We wtorek w Firleju na trasie Lublin – Kock zamontowano pierwszy z fotoradarów jakie mają się pojawić do końca pierwszego kwartału 2015 roku przy naszych drogach. Urządzenie od razu rozpoczęło prace, tak więc kierowcy przyzwyczajeni do szybszego przejeżdżania przez tą miejscowość powinni się mieć na baczności. Jak zapowiada CANARD, w przeciągu najbliższych czterech miesięcy w całym kraju ma zostać uruchomionych 100 tego typu urządzeń. Ile z nich trafi do naszego regionu, na razie nikt nie zdradza.
Ustaliliśmy jednak, że fotoradary z pewnością pojawią się jeszcze w Moszczance na trasie Lublin – Warszawa oraz w Sitańcu na trasie Lublin – Zamość. We wszystkich tych miejscach urządzenia były już zamontowane, jednak były to tzw. szare fotoradary a zgodnie z przepisami wszystkie tego typu urządzenia mają być dobrze widoczne dla kierowców z dużej odległości. Ten sam przepis mówi, że przy drogach mogą się znajdować tylko aktywne fotoradary i to wyłącznie w żółtym kolorze. Nie mogą stać tzw. straszaki, czyli puste maszty, w których nie ma zamontowanego urządzenia rejestrującego przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców.
Obecnie montowane fotoradary zlokalizowane są w miejscach, które kilka lat temu, we współpracy z Politechniką Gdańską i Krakowską, wytypowano na podstawie badań jako najbardziej niebezpieczne miejsca w naszym regionie. – Fotoradary ustawiamy w najbardziej niebezpiecznych miejscach w sieci dróg krajowych, które były wytypowane przez specjalistów z Politechniki Gdańskiej i Politechniki Krakowskiej poprzez analizę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego – tłumaczy Łukasz Majchrzak z CANARD.


(fot. lublin112)
2014-10-29 16:31:31
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a Pełczyn trasa Piaski -Chełm ? od poniedziałku nowy i działający
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i tak tam zawsze zwalniałem, nawyk od starego radaru 🙂