Długie utrudnienia w ruchu na al. Warszawskiej, czyli jednej z najważniejszych w Lublinie arterii zostały już całkowicie sfinalizowane. Uczestników ruchu drogowego czeka jednak trochę zmian, ale wszystkie właściwie oznakowano, więc nie sposób ich nie zauważyć. Jednak poruszanie się w tym miejscu „na pamięć” może spowodować przykre konsekwencje.
W miejscu tym wykonywane były prace drogowe związane są z realizacją zadania pn. „Budowa drogi dla rowerów wzdłuż Al. Warszawskiej w Lublinie, zatoki autobusowej w rejonie ul. Czeremchowej, wyznaczenie pasów rowerowych w jezdni Al. Warszawskiej wraz z przebudową i budową infrastruktury”.
Przez kilkanaście miesięcy kierowcy obserwowali sukcesywne zmiany, niejednokrotnie pokonując korki spowodowane pracującym tu ciężkim sprzętem drogowym. Nie wszyscy byli jednak świadomi zmian w organizacji ruchu drogowego, które już wtedy zaczęły następować.
A w ramach III etapu przebudowy Al. Warszawskiej trasa ta utraciła część pasów ruchu, których już obecnie kierowcy nie mają do dyspozycji. Nastała zatem dla nas wszystkich swego rodzaju drogowa rewolucja na tej arterii.
Na odcinku od wysokości ul. Dzieci Zamojszczyzny do ul. Zbożowej na jezdni pojawiły się pasy dla rowerzystów, lecz szerokość jezdni jednak nie zwiększyła się. Powstanie tego rodzaju tras oznacza, iż kierowcy mają teraz mniej miejsca dla siebie. Droga dla cyklistów została zaplanowana i wykonana na odcinku od ul. Przygodnej do posesji Al. Warszawska 68a, a na dalszym odcinku wydzielono pasy rowerowe z jezdni aż do skrzyżowania z ul. Zbożową. Trasa ta jest więc kontynuacją drogi dla tych jednośladów, której realizację rozpoczęto w 2024 r. Zlecenie dotyczyło odcinka o długości ok. 900 metrów.
Za skrzyżowaniem Al. Warszawskiej z ul. Sławinkowską w celu wyznaczenia pasów rowerowych zlikwidowano po jednym pasie ruchu na wprost w obu kierunkach. Pozostała trzymetrowa część jezdni (środkowy pas) przeznaczona została pod wydzielenie dodatkowych pasów do skrętu w lewo we wloty dróg bocznych. W efekcie kierowcom pozostało – do jazdy na wprost – po jednym pasie, czyli połowa tego, czym dysponowali oni do tej pory. Zakres robót objął zarówno prace nawierzchniowe, jak i działania związane z dostosowaniem istniejącej infrastruktury technicznej. Inwestycja – zgodnie z opinią ratusza – ma poprawić komfort oraz bezpieczeństwo użytkowników drogi.
– Zmiana organizacji ruchu na Al. Warszawskiej, polegająca na zmniejszeniu z dwóch do jednego liczby pasów ruchu dla pojazdów samochodowych wkażdym kierunku, wynika z potrzeby wyznaczenia na jezdni pasów ruchu dla rowerów, zgodnie z zatwierdzonym Projektem Stałej Organizacji Ruchu – informowała niedawno Beata Pietryczuk z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Rozwiązanie zostało wprowadzone na odcinku od Al. Warszawskiej 68a do skrzyżowania z ul. Zbożową i ul. Agronomiczną. W każdym kierunku pozostał jeden pas ruchu dla pojazdów samochodowych oraz jeden wydzielony pas ruchu dla rowerów, oznakowany znakiem F-19 „pas ruchu dla określonych pojazdów”.
Obecnie wszystkie prace już zostały sfinalizowane. Na całym odcinku pasy rowerowe zostały oznakowane znakami poziomymi P-23 „rower”. Dodatkowo na skrzyżowaniach oraz na odcinkach, na których występuje przeplatanie ruchu samochodowego i rowerowego, nawierzchnię pasów rowerowych wyróżniono kolorem czerwonym.
Nowa organizacja ruchu obowiązuje już dwa miesiące, wielu jednak kierujących pojazdami – zarówno tymi mechanicznymi, jak i rowerami – wydaje się nadal być zaskoczonymi zmianami drogowymi w tym miejscu. Kierowcy denerwują się utratą jednego z dwóch dotychczas funkcjonujących w tym miejscu pasów ruchu, narzekają na poranne i popołudniowe korki, a rowerzyści z kolei udają, iż nie widzą przeznaczonego dla nich wydzielonego pasa asfaltowej drogi i uparcie jadą chodnikiem w obydwu kierunkach.
Już nie tylko znaki pionowe w tym miejscu informują o dokonanych zmianach w organizacji ruchu drogowego. Białe pasy, strzałki na asfalcie oraz kolorowe oznaczenia też pojawiły się już jakiś czas temu. A od kilku dni – po sfinalizowaniu wszystkich planowanych zmian i oznaczeń – także sygnalizacja świetlna w rejonie wiaduktu na Al. Warszawskiej nad Al. Solidarności nie działa już w trybie awaryjnym, lecz normalnym.
Tekst, zdjęcia – Leszek Mikrut
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To teraz Fujara z Żukiem na rower w poniedziałek i przy kamerach pokaże w godzinach szczytu jak wygląda to skrzyżowanie. Proponuję od razu z wstęgą przyjechać – jest szansa, że będzie trzeba na wieniec ją od razu wciągnąć. Czy ci ludzie jakieś kompetencje mają oprócz zmniejszania powierzchni do jazdy dla samochodów ? To nie Hiszpania czy Grecja gdzie słońce dłużej świeci, żeby był sens jazdy rowerem, a tak „projektujemy” koślawe rozwiązania dla rowerzystów którzy przez 4-5 miesięcy w roku wykorzystywać (może) będą tą ścieżkę. Wykonawca nie ogarnął też docinania kostki w łuki tylko wszędzie te kanciaste kształty ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z komentarzy wysuwa się jeden wniosek. Większość komentujących nie była dalej niż w wólce. To co tu widać, jest standardem w europie od wielu dekad.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czy ja dobrze widzę?
tam jest ścieżka rowerowa między pasami ruchu dla samochodów??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ścieżka rowerowe (zresztą nie ma takiego tworu), tylko pas rowerowy. Co w tym dziwnego, ze pojazdy maja poruszać się po jezdni?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Się spaślaki z blachosmrodow posrali w komentarzach 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem o co ten krzyk, jezdzę codziennie do Jastkowa i z powrotem, jeżdzi się spokojniej, skończyła się ściganka na tym odcinku a mieszkańcy warszawskiej są zadowoleni. Kierowcy to nie pępek świata, wolniej dojedzicie, bezpieczniej bęzie zwłaszcza dla rowerzystów na ich pasach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to ci sami co projktowali rondo z pniakiem ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od początku tak tam powinno być a nie dopiero teraz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tej koszmarnej organizacji ruchu nie powinno być