W Lublinie trwają kolejne imprezy w ramach Dni Kultury Studenckiej. Tym razem chodzi o Lublinalia, które zorganizowały samorządy studenckie czterech największych uczelni: Uniwersytetu Marii Curie – Skłodowskiej, Uniwersytetu Medycznego, Uniwersytetu Przyrodniczego oraz Politechniki Lubelskiej. Wydarzenie odbywa się na terenach zielonych Browaru Perła przy ul. Bernardyńskiej.
Miejsce to wybrano nieprzypadkowo, Perła jest bowiem głównym sponsorem imprezy. Jednak okazało się, że obiekt nie był w stanie pomieścić wszystkich chętnych. Na ul. Bernardyńskiej, przed bramą browaru, gromadził się tłum osób chcących wejść do środka. Z godziny na godzinę ludzi robiło się coraz więcej, a wraz z tym rosło też napięcie.
W związku z tym miały miejsce niebezpieczne sytuacje. W napierającym w kierunku bramy wejściowej tłumie dochodziło do omdleń, u co niektórych pojawiały się także agresywne zachowania. Zabezpieczający teren imprezy pracownicy ochrony kilkukrotnie użyli też gazu wobec osób napierających w stronę wejścia.
– Kompletna porażka organizacyjna. Od trzech lat nie było w Lublinie Dni Kultury Studenckiej. Czy oni myśleli, że na taką imprezę przyjdzie 100 czy 200 osób? Przecież pewne było, że spragnieni zabawy ludzie będą walić drzwiami i oknami. Tyle jest miejsc na terenie miasta, gdzie można było zorganizować Lublinalia i nie byłoby problemu z brakiem miejsca. Kolejna sprawa to tylko jedno wąskie wejście, które służy też za wyjście. Gdyby tam się coś wydarzyło, to ludzie by się stratowali – mówił nam jeden z czekających do wejścia mężczyzn.
Wtórowali mu kolejni oczekujący w kolejce. W tej sprawie otrzymaliśmy również zgłoszenie problemu drogą mailową.
– Na teren imprezy można dostać się i je opuścić tylko przez jedno wejście – bramę główną Browaru Perła. Powoduje to ogromne kolejki osób chcących wejść na imprezę. Wczoraj około 22:30 kolejka ta miała około 300 metrów długości, oraz kolejkę osób chcących opuścić teren Browaru. Obie te kolejki spotykają się w Bramie Browaru, przy barierkach i bramkach, gdzie kontrolowani są wchodzący powodując ogromny ścisk. W razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa, sytuacja ta rodzi ryzyko tego, że osoby znajdujące się w obu kolejkach będą się po prostu tratować – pisze pan Tomasz.
Ostatecznie pod koniec imprezy otwarte zostały bramy od strony ulicy Rusałka. Jednak niewiele to dało, większość nieświadomych tego osób wciąż oczekiwała przed bramą główną.
Kolejna sprawa, na którą zwracano uwagę, to autobusy kursujące między ludźmi oczekującymi przed bramą browaru. W każdej chwili mogło dojść do nieszczęścia, np. ktoś mógł wpaść pod koła pojazdu. Ten problem udało się rozwiązać, kiedy to pracownicy Nadzoru Ruchu MPK, widząc popychające się osoby, czy też wchodzące wprost pod nadjeżdżające pojazdy, postanowili wycofać je z ul. Bernardyńskiej i skierować objazdem przez ul. Rusałka.
Sporo pracy mieli też policjanci oraz ratownicy medyczni. Najpoważniejszym przypadkiem był pobity do nieprzytomności mężczyzna, który trafił do szpitala.
Ci, którym udało się dostać na teren imprezy wskazywali, że bawili się doskonale. Największym zainteresowaniem cieszył się koncert grupy Kult. Zaznaczali również, że pod sceną atmosfera była wspaniała, a osoby, które zaczynały się niewłaściwie zachowywać, od razu były doprowadzane do porządku przez innych uczestników. Dziś ostatni dzień Lublinaliów, na scenie zagrają: Zalia, Michał Szczygieł, Julia Wieniawa oraz Mrozu.
@lublin112.pl #lublin #lublin112 #lublinalia ♬ dźwięk oryginalny – lublin112.pl
(fot. wideo lublin112.pl)
37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dni Kultury Studenckiej – przepraszam czego ? Te imprezy powinny byc zdala od miasta, na polach, lakach itp. Tam jest miejsce na to bydlowanie. A i po imprezie wyspac byloby gdzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
`po ile perełkę sprzedawali na lublinaliach ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za idiotyzm żeby robić spęd w śródmieściu. Trzeba było wywieźć gdzieś tych niedouczonych – np. nad Zalew albo na poligon.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Perła sponsor główny to odgrodzili polowe terenu na rusałce… a nie mogli po prostu nie stawiać ogrodzenia? A No tak… nikt by ich piwa 3.5% nie kupił 🙂 ja siedziałem na murku na rusałce i tez miałem fajnie. A i piwko ze sklepu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież tu doszło do zagrożenia zdrowia i życia. Jedna pańka w tłumie, taranowanie się nawzajem i byłyby trupy.
Najgorsze Juwenalia w dziejach. Najgorsi artyści. Już nigdy więcej nie wypije perły.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Organizacyjnie porażka, ludzie stali z góry z dołu ulicy i od frontu, a było tylko jedno wejście z kilkoma bramkami. Brak jakiejkolwiek informacji i kontroli nad tym co dzieje się na zewnątrz. Kolejna rzecz to osoby wychodzące tym samym wejściem powodujące chaos w kolejce. Wina też ludzi którzy na bramki szli z zabronionymi rzeczami przez co przedłużali kontrolę, ale tutaj tez przydałaby się wcześniej informacja czego nie można wnosić. Po 2h stania udało mi się wejść o 22 ale czekało jeszcze bardzo dużo osób
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nocna studencka łykendowa młodzież oderwana granatem od pługaz torebką na ramieniu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niebezpieczna sytuacja powstała także z tego powodu, że połowa uczestników wchodziła omijając kolejkę, zrobił się tłum przed bramą. Miejsca wewnątrz było tyle, ile trzeba. Brak kultury niektórych uczestników przyczynił się do zamieszania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Witam
Porażka organizacyjna ze względu na zapewnienie niedostatecznej ilości dróg komunikacji dla uczestników wydarzenia. Stworzenie zagrożenia życia i zdrowia. Tak ja to widzę. Tylko dzięki cierpliwości i opanowaniu emocji wśród oczekującego na wejście tłumu ludzi nie doszło do tragedii. Szkoda, że tak się stało ponieważ sama impreza jest bardzo pozytywna i potrzebna lokalnej społeczności.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kwestią czasu jest kiedy to jedna z imprez organizowanych na wąskich uliczkach Starego Miasta jak różne noce pijaństwa i kultury oraz inne karnawały doprowadzi w końcu do tragedii. Wyobraźcie sobie wariata wjeżdżającego w tłum na Grodzkiej czy Bramowej rozpędzonym samochodem jak zrobił to inny wariat na molo w Sopocie kilka lat temu bądź odpalenie w tłumie petardy wojskowej. Trupy w wyniku paniki i wzajemnego tratowania się ludzi liczone byłyby w tysiącach.