem trafiła do szpitala. Na miejscu policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Występują duże utrudnienia w ruchu, korek na ul. Krańcowej sięga Drogi Męczenników Majdanka.
AKTUALIZACJA: Sprawcą okazał się kierowca renaulta. 80-latek zieloną strzałkę, do warunkowego skrętu w prawo, uznał za zielone światło i ruszył do przodu doprowadzając do zderzenia z toyotą.
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
123
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
123
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Feralne skrzyżowanie w ostatnich dniach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro strzałka była zielona, to znaczy, że miał zielone. Nie ? To i tak wina strzałki ! Po co się zieleniła…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to jest kolegium?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a to taki relikt przeszłości, z którego niektórzy jeszcze nie wyszli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
TO TAKI RELIKT PRZESZŁOŚCI, W KTÓREJ NIEKTÓRZY TKWIĄ DO DZISIAJ…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za młody jesteś…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I niech mi ktoś powie, że rowerzyści to nie są jednak daltoniści. Potem wsiadają do samochodów i robią to samo co na rowerach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardziej prawdopodobne, że obaj mieli czerwone, niż to, że obaj mieli zielone. Czy niedziałające rejestratory wjazdu na czerwonym to nie jest przyzwolenie na wjeżdżanie na czerwonym? Jak to inaczej wytłumaczyć? Przejeżdżanie na wczesnym czerwonym to ma być upłynnianie ruchu?
Albo jak wytłumaczyć to, że na skrzyżowaniu, na którym nie działają rejestratory wjazdu na czerwonym stoją policjanci, który mandatują tylko pieszych za przechodzenie na czerwonym?