W nocy z wtorku na środę policja została zaalarmowana o łosiu, który znajdował się na drodze ekspresowej S12/17/19 w ciągu obwodnicy Lublina. Zwierze maszerowało sobie jezdnią prowadzącą w kierunku Piask między węzłami Sławinek a Czechów. Na miejsce skierowany został patrol, o wszystkim powiadomiono też służbę drogową.
Kiedy funkcjonariusze dojechali na wskazany odcinek trasy, zastali tam rozbite auto. Okazało się, że w międzyczasie z łosiem zderzyło się mitsubishi. W pojeździe nie było jednak kierowcy. Uciekł on pieszo porzucając uszkodzony samochód.
Szybko ustalono właściciela pojazdu, jednak kiedy odwiedzili go policjanci, nie wrócił jeszcze do domu. Mitsubishi trafiło na policyjny parking, a funkcjonariusze ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Z przekazanych nam informacji wynika, iż łoś także oddalił się z miejsca kolizji.
47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca jeszcze nie powrócił bo ściga sprawce zdarzenia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spotkały się dwa łosie, w tym jeden nachlany, jak to zwykle ostatnio?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obydwaj chyba mieli coś na sumieniu, skoro oddalili się z miejsca wypadku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może dogadał się ze zwierzęciem i łoś postanowił go podrzucić do celu tzn. po wódkę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwa łosie pewnie brejdaki :::))))))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie szofer laksy dostał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poszli razem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na jednego