W związku z przechodzącymi przez nasz region wichurami, strażacy mają pełne ręce roboty. Jak nam wyjaśniano, są sytuacje, że na przyjazd straży pożarnej trzeba pewien czas poczekać. Znaczna część zastępów, bez chwili wytchnienia, jeździ od zdarzenia do zdarzenia. W pierwszej kolejności realizowane są interwencje związane z zagrożeniem życia i zdrowia oraz mienia, dalej pozostałe. Tych ostatnich jest najwięcej i dotyczą one głównie powalonych na drogi drzew czy konarów.
Są jednak osoby, które starają się samemu rozwiązać problem. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w miejscowości Gany w gminie Żółkiewka w powiecie krasnostawskim. Na przebiegającym przez las odcinku drogi wojewódzkiej nr 837 Zamość – Piaski na jezdnię przewróciło się drzewo.
Kierowcy postanowili nie czekać na przyjazd strażaków, tylko sami wzięli się do roboty. Za pomocą przywiezionej na miejsce piły spalinowej zaczęli ciąć drzewo na kawałki, a następnie usuwać je z jezdni. Pod koniec działań dojechali strażacy z jednostki OSP w Rudniku, po czym wspólnymi siłami droga została udrożniona.
(fot. nadesłane – Przemo)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak by czekali aż przyjedzie pomoc to do tej pory by czekali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie pomyślałeś tłuku, że strażacy od rana na akcji, bo co chwila gdzieś jest jakieś powalone drzewo i nie da się być w kilku miejscach na raz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czas się wziąć do roboty w końcu a nie w kraty grać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tomuś Czereśniak.Ten to umiał ciąć drzewo tak, że w czołg wroga trafił tym drzewem.Ha!
P.s.Nie mogę pisać że czołg był niemiecki bo to wbrew „sojuszom”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
NIELEGALNA WYCINKA! ZAŁAGASZAM DO PŁOKUŁATUŁY!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten młody przesuwający drągiem drzewo to świetny prawnik, porozmawiaj z nim o tym, szybko sprowadzi cię na ziemię